• benchmark.pl
  • Foto
  • LUMU zamieni iPhone w precyzyjny światłomierz - czyli coś dla fotografujących
Foto

LUMU zamieni iPhone w precyzyjny światłomierz - czyli coś dla fotografujących

Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
Dyskutuj z nami

LUMU to akcesorium podłączane za pomocą portu słuchawkowego dzięki któremu iPhone będzie alternatywą dla zewnętrznego światłomierza fotograficznego

O wartości smartfona w fotografii decyduje czasem nie tylko sam produkt, ale i przeznaczone doń akcesoria. Nie jest to co prawda powszechnie uznawany pogląd, ale nie zmienia to faktu, że trochę tych akcesoriów na rynku mamy. Jednym z ciekawszych jest światłomierz LUMU, który przeznaczono do współpracy ze smartfonami iPhone.

Smartfon zamiast zewnętrznego światłomierza

LUMU ma kształt półsferycznego dyfuzora, w której umieszczono samokalibrujący się czujnik. Ocena oświetlenia przekłada się na ocenę w wartościach EV (wartość ekspozycji), jasności w luksach lub tak zwanych stopoświecach (ang. footcandle).

LUMU wnętrze

Zakres pomiarowy wynosi od 0,15 do 250000 luksów (ekspozycja od -4EV do 20EV). Wedle specyfikacji, pomiary są powtarzalne z dokładnością do 0,1 EV.

LUMU jest w stanie odseparować światło IR, kompensować temperaturę barwową. Producent zapewnia, że nie zużywa więcej prądu niż słuchanie muzyki. A właśnie poprzez port słuchawkowy podłączymy go do iPhone’a.

Aplikacje współpracujące z LUMU, przeznaczone dla fotografujących (Lumu Photo) lub filmujących (Lumu Video), podają sugerowane parametry ekspozycji, czasu naświetlania, przysłony lub sugerowanego klatkarzu. Oprogramowanie jest w stanie skompensować wyniki z uwzględnieniem filtra ND i innych, które możemy zechcieć zastosować podczas fotografowania lub filmowania.

LUMU aplikacja

Możemy także tworzyć notatnik pomiarów, dokonywać pomiaru skumulowanego, w sytuacji gdy w otoczeniu światło się zmienia, a nam potrzebna jest najlepiej uśredniona wartość.

Ale po co mi światłomierz?

Pytanie wcale nie jest głupie. Przecież aparaty cyfrowe, a wcześniej i analogowe, dysponują wbudowanych systemem pomiaru światła. Często bardzo zaawansowanym. Zatem dlaczego mielibyśmy korzystać z dodatkowego pomiaru światła, w tym przypadku z pomocą zestawu LUMU plus smartfon iPhone.

Przede wszystkim światłomierz zewnętrzny może zmierzyć światło w miejscu gdzie znajduje się motyw, w przeciwieństwie do światłomierzy w aparatach, które mierzą światło trafiające do aparatu, czyli w miejscu z którego wykonujemy zdjęcie.

Zewnętrzny światłomierz może precyzyjniej zmierzyć światło błyskowe, dokonać prawidłowej oceny przy bardzo wąskim kącie ekspozycji, bardzo słabym oświetleniu. Można ocenić nim jasność światła odbitego, ale również padającego na fotografowany obiekt czy osobę. Owszem w aparatach mamy histogram, mamy funkcje pomiaru matrycowego, uśredniającego.

Nie uzyskamy jednak z ich pomocą tak dokładnej oceny oświetlenia sceny jak z pomocą światłomierza zewnętrznego. I stąd pomysł na LUMU. Przyzwoity podstawowy światłomierz to wydatek przynajmniej kilkuset złotych. Lumu plasuje się w tym segmencie cenowym.

Jego cena to 660 złotych, aczkolwiek w tym przypadku należy do niego podłączyć jeszcze smartfon iPhone, który swoje kosztuje. Czyni to te akcesorium przydatnym przede wszystkim zwolennikom produktów Apple, których na szczęście w fotografii nie brakuje. Szkoda jednak, że producent nie pomyślał o Androidzie.

Źródło: LUMU, inf. własna

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!