Smartfony

Smartfon do szkoły - za i przeciw

przeczytasz w 3 min.

Smartfon dla ucznia? Czy to dobry pomysł? I tak, i nie – ważne, by zrobić to z głową. Podpowiadamy, czego warto być świadomym i na co zwracać uwagę.

Czy warto kupić dziecku smartfona – argumenty za i przeciw

Decyzja o tym, czy i kiedy kupić dziecku smartfona, nie należy do łatwych. Oczywiście kluczowe jest to, by dziecko otrzymało swój pierwszy telefon w odpowiednim wieku. Nie ma jednak uniwersalnej odpowiedzi na pytanie o to, jaki to konkretnie wiek. Rodzice sami muszą wiedzieć. Podobnie zresztą jest z odpowiedzią na pytanie o to, czy w ogóle warto, a sprawa wygląda tak, że jest kilka minusów. Mimo to koniecznie czytaj dalej, bo szybko może okazać się, że plusy przeważają... 

Skąd opory przed zakupem smartfona dla dziecka?

Rodzice często się wahają. Jednym z podstawowych zagrożeń jest to, że telefon jest urządzeniem silnie uzależniającym, a właściwie takie są treści, jakie można w nim znaleźć. Mówimy tu przede wszystkim o aplikacjach społecznościowych oraz najrozmaitszych grach. Przychodzące co chwilę powiadomienia są zaś zabójcami skupienia.  

Jeszcze gorzej, gdy dziecko zajrzy w te zakamarki Internetu, które zdecydowanie nie są dla niego przeznaczone. Tymczasem jest ich tak dużo, że to naprawdę nie jest trudne. Treści dla dorosłych – czy to z powodu nagości, czy brutalności – mogą nie tylko uzależnić, ale też wywrzeć olbrzymi (i co gorsza: negatywny) wpływ na rozwijający się umysł młodego użytkownika. Z tym jednak można sobie przynajmniej do pewnego stopnia poradzić, stosując blokady rodzicielskie (choć one tylko minimalizują, a nie eliminują zagrożenie).

dziecko ze smartfonem

Ale smartfon dla dziecka to przede wszystkim dużo plusów

Paradoks smartfona polega jednak na tym, że choć – jak wspomnieliśmy wyżej – może stanowić zagrożenie, to może też pozytywnie wpływać na bezpieczeństwo dziecka. Telefon pod ręką pozwala dziewczynkom i chłopcom skontaktować się z rodzicami natychmiast, gdy tylko poczują jakiekolwiek zagrożenie. Rodzice mogą też zadzwonić do dziecka, by dowiedzieć się choćby dlaczego tak długo nie wraca ze szkoły. 

Smartfon daje też poczucie bezpieczeństwa w inny sposób. Mianowicie dziecko oswojone z telefonem będzie wiedziało co zrobić w takich sytuacjach, jak na przykład zasłabnięcie rodzica. Zresztą telefon w ogóle uczy na swój sposób samodzielności i zaradności w późniejszym życiu (choć tutaj oczywiście rodzice muszą pilnować, by ich podopieczni potrafili zrobić też coś bez smartfona w ręce). Smartfon może też wreszcie pomagać w budowaniu i utrzymywaniu relacji z rówieśnikami. 

Jeśli uważasz, że plusy przewyższają minusy, to możemy przejść już dalej… 

Jaki telefon kupić dziecku do szkoły? 

Telefon dla ucznia powinien być przede wszystkim wytrzymały: mieć wyświetlacz odporny na zarysowania i obudowę, która nie rozpadnie się na kawałki po pierwszym kontakcie z podłożem. Dodatkowym plusem będzie ochrona przed zalaniem i zapyleniem – warto zadbać o te zabezpieczenia, bo mali odkrywcy i poszukiwacze przygód na pewno niejednokrotnie przetestują swojego smartfona – albo celowo, albo i nie. 

Dlatego właśnie dobrym wyborem może być pancerny smartfon, na przykład taki jak myPhone Hammer Iron 3 LTE z obudową odporną na wodę i pył oraz wyświetlaczem pokrytym hartowanym szkłem. Równocześnie to naprawdę przyzwoity telefon, zapewniający płynne działanie podstawowych aplikacji i Internetu, a także wyposażony w aparat 13 Mpix z lampą błyskową. 

myPhone Hammer Iron 3 LTE

Charakterystyczne w dziecięcych telefonach jest to, że baterie rozładowują się w nich błyskawicznie. Cóż, nic w tym dziwnego, bo gry są jednymi z najbardziej „energożernych” aplikacji. Aby się na to przygotować, pomyśl o smartfonie z pojemnym akumulatorem. Jeśli się dobrze rozejrzysz, to znajdziesz takie perełki jak Xiaomi Redmi 9T, który bez problemu wytrzyma dwa dni między ładowaniami – i to w rękach dziecka. Akumulator 6000 mAh nie jest zresztą jego jedynym atutem, bo telefon ma też podzespoły, które pozwolą grać w najróżniejsze gry mobilne.

