Cały dzień na baterii z matrycą OLED? Testujemy ASUS ZenBook Flip S 13 z Intel Evo!
Cały dzień na baterii z matrycą OLED? Testujemy ASUS ZenBook Flip S 13 z Intel Evo!
Laptopy z matrycami OLED są nadal nowością na rynku i zwykle odznaczają się znacznie krótszym czasem pracy na baterii, w związku z zapotrzebowaniem matrycy organicznej na prąd. ASUS ZenBook Flip S 13 z certyfikatem Intel Evo ten trend przełamuje – oto finał naszego cyklu filmów!
Intel Evo w ASUS ZenBook Flip S 13 - co możesz zyskać?
Przez ostatnie dwa tygodnie prezentowaliśmy Wam kolejne części naszego cyklu filmów, w którym weryfikowaliśmy laptopy różnych producentów pod względem korzyści, jakie obiecuje certyfikat Intel Evo. Jak na razie wszyscy zawodnicy nasz test zdali, więc postanowiliśmy wybrać na koniec coś specjalnego.
A taki z pewnością jest ASUS ZenBook Flip S 13 z matrycą OLED. Choć jak się okazało, nawet mimo tak prądożernego ekranu, udało mu się test zaliczyć. Przekonajcie się sami, jak to możliwe, oglądając poniższy film. Jak zwykle postaramy się w nim również przybliżyć Wam sam model laptopa w tej bardzo zwięzłej formie.
ASUS ZenBook Flip S 13, podobnie jak jego koledzy, czyli inne laptopy „dwa w jednym”, to bardzo zbita konstrukcja. Ważąc nieco ponad 1,2 kg jest jednocześnie odczuwalnie mniejszy od chociażby wcześniej przetestowanego LG Gram 14 (a przypominamy, że sprawdzaliśmy jeszcze lżejsze laptopy). Tak jednak musi być, aby zagwarantować odpowiednią sztywność w całości aluminiowej obudowy, po transformacji do formy tabletu.
Boczna krawędź została estetycznie ścięta i pokryta wpadającym w miedziany odcień lakierem. Identyczny zabieg stylistyczny zastosowano w ramce panelu OLED. Pokrywa posiada dekoracyjne szczotkowanie w kształt okręgów rozchodzących się od logo producenta – całość wygląda po prostu fenomenalnie (albo przynajmniej nam się podoba).
Obszycie dołączonego futerału idealnie zgrywa się z ozdobnymi wstawkami laptopa.
Klawiatura wyspowa posiada zaskakująco duży skok klawiszy, jak na tak drobną konstrukcję. Nie jest niestety aż tak sztywna jak pokrywa z panelem OLED, ale też nie ugina się na tyle, aby było to odczuwalne podczas użytkowania.
Przycisk funkcyjny w połączeniu z ESC służy do zmiany domyślnego działania klawiszy funkcyjnych – bardzo to wygodne.
Touchpad jest szeroki, choć oczywiście nie aż tak wysoki jak w laptopach o rozsądniejszych dla tego rozmiaru proporcjach. Używa się go całkiem przyjemnie, choć to nadal klasyczny gładzik, technologicznie odpowiadający temu, co znajdziemy też w znacznie tańszych modelach. Skrywa jednak w sobie pewien sekret…
Jak pogodzić mały rozmiar laptopa z obecnością klawiatury numerycznej? Otóż tak!
A mówili, że się nie da pełnego HDMI do tabletu zmieścić…
ASUS nie oszczędzał również na złączach. Oczywiście nie spodziewajmy się zestawu portów jak w 17-calowych stacjach roboczych, ale i tak w swojej klasie wypada ponadprzeciętnie. Do dyspozycji mamy:
2x Thunderbolt 4
1x USB 3.2 typu A gen. 1
1x HDMI 2.0
Mało portów, ale z pewnością nie brakuje im funkcjonalności.
