Jak skutecznie oszczędzać prąd w domu? Z tych sposobów sam korzystam
Ciekawostki

Jak skutecznie oszczędzać prąd w domu? Z tych sposobów sam korzystam

przeczytasz w 4 min.

Możesz nawet nie zdawać sobie sprawy z tego, jak wiele możesz zrobić, by oszczędzać energię w swoim mieszkaniu. Co więcej – są to małe i proste rzeczy, które nie wymagają większego wysiłku i szybko mogą stać się twoimi dobrymi nawykami.

Prąd drożeje, ale… ty nie musisz płacić więcej

W 2023 roku ceny prądu pójdą mocno do góry. Będzie można jednak uniknąć wyższych rachunków, jeśli tylko spełni się jeden z warunków przewidzianych w tzw. Ustawie Solidarnościowej, którą rząd przyjął pod koniec września 2022 roku. To między innymi zużycie w skali roku mniej niż 2000 kWh czy też obniżenie zużycia energii o co najmniej 10%. Warto się więc w związku z tym zastanowić, jak zmniejszyć zużycie prądu w domu. Znamy na to kilka sposobów.

Zanim przjdziemy do konkretów, czy wiesz, ile prądu zużywają urządzenia elektryczne w twoim domu? Dowiesz się tego z naszej publikacji, a w innej przedstawiamy analizę tego, jakie jest średnie dzienne zużycie prądu w polskich mieszkaniach. 

eco pomysł

Jak oszczędzać prąd? Wyłączaj urządzenia, z których nie korzystasz – to naprawdę ma sens

Nic – poza przyzwyczajeniami – nie usprawiedliwia pozostawania włączonych urządzeń wtedy, gdy z nich nie korzystamy. Często tak właśnie się dzieje z komputerami stacjonarnymi i laptopami oraz telewizorami i zestawami kina domowego, które „grają cały czas”. Nikt ich nie używa, a jednak one używają energię i skutecznie odbierają nam kolejne złotówki, które będziemy musieli przelać naszemu operatorowi energetycznemu. Przykładowo: w przypadku telewizora jest to około 137 kWh, a laptopa – około 40 kWh.

Pierwsza zasada, którą wypadałoby wdrożyć, jest więc prosta: skończyłem korzystać z urządzeń – wyłączam je. Ale czy to wystarczy? Wiele słyszy się przecież o tym, że samo wyłączenie sprzętu to za mało, bo przechodzi on wówczas jedynie do trybu czuwania, w którym również pobiera energię. Cóż – nie mylą się ci, którzy mówią, że standby generuje śmiesznie niski pobór energii. To prawda, ale…

Pamiętajmy, że nie mamy na „standby-u” jednego urządzenia. Telewizor, odtwarzacz Blu-ray, zestaw głośników, wieża audio, laptop lub komputer stacjonarny i monitor, drukarka, router, konsola do gier, pralka, toster, czajnik i mnóstwo większego lub mniejszego sprzętu pozostawiamy w trybie czuwania. Nawet jeśli każde z tych urządzeń będzie pobierało mniej niż 1 W (a w większości przypadków tak właśnie będzie), to po zsumowaniu i w skali roku można mówić już o dających się policzyć i mających znaczenie oszczędnościach. A jeśli dla komfortu nie chcesz za każdym razem odłączać wtyczek, to może chociaż zdecydujesz się na wyłączanie urządzeń na noc…  

eco gniazdka

Żeby wszystkie swoje urządzenia móc wyłączać naraz – szybko, prosto i bez konieczności „mordowania się” z wtyczkami, warto kupić listwę zasilającą z wyłącznikiem. Takie akcesorium przyda się także podczas burzy. Ceny najprostszych modeli rozpoczynają się już od kilkunastu złotych, a porządne listwy z zabezpieczeniami, na których można polegać, kosztują około 50-80 złotych (w zależności między innymi od liczby gniazd). To wydatek, który najpewniej się zwróci. Ciekawym rozwiązaniem jest także listwa z osobnymi wyłącznikami dla każdego gniazdka (można ją kupić za około 100 zł). 

A co z ładowarkami pozostawianymi w gniazdkach?