Xiaomi Redmi 9T

A skoro już przy grach jesteśmy, to warto zwrócić uwagę na to, że przy wyborze smartfona dobry procesor powinien być jedną z kluczową cech. Jednym z najwydajniejszych modeli do 1000 złotych jest realme 8 z 6 GB pamięci RAM i układem MediaTek Helio G95 na pokładzie. Dziecko będzie w stanie zrobić użytek z takich podzespołów, a przy okazji nie będzie się niepotrzebnie irytować. Wielkim atutem tego smartfona jest też świetny, poczwórny aparat, niezwykle sprzyjający rozwoju kreatywności. 

realme 8

Oczywiście zdajemy sobie też sprawę z tego, że możesz chcieć wydać jak najmniej na smartfona dla dziecka – choćby z obawy przed tym, że zaraz może zostać zniszczony. Spośród tych najtańszych telefonów – do 500 złotych – najlepiej prezentuje się chyba Alcatel 1S 2020. Pomimo niewysokiej ceny może pochwalić się przyzwoitym, potrójnym aparatem, niezłym wyświetlaczem i nawet dobrym czasem działania. 

Alcatel 1S 2020

Jak widzisz, wybór smartfonów, które mogą okazać się odpowiednie dla dzieci, jest niemały. W zależności od decydującego parametru, każdy ostatecznie jest w stanie znaleźć coś dla siebie, a właściwie dla dziecka. Zobacz więcej modeli w sklepie RTV Euro AGD

Artykuł powstał we współpracy z RTV Euro AGD.

Komentarze

15
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Dexterr
    4
    Ja tu żadnych dylematów nie widzę. Klasy 1-2: Smartwatch z dzwonieniem, od 3 klasy: smartfon z family linkiem i blokadą youtube, internetu i gier. Odblokowane wszystkie funkcje na godzinę czy dwie dziennie w czasie pozalekcyjnym.
    • avatar
      sn00p
      3
      Uwielbiam jak młodzież wypowiada się na temat dzieci. Jeśli twój syn/córka pójdzie do szkoły z zablokowanym youtube a cała klasa będzie w przerwach dyskutować o lodach ekipy i wszystkich tych gwiazdach z youtube to twoje dziecko będzie skazane na hejt jakiego nie potrafisz sobie nawet wyobrazić. Każdy rodzić wie dokładnie o czym ja piszę. Zanim moja córka poszła do szkoły myślałem że najlepiej będzie kupić prosty telefon z małym ekranem i fizyczną klawiaturą. Niestety rzeczywistość jest bardzo brutalna.
      • avatar
        SerwusX
        2
        Z plusów wymienionych w artykuł wynika, że Nokia 3210 byłaby wystarczająca...
        • avatar
          fonzie
          2
          Jedyny telefon do szkoły to Nokia 3310 i to ta pierwsza.
          Do 4 klasy telefon powinien służyć jedynie do kontaktu z domem w nagłych wypadkach a nie oglądania pato youtuberów na przerwach...
          • avatar
            DarioSocjalista
            -12
            Jestem ekspertem w dziedzinie edukacji i wychowaniu dzieci i mlodzierzy. Uwazam ze kazde dzieckoi mlodirz powinna miec smartfony w szkole ale powinno za to zaplacic panstwo w formie dodatkowego zasilku socjalnego tak zeby rodzice nie musieli za to placic bo musza sie skupic na wychopwaniu dzieci bez ponoszenia kosztow.
            • avatar
              Marucins
              0
              "Telefon pod ręką pozwala dziewczynkom i chłopcom skontaktować się z rodzicami natychmiast, gdy tylko poczują jakiekolwiek zagrożenie. Rodzice mogą też zadzwonić do dziecka, by dowiedzieć się choćby dlaczego tak długo nie wraca ze szkoły. "

              To jak jeden z drugim gołodupcem przeżył tyle lat gdy nie mógł w przedszkolu do matki zadzwonić?
              • avatar
                Gnom_Z_Piany
                0
                głupawe wciskanie smartfona na zasadzie 'kup kup kup'. smartfon w szkole typowo to jest zło. kolejny punkt do bezsensownej rywalizacji "bo ty nie masz albo twój jest gorszy, a mój kosztuje 5 tysi" i tak dalej.

                ponadto między lekcjami są przerwy, na których jest masa nieletnich zombiaków. ślęczą w tych smartfonach, a potem nie są w sanie się skupić na lekcji.