Jaka konsola do pracy? Bo do gier, to wiadomo...
Konsole do gier

Jaka konsola do pracy? Bo do gier, to wiadomo...

przeczytasz w 3 min.

Komputery to zwykle drogie narzędzia. Szczególnie, jeśli oczekujemy od nich, że będą dobrze sobie radzić z nowymi grami. Na szczęście istnieją również konsole - czy można ich użyć do pracy i wykorzystać ten argument do obrony jej zakupu przed żoną?

Czy na konsoli można pracować?

Istnieje szansa, że choć raz w życiu to pytanie pojawiło się w Twojej głowie. Jak to się wydarzyło - nie ma co wnikać. Każdego z nas czasami dopadają przemyślenia mądre - i te nieco mniej.

Z drugiej jednak strony - kto pyta, nie błądzi. Po co wydawać kilka(naście) tysięcy złotych na nowy komputer do biura, skoro za dużo mniejsze pieniądze można kupić konsolę doskonale radzącą sobie z każdą nową grą - i jednocześnie wykorzystać ją do pracy?

Nie musisz kupować komputera. Do pracy i gier wystarczy Ci tylko konsola?

Niestety, choć w teorii może to brzmieć jak idealny sposób na oszczędność - w praktyce jest nieco gorzej - wiele jednak zależy od Twojej pracy.

Generalnie - tak, na konsoli można “pracować”. Zarówno Xbox, jak i PlayStation pozwala na podłączenie klawiatury oraz myszki. Nie musimy katować się używaniem kontrolera do wprowadzania treści z klawiatury ekranowej.

Ważniejsze jednak jest to, jaką pracę zamierzasz na tej konsoli wykonywać. Jeśli jesteś architektem i projektujesz budynki, wnętrza, ogrody - to raczej nie znajdziesz dla siebie dedykowanego oprogramowania, ale...

Microsoft Office na Xbox i PlayStation

Pakiet MS Office dostępny na konsole

Nieco lepiej sytuacja wygląda, jeśli zakres Twoich obowiązków to wyłącznie obsługa pakietu biurowego (Microsoft Office) i wprowadzanie danych do Worda, czy Excela.

Zaskakujące, ale prawdziwe. Jeżeli na siłę potrzebujesz wytłumaczyć przed sobą lub swoją partnerką zakup nowej konsoli - śmiało możesz po stronie argumentów “za” wpisać możliwość zastosowania konsoli z pakietem Office do pracy.

Wszystko to dzięki oprogramowaniu MS Office, które można uruchomić za pośrednictwem przeglądarki na Xbox lub PlayStation. Jest to usługa dostępna w chmurze, zatem nie musisz kłopotać się z zapisywaniem dokumentów na zewnętrznych nośnikach, żeby mieć do nich dostęp. Pliki będą dostępne wszędzie, gdzie tylko jest dostęp do Internetu.

Aplikacje z pakietu Office, które są dostępne na konsole to: Word, Excel i PowerPoint. Nieźle, co? Oprócz klepania danych w tabelkach możesz również przygotować prezentację, którą przedstawisz na spotkaniu w Teams.

Microsoft Teams na konsoli. Tak, serio.

Nie ma się co oszukiwać - pakiet Office to często jedyne oprogramowanie, które jest wykorzystywane w wielu przedsiębiorstwach - i jeśli masz do niego dostęp z konsoli, to czego chcieć więcej? No tak, jakiegoś komunikatora.

Microsoft Teams na konsoli

Microsoft pomyślał również o tym i pozwala na uruchomienie aplikacji Teams bezpośrednio z przeglądarki zainstalowanej na Xbox lub PlayStation.

To kolejny punkt (może nieco naciągany) przemawiający za wielozadaniowością konsol.

Na Xboxie rzeczywiście da się pracować

Osobiście sprawdziłem możliwości Xboxa pod kątem wykorzystania go do pracy (PlayStation niestety nie posiadam). Z czystym sumieniem przyznaję, że do niewymagających, prostych czynności spisuje się on całkiem nieźle.

Wbudowany Microsoft Edge pozwala uruchamiać wiele serwisów, z których korzystam na co dzień. Nie ma również większych problemów z otwieraniem multimediów. Tworzenie treści w chmurowym Wordzie jest naprawdę wygodne.

Wielbiciele pakietu biurowego Google nie będą zadowoleni - każdorazowa próba otwarcia Dokumentów kończyła się w moim przypadku niepowodzeniem.

Dobra, to czym usprawiedliwić zakup konsoli?

Istnieje szansa, że zakup konsoli musisz skonsultować z partnerką - “a bo po co Ci kolejna zabawka, przecież masz komputer”. W takiej sytuacji argument wykorzystania jej do pracy (konsoli oczywiście) nie jest zbyt mocny. Chyba że będziesz bardzo przekonujący i udowodnisz, że Word wystarczy Ci na co dzień.

