Samsung Q-Symphony w najlepszym wydaniu – co potrafi nowy soundbar Samsung Q800A?
Kino domowe

Samsung Q-Symphony w najlepszym wydaniu – co potrafi nowy soundbar Samsung Q800A?

przeczytasz w 11 min.

Soundbary są różne, ale tylko Samsung, dzięki Q-Symphony, oferuje połączenie możliwości głośników wbudowanych w TV z samą belką. Co więcej, robi to lepiej, niż można by się spodziewać! Sprawdzimy, jak najnowszy zestaw Samsung Q800A dogada się z równie świeżym TV Neo QLED QN900A.

  • Samsung Q800A oferuje niesamowicie głębokie brzmienie jak na swoją cenę - idealne do filmów i gier, ale również daje sobie radę z muzyką odtwarzaną w tle.
  • Względem poprzednika znacznie poprawiono pozycjonowanie dźwięku przestrzennego, w tym Dolby Atmos. Doszło również wsparcie dla Apple AirPlay 2 oraz łączenie z telefonem na dotyk.
  • Dzięki Q-Symphony połączenie soundbara Q800A z telewizorem Samsung oferuje jeszcze większą głębię dźwięku przestrzennego, a dla najbardziej wymagających zostaje opcja dokupienia satelitów bezprzewodowych dla pełnego dźwięku przestrzennego 5.1.4.
ocena redakcji:
  • 4,8/5

Pod koniec zeszłego roku nasz redaktor Tomek miał okazję testować zestaw Q800T i już wtedy mogliśmy posłuchać, jak w połączeniu z telewizorem Samsung Q800T (zbieżność nazw przypadkowa) sprawuje się Q-Symphony. Dlatego jak tylko usłyszeliśmy o nowej generacji tego zestawu, postanowiliśmy, korzystając z obecnego jeszcze w redakcji flagowego TV nowej generacji Samsung Neo QLED QN900A, sprawdzić, czy (w swoim nadal bardzo przystępnym segmencie cenowym) zachwyci nas jeszcze bardziej. Ostatecznie poprzednik otarł się o tytuł najlepszego soundbara 2020 roku!

Samsung HW-Q800A - Soundbar razem z Neo QLED QN900A
Przy takim zestawie jak Samsung Q800A starsze wzmacniacze kina domowego mogą sie schować, nawet dosłownie jak na zdjęciu ;)

Q800A to raczej próba udoskonalenia świetnego Q800T niż zupełnie nowy produkt

Zanim przejdziemy do dokładniejszej analizy Q-Symphony, należy poświęcić chwilę uwagi na nową odsłonę najwyższego modelu belki grającej Samsunga – Q800A. Ta, podobnie jak wszystkie nowe produkty Samsunga, jest dostarczona w opakowaniu przyjaznym środowisku. Pakowanie jest o tyle poręczne, że mimo sporej masy (16,5 kg) bez problemu w jednej ręce wyniesiemy je z marketu. W środku poza urządzeniami znajdziemy pilota (z bateriami) oraz uchwyty do montażu belki na ścianie (dla podwieszanych telewizorów).

Samsung HW-Q800A - cały zestaw
Poza widoczymi elementami dostajemy jeszcze dwa wzmocnione kątowniki do montażu belki na ścianie pod wiszącym TV.

Instalacja jest bajecznie prosta – soundbar podłączamy do telewizora (złączem eARC) kablem HDMI, a drugi port możemy wykorzystać do podpięcia np. odtwarzacza BR przez tzw. passthrough, co pozwoli odtwarzać z niego muzykę nawet przy wyłączonym telewizorze, ale również bez problemu przekazać obraz do TV. Następnie pozostaje podpięcie belki oraz subwoofera do prądu – tu ogromna zaleta tego zestawu w postaci bezprzewodowego głośnika niskotonowego. Co ciekawe, z wysokością 40 cm idealnie mieści się on pod stolik z Ikei, choć oczywiście nie zalecamy takiej lokalizacji, zwłaszcza jeśli na stoliku trzymamy porcelanę ;)

Samsung HW-Q800A - subwoofer od przodu
Solidna i ciężka konstrukcja pozwala odpowiednio wybrzmieć niskim częstotliwościom. 

