Karty graficzne

Podsumowanie

przeczytasz w 2 min.

Testy, które przeprowadziliśmy wydają się stawiać CrossFire w pozytywnym świetle. Jednak dotyczy to stosunkowo nowych gier pod systemem Windows XP. Starsze tytuły, które nie wspierają tej techniki nie będą współdziałać z drugą kartą, a czasem w ogóle odmówią posłuszeństwa. To samo tyczy się wielu nowych tytułów uruchamianych w tym trybie pod systemem Windows Vista. Microsoft nie tak dawno wydał stosowne łatki, więc sytuacja powinna się powoli poprawiać. Aby wszyscy byli szczęśliwi pozostaje jeszcze dopracowanie sterowników przez ATi/AMD.

Użytkownicy korzystający obecnie z Windows XP, mający cierpliwość do Visty i sterowników pisanych pod nią, mogą się już jednak zastanowić nad takim tandemem dwóch Radeonów HD2600. Oczywiście wszystko rozbija się o całkowity koszt platformy. Kupując dziś kartę GeForce 8800GTS 320MB mamy pewność, że będzie działać na każdej płycie i pod każdą grą ze swoją wysoką, jak na dzisiejsze czasy, wydajnością. Składając zestaw CrossFire jesteśmy narażeni nie tylko na potencjalne problemy "kompatybilności" (których na szczęście coraz mniej), ale także na podobny lub nieco wyższy koszt - 2 karty + odpowiednia płyta główna. Ci, którzy już nabyli takową płytę np. na chipsecie AMD 480X/580X, lub i975X mogą za sprawą dosyć tanich kart "przyspieszyć" swoje ulubione tytuły. Wzrost wydajności średnio 65-80% plasuje taki tandem na poziomie pojedynczego Radeona X1950XT, ale już nieco poniżej GeForce'a 8800GTS 320MB. Dodatkową zachętą w stosunku do starszego, wydajnego Radeona mogą być np. wsparcie dla HD video (sprzętowe UVD), czy obsługa DirectX10 (po dopracowaniu sterowników pod Vistę).

Tym razem nie będziemy oceniać samych kart, które trzeba przyznać, we wzajemnej współpracy  sprawowały się znakomicie w sensie stabilności (pod Windows XP), oraz jakości obrazu 3D. Oceńmy także samą platformę CrossFire.

Powiedzmy sobie szczerze, póki co, nie jest to rozwiązanie dla wszystkich, a wyłącznie dla entuzjastów. Bo to dzięki nim producent wspiera tę platformę. Nieświadome pełnienie przez użytkowników roli betatesterów, nie musi być na tym polu aż tak widoczne. Nie umniejsza to jednak faktu, że na dłuższą metę obydwie strony (zarówno użytkownicy, jak i producent) czerpią z tej sytuacji obopólny zysk. Platforma się rozwija, a już zapowiadane chipsety wspierające triple-SLI, a nawet graficzne Quad'y gwarantują solidny rozwój w tym kierunku.

Podczas testów problemów nie stwierdzono - za wyjątkiem Visty (kiedy się to skończy?), dema DX9 Lost Planet oraz gier Bioshock/MoH Airborne. Gdyby jeszcze wydajność wzrastała w granicach 90% w każdym teście bylibyśmy wniebowzięci. To co pozostaje to dosyć solidna platforma dla entuzjastów, lub świadomych ograniczeń i korzyści użytkowników. W skali 1 do 5 CrossFire na dzień dzisiejszy można ocenić na 3 gwiazdki z małym, ale za to dającym nadzieję na przyszłość plusikiem.

 

Podsumowanie: CrossFire 2600XT
 

Największe zalety:

 

  • niski pobór energii ~90W
  • dodatkowy zysk wydajności 75% (osiągi na poziomie Radeona X1950XT)
  • cicha praca (zaleta kart HIS iSilence)
  • Największe wady:

  • niedopracowane sterowniki pod Vistę (tylko dla świadomych użytkowników)
  • brak obsługi starszych gier
  • karty zajmują sporo miejsca w obudowie
  •  

    Komentarze

    0
    Zaloguj się, aby skomentować
    avatar
    Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

      Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!