Co, jeśli to się nie uda? Jak obronić zakup konsoli, kiedy ostateczna decyzja należy nie tylko do Ciebie? Spróbuj kilku poniższych sposobów:

  1. Ty kupujesz konsolę, a partnerka zachciankę dla siebie w tym samym budżecie. Będzie świetnie, jeśli akurat trafisz na okres, w którym ona sama ma na celowniku droższy wydatek.
  2. Poświęć kilka dni na przygotowanie listy gier, w które będziecie mogli zagrać wspólnie. Wówczas okaże się, że konsola będzie nie tylko “zabawką” wyłącznie dla Ciebie. Dobrym pomysłem będzie szukanie wśród gier do spróbowania ze znajomymi.
  3. Wybierz tańszą konsolę. Jeśli 2.500 zł za nowego Xboxa Series X wydaje się nie do przeskoczenia w dyskusji - zaproponuj, że wybierzesz tańszy model - Series S za 1.300 zł.
  4. Ostatecznie możesz po prostu kupić nową konsolę bez jej zgody. W najlepszym wypadku unikniesz awantury, a w najgorszym będziesz musiał używać jej, kiedy jesteś sam w domu, a w pozostałym czasie chować ją do szafy (konsolę, nie żonę!).

W takim razie - masz sprzedać komputer i kupić konsolę? Raczej nie

Sam chętnie pozbyłbym się komputera, gdyby konsola była na tyle uniwersalnym narzędziem, które pozwala łączyć pracę z rozrywką. Niestety tak nie jest i najprawdopodobniej nigdy nie będzie.

Pobieranie mediów i lokalny dostęp do plików jest w przypadku konsol ograniczony i najzwyczajniej w świecie komputery są w tym dużo lepsze. Istotnym czynnikiem jest również interfejs obu platform. Praca w kilku programach jednocześnie jest przyjemna w przypadku korzystania z komputera - i to nie pozostawia wątpliwości. Konsole mają natomiast ten "problem", że są ukierunkowane na jednoczesne działanie jednej, wybranej przez użytkownika gry. Choć w tym radzą sobie doskonale, to jakakolwiek wielozadaniowość nie jest ich mocną stroną.

“Praca” (w szczególnie określonych okolicznościach, bez większych wymagań) na tych urządzeniach do gier jest możliwa, ale na dłuższą metę nie będzie to najprzyjemniejsze rozwiązanie.

Komentarze

10
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    RPRT07
    7
    Czy takie wyjaśnienie jak powyższej będzie wystarczające dla urzędu skarbowego? Ktoś brał konsole na F-VAT? :)
    • avatar
      Pawel2020
      3
      Witam, z poczatku artykulu wywnioskowalem, ze konsola to dobra opcja (zamiast komputera) dla mniej wymagajacych prac biurowych, no i do gier ofc.Potem sa 4 argumenty jak przekonac partnerkę do zakupu konsoli(przecież masz komputer) w tym raczej smutny zart moim zdaniem o chowaniu czegos lub Kogos do szafy:(.W podsumowaniu zas oczywistym wydaje sie ze przecież raczej każdy ma komputer i to on jest na dluzsza mete o wiele przyjemniejszym rozwiazaniem do pracy. Po dluzszej chwili(raczej wolno mysle;p) doszedlem do tego ze to porada dla tych co nie maja zadnego komputera(lub jakiegos kompletnie nie nadajacego sie do gier-ja mam 7 latka kosztujacego 3.5k we wrzesniu 2015 i niema jeszcze gry ktorej nie odpale no moze godfall z tych co znam raczej niegrywalny nawet w 720p) i nie pracuja zbyt intensywnie.A kolego Norbercie tak czy siak dzieki za artykul i zechciej zauwazyc ze do konsultacji wybrałeś slowo partnerka a do chowania do szafy juz zona:((ze co zona gorsza od partnerki?)
      • avatar
        skrzypek281
        -1
        "Nie musisz kupować komputera. Do pracy i gier wystarczy Ci tylko konsola?" O co chodzi w znaku zapytania wstawionym do zdania oznajmujacego? Norbercie wytłumacz please, ja stary 39 latek nie znam tej "nowomowy" a pewnie o coś w tym chodzi. Proszę o jedno zdanie wytlumaczenia
        • avatar
          szymcio30
          -2
          Czyli można dość do wniosku; partner pantoflarz musi się pytać co może kupić za własne pieniądze? Co innego gdy jest jej mieszkanie lub mają wspólny budżet wtedy to naturalne, ze potrzebna rozmowa w tej kwestii
          • avatar
            kitamo
            0
            Naciągane to wszystko. No ok da sie na konsoli cos wiecej odpalic - szczegolnie na Xboxie bo ma duzo wiecej mozliwosci niz Playstation w tym zakresie ale bez przesady ;)
            Mozna w podbramkowej sytuacji tego offica odpalic, maila wyslac itp itd ale to tyle jesli chodzi o normalne uzytkowanie.
            • avatar
              Abigail
              0
              A co z Visual Studio? XD
              • avatar
                anthony0013
                0
                Głupota. Można sobie kupić raspberry pi i potem zainstalować system wraz z LibreOfice a do tego owszem że można uruchomić przeglądarkę i mieć office online. Jak wypadnie porównanie poboru prądu raspberry pi oraz konsol? Ostatnio ponoć Windowsa 11 zainstalowali na raspberry pi...