Związanym z poprzednim, ale jednak innym często popełnianym przez nas „grzeszkiem” jest pozostawianie ładowarek do smartfonów lub innych gadżetów w gniazdkach. Dobrą praktyką jest ich odłączanie, ale wypada podejść do tematu racjonalnie i podkreślić, że nie będzie się to wiązało z jakimikolwiek odczuwalnymi obniżeniami rachunków za prąd. W większości przypadków pozostawiona w gniazdku ładowarka do smartfona kosztuje nas mniej niż złotówkę w skali roku

Innym tematem, o którym nie można by przy tej okazji nie wspomnieć, jest stale podłączony do gniazdka (przez zasilacz) laptop. Tutaj sytuacja jest nieco inna – testy wykazały bowiem, że ładowanie włączonego notebooka wiąże się z wyższym poborem energii niż wyłączonego – i to nawet o kilka watów. Warto więc zmienić tutaj swój nawyk. Dodatkowe oszczędności wygenerujemy też, usypiając laptopa, gdy od niego odchodzimy, wyłączając go, gdy nie będziemy z niego korzystać w ciągu najbliższej godziny i odłączając zasilacz z gniazdka, gdy akumulator jest naładowany do pełna

Miejmy jasność – oświetlenie odgrywa tu istotną rolę. Ogrzewanie zresztą też

Zarówno w domu, jak i w biurze, warto zadbać o dobre oświetlenie: bezpieczne dla zdrowia, dostosowane do wielkości pomieszczenia i energooszczędne. Najlepsze, co można zrobić, to wymiana tradycyjnych żarówek na lampy LED-owe – te pobierają znacznie (ok. 5-10 razy) mniej energii elektrycznej, nieporównywalnie szybciej się rozświetlają i cechują się wyraźnie dłuższą żywotnością. 

Eco lampy

Dobrym rozwiązaniem może być postawienie na kilka niezależnych od siebie lamp, zamiast jednej dużej – wtedy można je w razie potrzeby włączać lub wyłączać. Zresztą wyłączanie światła przy wychodzeniu z pomieszczeń to coś, o czym w ogóle należy pamiętać – szczególnie, że nie wiąże się to z żadnym wysiłkiem czy obniżeniem wygody.

Choć artykuł dotyczy oszczędności w domu, wspomnijmy na marginesie, że w biurowych toaletach można też pomyśleć o zainstalowaniu czujników ruchu, które same zajmą się świeceniem i gaszeniem lamp. Szukając sposobów na oszczędzanie energii w biurach, można też przyjrzeć się grzejnikom. Jeśli wszyscy pracownicy kończą o określonej porze, to nie ma potrzeby, by kaloryfery grzały przez całą dobę – można więc na czas nieobecności personelu obniżyć temperaturę. W przypadku weekendów i dłuższych przerw natomiast najlepszym rozwiązaniem będzie ich całkowite wyłączenie. 

Co jeszcze można zrobić? Kilka małych porad, z których warto skorzystać

Kończąc już powoli, spójrzmy na przykład na odkurzacz. Dobra rada jest taka, by w miarę możliwości odkurzać na niższym poziomie mocy (najwyższą ustawiaj na przykład co trzecie użycie) – w ten sposób można zaoszczędzić nawet kilkanaście złotych rocznie. Warto też pamiętać o regularnej wymianie filtrów, ponieważ te w nie najlepszej kondycji, będą zwiększać pobór energii. 

eco odkurzacz

W obniżeniu rachunków za prąd pomóc może też właściwe korzystanie z lodówki (jej regularne rozmrażanie, nie stawianie przy niej źródeł ciepła, regulowanie chłodzenia w zależności od załadunku, nie wkładanie do środka gorących potraw i nie otwieranie jej bez potrzeby) oraz pralki (włączanie jej dopiero po zapełnieniu bębna, wybieranie odpowiednich programów i w miarę możliwości ustawianie niskich temperatur). 

Oprócz tego:

  • kupuj energooszczędny sprzęt (pamiętaj przy tym o nowej klasyfikacji energetycznej), 
  • jeśli twój sprzęt na to pozwala, ustaw w nim tryb oszczędzania energii / eco, 
  • zawsze odłączaj sprzęt od zasilania, gdy wyjeżdżasz na dłużej
  • gdy urządzenie jest naładowane w 100%, odłącz mu zasilanie,
  • rozsądnie dobieraj urządzenie do zadania (nie do wszystkiego potrzebujesz przecież gamingowego peceta)
  • i jeśli to nie problem, słuchaj muzyki na niższym poziomie głośności, a filmy oglądaj na niższym poziomie jasności

A co wy robicie, by oszczędzać energię?