Ale zaraz - zawołacie – to ma być ponadprzeciętny zestaw? A gdzie minijack? A gdzie RJ45? Otóż są, ale w formie dołączonych w zestawie adapterów do złącza USB (typu A dla RJ45 i typu C w przypadku DAC ze złączem minijack 3,5 mm).
ASUSa należy też pochwalić za lokalizację przycisku zasilania z boku obudowy – w trybie tabletu sprawdza się wyśmienicie!
To nie koniec prezentów od ASUSa – w zestawie znajdziemy też skórzane etui i zaawansowany rysik rozpoznający do 4096 poziomów nacisku. Choć, tak jak zaznaczyliśmy na filmie, rysik nieco rozczarowuje tym, że jest na zwykłą baterię AAA. W razie potrzeby możemy przymocować go magnetycznie do przedniej krawędzi laptopa (przy narożnikach).
Pokaźny zestaw dodatków wyraźnie daje nam do zrozumienia, że zakupiliśmy produkt premium.
Taki mały, a tak ładnie gra
W tej klasie sprzętu nie mogło zabraknąć porządnego nagłośnienia. W przypadku ZenBooka Flip S odpowiada za nie duńska firma Harman Kardon i trzeba przyznać, że nie jest to pusta naklejka jak w przypadku niektórych modeli laptopów gamingowych. Dźwięk jest czysty w całym zakresie przenoszonego pasma, a to bez problemu schodzi poniżej 200 Hz, a także wspina się powyżej 16 kHz. Brzmi to po prostu bardzo dobrze, choć nie aż tak dobrze jak soundbar wbudowany w Lenovo Yoga 9i z 4 odcinka cyklu.
Głośniki skierowane są ku podłożu, przez co nieco przyjemniej brzmią w trybie tabletu.
Czy to możliwe, żeby obraz w ultrabooku wyglądał tak dobrze?
Prawdziwym gwoździem dzisiejszego programu (zaraz po certyfikacie Intel Evo) jest jednak zastosowany przez ASUSa w tym modelu panel AMOLED. Oferuje pokrycie w 100% wszystkich przez nas weryfikowanych gamutów, co nie zdarza się zbyt często (o ile w ogóle w przypadku paneli LCD w laptopach). Mówimy tu również o pełnym 4K (zatem proporcjach ekranu 16:9) – a myśleliśmy, że już w 14-calowej Yodze przesadzili z gęstością upakowania pikseli…
Na pokryciu tych popularnych szerokich gamutów ASUS nie kończy, gdyż potrafi wyświetlić jeszcze 25% więcej barw niż te potrzebują.
Tu jednak mały pstryczek w nos ASUSa – fabryczna kalibracja (a mamy tu nawet indywidualnie utworzony dla każdego egzemplarza profil) jest nieco przesycona (zapewne po to, aby laptop maksymalnie zachwycał żywymi kolorami), przez co średnio przechodzi weryfikację odwzorowania nawet w sRGB. Do wyboru mamy jeszcze profil Vivid, który to jeszcze bardziej przejaskrawia barwy, oraz tryb oszczędzania oczu, który naturalnie czyni obraz znacznie cieplejszym. Temperaturę bieli można ostatecznie ręcznie regulować od bardzo zimnej do względnie ciepłej.
Przeprowadzenie profilowania pozwala jednak wycisnąć prawdziwy potencjał z tego panelu. Idealne odwzorowanie gamutu Adobe RGB ucieszy amatorów obróbki grafiki, a tak samo perfekcyjne odwzorowanie DCI-P3 sprawi, że filmy będą wyglądać dokładnie tak, jak tego życzyliby sobie ich twórcy.
Podświetlenie w przypadku panelu OLED nie jest aż tak istotne jak dla LCD – jako że kontrast jest tutaj nieskończony, to 400 nit, jakie oferuje ów panel, wygląda znacznie jaśniej niż nawet 500 nit na panelu LCD. Panel też oferuje przyzwoitą spójność tonacji bieli.
Pomiar delta C wyświetlacza - kliknij, aby powiększyć.
