Gry komputerowe

American McGee’s Alice

Bajka nie dla dzieci

Jeśli w dzieciństwie czytaliście Alicję w Krainie Czarów Lewisa Carolla, to wszystko w porządku. Jeśli jednak w dzieciństwie graliście w Alice sygnowaną nazwiskiem znanego producenta, Americana McGee, to... zabraliście się za nią dość wcześnie! Produkcja studia Rogue Entertainment jest bowiem bardzo mroczną wariacją na temat tej znanej powieści.

Nie brakuje mroku, krwi i psychodelicznego klimatu. Młoda Alicja postanawia wyzwolić baśniową Krainę Czarów spośród złowrogich rządów okrutnej Królowej Kier, jednak nie czyni tego za sprawą uśmiechu, miłości i pokoju. Zresztą dziewczynce dużo bliżej jest do Almy z popularnego F.E.A.R. niż bajkowej miłośniczki biegania po łące z kwiatkami. Alicja bierze w swoje ręce wszystkie ostre i niebezpieczne narzędzia (także magiczne), by wyruszyć w bój i zabić, wypatroszyć, zdekapitować, spalić, podeptać okrutne stwory rodem z dziecięcych fantazji.

Zaprojektowane w grze poziomy były przedziwne, mroczne, a przy tym niezwykle klimatyczne. W zasadzie każda lokacja zapadała w pamięć, podobnie jak przeciwnicy. Nie bez znaczenia była zapewne oprawa graficzna, oparta na na nieco zmodyfikowanym silniku Quake III Arena. W efekcie wyszła z tego zawodowa gra akcji w konwencji TPP, której jednak nie do końca obce były też elementy zręcznościowe, wymagające przy tym odrobiny zastanowienia. Nastrój grozy i totalnej psychodeli dodatkowo potęgowała rewelacyjna oprawa dźwiękowa, którą współtworzyli choćby Nine Inch Nails i Marilyn Manson.

Gra była tak kapitalna, że rok po premierze jej soundtrack trafił do oddzielnej sprzedaży. O Alice było zresztą głośno jeszcze z kilku innych powodów – poziom jej brutalności zwrócił choćby uwagę rozczarowanych rodziców, którzy spodziewali się kompletnie innej rozrywki dla swoich, mających od tego czasu problemy z zaśnięciem, milusińskich. W 2010 roku, kiedy do sklepów trafić ma sequel tej wyjątkowej produkcji, ESRB i PEGI na pewno zadbają żeby gra trafiła do właściwego grona swoich adresatów.