Komentarze

17
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Lesiu34
    10
    Jako, że dość często współpracuję z serwisami elektronicznymi to napiszę coś, o czym autor nie wie, a ma bardzo istotne znaczenie. Otóż na serwis bardzo często wpadają sprzęty, które właśnie uszkodzone są na skutek ciągłego włączania i wyłączania. Tryb stand-by nie jest tylko po to żeby łatwiej się z pilota włączało telewizor, czy uruchamiało nagrywarkę, ale także po to, żeby nie było ciągłego nagrzewania się i chłodzenia elementów elektronicznych, szoku, udaru itd. Oczywiście podczas pracy cała elektronika się grzeje, ale gdy ją wyłączymy to się schłodzi do zera. Włączymy - nagrzeje. I tak w koło Macieju. W telewizorach kineskopowych lubiły wtedy wysiadać układy rozmagnesowania, w LCD inwertery i jeszcze parę innych elementów. Koszt naprawy zawsze przewyższał "oszczędności". Na dodatek śmieszy mnie tekst że ładowanie włączonego notebooka wiąże się z wyższym poborem energii niż wyłączonego – i to nawet o kilka watów. Warto więc zmienić tutaj swój nawyk. Poważnie? A ile to będzie w ciągu roku oszczędności? 15 zł? Tak więc wyłączajcie sobie na noc wasze routerki, telewizorki i nagrywarki. Zobaczymy jak wpłynie to na trwałość elementów elektronicznych. Notabene do listwy mam podłączony serwer NAS. A w nim dyski twarde, którym ciągłe wyłączanie raczej BARDZO szkodzi. Co do oświetlenia - pełna zgoda, wymiana na led rzeczywiście jest sensowna. Ale z grzejnikami to pojechaliście na całego. Wg was "W przypadku weekendów i dłuższych przerw natomiast najlepszym rozwiązaniem będzie ich całkowite wyłączenie". Co do dłuższych przerw - rzeczywiście. Ale co do weekendów? O ile obniżenie temperatury - jak najbardziej ok, ale wyłączenie do zera spowoduje wychłodzenie pomieszczenia i to bardzo znaczne. Po przyjściu do pracy w poniedziałek, nagrzanie pomieszczenia do rozsądnej temperatury zajmie kilka godzin - nagrzać się muszą mury i sprzęty wewnątrz - co spowoduje OGROMNE zużycie energii, o wiele większe niż wtedy gdyby zostawić włączone kaloryfery. A odkurzanie na niższym poziomie mocy co pozwoli na oszczędność KILKUNASTU zł rocznie... spuśćmy na tą radę zasłonę milczenia.
    • avatar
      wojtek_pl
      9
      To są drobiazgi. Jeżeli naprawdę chcesz oszczędzać to:
      - rzadziej się myj
      - rzadziej rób pranie
      - nie brudź tylu naczyń (ciekawe czy jednorazówki już są tańsze niż mycie zwykłych talerzy czy dopiero za chwilę...?)
      - nie graj na komputerze !
      - nie gotuj, tylko jedz kanapki.
      Żarówki energooszczędne też pomogą.
      Inne sprzęty, jeżeli działają to nie wymieniaj bo ci się koszt zakupu nowego i tak nie zwróci.
      • avatar
        PIRAT_PL
        5
        Oszczędzać powinno się na co dzień, nie tylko w kwestii prądu.
        Jednak nie dajmy się zwariować autor w niektórych kwestiach zdrowo popłynął...
        • avatar
          Adelar
          4
          Nie podoba mi się nazwanie podłączonej do gniazdka i nieużywanej ładowarki do telefonu "małym grzeszkiem" - ja sugeruję każdemu odłączenie ładowarki od gniazdka po skończeniu ładowania odkąd "sfajczyły" mi się kostkowa ładowarka do urządzenia AGD oraz częściowo ładowarka do akumulatorków AA/AAA. Lepiej mieć do czego wrócić po wyjściu do sklepu po zakupy.
          Druga rzecz to żarówki LED. Przyznam się do pewnej rozrzutności, bo z racji mniejszego zużycia energii, mam teraz więcej punktów oświetleniowych w domu (żona zażyczyła sobie oczek w suficie). Niestety jest problem z trwałością żarówek (niezależnie od mocowania E27, E14 czy GU10) - nie liczyłem tego, ale w ciągu kilku lat wymieniłem ich zdecydowanie więcej niż tradycyjnych żarówek w porównywalnym okresie. Do tego ich cena jest kilkukrotnie wyższa - tak więc tutaj producenci troszkę nas naciągają na kasę - przydałyby się długoterminowe testy wytrzymałości żarówek i piętnowanie produktów o niskiej trwałości.
          • avatar
            kabanosek
            3
            Lub po prostu głosować na partię które biorą na początku pod uwagę interes Polski a potem dopiero innych krajów? Robić dobrze za nic - w to mi graj. Tylko chusteczek brakuje do otarcia łez jak oszczędności zostają strawione przez nierobów.
            • avatar
              Abgan
              3
              "Żeby wszystkie swoje urządzenia móc wyłączać naraz – szybko, prosto i bez konieczności „mordowania się” z wtyczkami, warto kupić listwę zasilającą z wyłącznikiem." - przy komputerze mam 3 listwy, bo potrzebuję ~12 gniazdek (komputer, 2 monitory, głośniki, router, modem adsl, drukarka, skaner, konsola...). Do tego w innym miejscu rzutnik i głośniki (kolejna listwa), stanowiska komputerowe dzieci (po 1 listwie na dziecko)... I wciąż problem braku "mordowania się" z wtyczkami nie jest rozwiązany.