Co prawda nie jest to szczególnie istotne dla tego typu biznesowych i graficznych urządzeń, ale zaznaczamy, że jest to również zdecydowanie najszybszy panel ze wszystkich testowanych w tym cyklu laptopów. Wynika to z naturalnie niskiego (praktycznie natychmiastowego) czasu reakcji pikseli organicznych.
Do pełnej kultury trochę zabrakło
ASUS zadbał również o odpowiednie chłodzenie tak mocnego CPU jak Intel Core i7-1165G7 ze zintegrowanym układem graficznym Intel Iris Xe. Laptop, czy też tablet (jeżeli tak go chcemy używać), nie robi się bardzo głośny nawet pod pełnym obciążeniem, ale do najcichszych zdecydowanie też nie należy. Niestety sama obudowa potrafi się zrobić ciepła (zwłaszcza podczas obciążenia w czasie ładowania), miejscami na tyle, że np. „granie na kolanie” może stać się niekomfortowe.
Bateria mimo ekranu OLED pozwala na cały dzień (roboczy) pracy na baterii
Jak już pokazaliśmy na filmie – laptop oferuje równo 8 godzin pracy bez zasilania przy 200 nit jasności ekranu – pomiar w sumie krzywdzący dla ZenBooka, bo obraz byłby równie czytelny, co konkurencyjne LCD, nawet jeśli zeszlibyśmy w nim z jasnością do 150 nit.
Test baterii - PCMark 10 Modern Office [godziny] - 200 nit, lepsza bateria, online
ASUS ZenBook Flip S 13 (2160p) Intel Core i7 1165G7, Intel Iris Xe
8:04
Ładowanie jest bardzo szybkie i niemalże 4 godziny pracy na baterii można wyciągnąć z 30-40 minut podłączenia zasilania. Jeżeli skręcimy jasność, przejdziemy do trybu offline i aktywujemy najmocniejsze oszczędzanie energii, to można liczyć na ponad 12 godzin np. czytania e-booka.
Jak ASUS ZenBook Flip S 13 wypada na tle pozostałych laptopów w naszych testach?
Jako że to już ostatni model z naszego cyklu, to poniżej znajdziecie pełne zestawienie wszystkich wyników. Również te, które przedstawiliśmy na filmie. Niebawem jednak przygotujemy podsumowywanie całego cyklu, w którym również wyłuskamy najwydajniejszy model.
ASUS ZenBook Flip S 13 Core i7-1165G7, Intel Iris Xe
4662
LG Gram 17 Intel Core i5 1135G7, Intel Iris Xe
3954
LG Gram 14 Intel Core i5 1135G7, Intel Iris Xe
3578
HP ENVY 13 Intel Core i5 1135G7, Intel Iris Xe
2901
Huawei MateBook X Pro – 2020 Intel Core i7-10510U, GeForce MX250 2GB
2704
Lenovo Yoga C940 Intel Core i7-1065G7, Intel Iris Plus
2698
Dell XPS 13 9380-6311 Intel Core i7-8565U, Intel HD 620
1093
3DMark - pozostałe testy - [punkty] wynik ogólny
MSI Prestige 14 EVO
17 982 15 457 13 308
Dell Inspiron 14 7400
16 602 13 881 12 023
Lenovo Yoga 9i
15 145 13 608 12 228
ASUS ZenBook Flip S 13
13 920 12 643 12 112
HP Spectre X360 14
13 711 12 552 12 511
LG Gram 17
13 308 12 450 11 560
LG Gram 14
12 149 11 861 11 065
HP ENVY 13
12 012 10 916 7569
Legneda:
3DMark Night Raid 3DMark Sky Diver 3DMark Wild Life
Widać tu, że przy obciążeniu więcej niż dwóch wątków taktowanie szybko znacznie spada.
Solidna druga pozycja w teście ogólnym PCMark 10 niestety nie utrzymała się w testach graficznych 3DMark. PassMark ponownie wykazał nieco zaniżony wynik w związku z rozdzielczością 4K zastosowanego tu panelu OLED.
Nie jest to może najwyższy wynik w naszym cyklu, ale kiedyś zupełnie poza zasięgiem laptopów, zwłaszcza tak małych.
ASUS wybrał bardzo przyzwoity dysk SSD
Jak już odnotowaliśmy to na filmie – w środku znajdziemy dysk WD Black SN730 – bardzo udany odpowiednik detalicznie sprzedawanego SN750. Jak na dysk PCI-E 3.0 oferuje bardzo przyzwoitą wydajność.
Ponad 1500 pkt to już terytorium podstawowych dysków PCI-E 4.0.
Dysk ten nie zwalnia również po zapełnieniu, a tego z pewnością nie można powiedzieć o wszystkich laptopach z tego cyklu testów.
Jak ASUS ZenBook Flip S 13 wypada w bardziej wymagających i realnych zastosowaniach profesjonalnych?
Zaskakująco dobrze. Wydajność jednowątkowa jest tu jedną z najwyższych, ale nie da się ukryć, że przy obciążeniu wszystkich rdzeni bardzo szybko i mocno zbija taktowanie, czego udało się uniknąć u części z konkurencji. W rezultacie wyniki są bardzo mieszane. Zobaczcie sami.
Wyniki testów w SPECviewperf 2020 [pkt] - rozdzielczość FHD
Laptop:
ASUS ZenBook Flip S 13 Core i7-1165G7 Intel Iris Xe Cena 7599 zł
LG Gram 14 Core i5-1135G7 Intel Iris Xe Cena 4199 zł
LG Gram 17 Core i5-1135G7 Intel Iris Xe Cena 5399 zł
HP Spectre X360 14 Core i7-1165G7 Intel Iris Xe Cena 7449 zł
HP ENVY 13 Core i5-1135G7 Intel Iris Xe Cena 4699 zł
MSI Prestige 14 EVO Core i7-1185G7 Intel Iris Xe Cena 4899 zł
Cinebench R20 Multi Core:
1850
1873
2101
1741
1811
2131
1871
2243
Cinebench R20 Single Core:
539
515
555
510
511
547
523
589
Cinebench R23 Multi Core:
4120
4752
5439
4058
4359
5023
4380
5464
Cinebench R23 Single Core:
1405
1319
1441
1339
1359
1435
1360
1393
GeekBench 5.2.4 Single Core:
1526
1480
1564
1391
1411
1553
1389
1519
GeekBench 5.2.4 Multi Core:
5080
4774
5434
5043
5245
5271
4543
5489
GeekBench 5.2.4 Vulkan:
18 339
16 944
17 325
15 128
15 278
17 431
13 041
18 471
GeekBench 5.2.4 OpenCL:
18 750
18 150
18 434
15 325
15 708
18 454
12 615
19 293
Nasza opinia o ASUS ZenBook Flip S 13
Ukazany powyżej model z pewnością potrafi zachwycić, zwłaszcza w zastosowaniach kreatywnych i multimedialnych, a do tego bardzo dobrze też używa się go w świetle słonecznym. Z pewnością zwróci na siebie uwagę na spotkaniach biznesowych, a obecność certyfikatu Intel Evo potwierdza jego idealne predyspozycje właśnie do takich zastosowań.
Nie jest to niestety róża bez kolców – pewne braki w kulturze pracy oraz daleka od optymalnej dla pracy „stacjonarnej” proporcja ekranu mogą zniechęcić do zakupu. Zwłaszcza że z ceną 7600 zł trudno mówić o ogromnej opłacalności – tu raczej płacimy za prestiż.
Wraz z filmem na początku tego artykułu nasz wielki test laptopów z certyfikatem Intel Evo dobiegł końca. Jeżeli jesteście ciekawi naszego podsumowania całej tej akcji, to niebawem powinno się ono ukazać na łamach naszego portalu (już w formie tylko „do czytania”). Bądźcie czujni!