              Bez urazy, ale ta porada jest taka jak samochody elektryczne: Dla singli, lub bezdzietnych małżeństw, pracujących w korpo, a w domu korzystających z laptopa.

              P.S. Wpisanie routera jako urządzenia, które niepotrzebnie zostawiamy w trybie czuwania? Ale jak to? To mam sobie kłaść sieć w domu na noc? I asfalt przed domem też zwijać? :-D Nie wiem jak iPhone, ale Android typowo instaluje aktualizacje gdy jest pod wifi, pod ładowarką i nieużywany.... czyli właśnie w nocy.
              • avatar
                chrispata
                3
                Wyciągać na noc wtyczki z telewizora, laptopa czy kompa to czysta głupota jak korzysta się z nich codziennie. Większość z nich ciągnie co najwyżej 1 Wat, wiec rocznie to co najwyżej kilka złotych więcej do rachunku.
                Już lepiej zrezygnować z czajnika elektrycznego, mikrofalówki a wodę i żarcie przygotowywać na gazie ktory będzie tańszy.
                Można tez zrezygnować z prania z obsranych majtek i śmierdzących skarpetek w pralce i prac je ręcznie, trochę smrodu się nawdycha ale na pralce tez się oszczędzi.
                Naczynia tez można myć ręcznie a nie w zmywarce. Kapitaliści wmówili ludziom ze oszczędza wodę a tak naprawdę i wodę zużywają i prąd. Ręcznie tez można zmniejszyć użycie wody i wykorzystac tyle ile trzeba.
                Jedno jest pewne, pewna era życia w luksusie sie kończy.
                Wodę tez można zaoszczędzić i po prostu kąpać się można po kimś. Jak ktoś się nie zesral w galoty to woda będzie jeszcze czysta.
                Stare dinozaury sobie poradzą bo już przeżyli czasy gdzie albo nic nie było albo było drogie tak ze nielicznych było stać większość dóbr.
                Gorzej z młodymi przez ostatnie 20 lat tak sie z byczyli ze teraz pranie swoich majtek w rękach to dla nich szok i obrzydzenie ale życie ich szybko nauczy ze ważniejsze będzie przeżycie niż czyste i wypucowane kremem nawilżającym rączki.
                • avatar
                  jarekdepeche
                  2
                  A ja zamontowałem fotowoltaikę, i już wiem że mam sporą nadprodukcję więc co robię??? Zmieniam ogrzewanie na elektryczne, hahahaha
                  • avatar
                    Andrettoni
                    1
                    Najważniejsze jest myślenie. Jeżeli wymieniamy sprzęt, to kupujemy energooszczędny, ale... Jeżeli sprzęt jest sprawny, to zużycie prądu roczne przez niego może być wielokrotnie niższe niż zakup nowego sprzętu. Oszczędzać można choćby włączając tryb energooszczędny w komputerze. Kupno w tym celu nowego laptopa będzie kosztować więcej niż zaoszczędzimy prądu, ale tez wydatek energetyczny do wyprodukowania nowego laptopa należy uwzględnić. Jeśli mamy laptopa i komputer stacjonarny to użytkowanie laptopa raczej pomoże zaoszczędzić energii, ale nowy komputer dla mnie kosztuje więcej niż CAŁOROCZNE wydatki na prąd. Każdy musi policzyć to indywidualnie.
                    • avatar
                      Jerzy_D
                      1
                      To proste, wymagać od producentów by urządzenia były w najwyższej klasie energetycznej czyli w A max D, a nie w klasie F,G.
                      • avatar
                        Dragonik
                        -1
                        A co najważniejsze zagłosuj na Pis żeby mieli trzecią kadencję boza ich rządów to dobrobyt jest XD
                        • avatar
                          tumoris
                          0
                          Żeby dobrze oszczędzić na prądzie można jeszcze umrzeć. Nawet "oszczędność" 200zł rocznie to jest nic. A wygoda jest tego warta.
                          • avatar
                            slonka
                            0
                            Z ciągłym włączaniem/wyłączaniem światła nie mogę się zgodzić - zauważyłam, że lampy LED-owe wbrew kosmicznym cyfrom na opakowaniach nie lubią częstego włączania, a prądu pobierają śmiesznie mało. Listwy za to wyłączam na noc, po tym jak przez awarię sieci spalił mi się dekoder. Zwłaszcza latem, kiedy jest ryzyko burzy. Poza tym pole elektromagnetyczne ponoć nie jest obojętne dla zdrowia...