Skrzynia basowa jest identyczna, co w modelu Q800T, tak z wyglądu, jak i ze specyfikacji (przetwornik 8” o mocy 160 W). Do jej wykonania użyto głównie drewna i ogólnie prezentuje się bardzo dobrze - czuć, że wykonano ją zgodnie ze sztuką. Przetwornik zamontowano na bocznej ścianie i na stałe osłonięto materiałową maskownicą (co ciekawe, nie przyciąga tak uwagi małych dzieci, jak w przypadku modeli z możliwością odczepienia maskownicy – duży plus!). Z tyłu znajdziemy złącze zasilania, przycisk do resetowania połączenia bezprzewodowego z soundbarem oraz otwór bassreflex – należy zatem pamiętać, aby głośnika nie stawiać bardzo blisko ściany, bo negatywnie wpłynie to na reprodukcję niskiego pasma.

Samsung HW-Q800A - subwoofer od tyłu
Otwór na klocki Lego schowano z tyłu - córka nie była zadowolona...

Złączy mogłoby być więcej, ale dla większości użytkowników wystarczy

W kwestii portów nic się w porównaniu do zeszłorocznego modelu nie zmieniło, a szkoda, bo potrafimy sobie wyobrazić scenariusze, w których mógłby się przydać więcej niż jeden port HDMI. Nieco też zaskoczył nas brak wsparcia dla HDMI 2.1. Ostatecznie do dyspozycji mamy:

  • 1x HDMI wejście
  • 1x HDMI wyjście z eARC
  • 1x wejście optyczne (Toslink)
  • 1x USB (tylko serwisowe)

Jak widać, nadal nie mamy złącza USB – Samsung mocno stawia na bezprzewodowe doświadczanie ich nowego sprzętu. Podobnie ma się kwestia połączenia sieciowego, ponownie jesteśmy ograniczeni do połączenia bezprzewodowego, choć przyznamy, że soundbar nie jest pod tym względem mocno wymagający i nawet bardzo kiepski zasięg z routera nie będzie tu problemem dla słuchania muzyki przez Spotify Connect.

Samsung HW-Q800A - złącza
O ile jeden port byłby w porządku, to brak HDMI 2.1 nieco boli.

Samsung Q800A oferuje dźwięk 3.1.2 – co to oznacza?

Patrząc na to, jak wielu producentów luźno podchodzi do oznaczeń kanałów w swoich sprzętach, często nie rozdzielając tych wirtualnych od fizycznie dostępnych, bardzo nas cieszy, że Samsung tutaj uczciwie stawia sytuację. Dźwięk 3.1.2 oznacza podział na kanały lewy, prawy oraz centralny, które wspiera w zakresie niskiego pasma subwoofer oraz dwa dodatkowe kanały oferujące poszerzenie sceny o dźwięki „z góry” (odbite od sufitu).

Samsung HW-Q800A - soundbar pod TV
Belka idealnie wchodzi pod nowe telewizory Samsunga, ale również u innych producentów nie powinno być z tym problemu.

Tym kanałom faktycznie odpowiadają fizyczne przetworniki – dwa 60-watowe dla głównych kanałów stereo, jeden centralny i bardzo specyficzne przetworniki w technologii Samsung Acoustic Beam (w praktyce to jeden, ale dzięki zastosowaniu otworów prowadzących dźwięk w różnych kierunkach, obsługujący jednocześnie dwa kanały nad sceną).

3.1.2 to za mało? Można dołożyć bezprzewodowe satelity, aby uzyskać uczciwe 5.1.4!

System ten można rozbudować przez dołożenie równie bezprzewodowych, co subwoofer, satelitów Samsung SWA-9500S. Nie tylko dopełnią one scenę o kanały tylne, ale również potrafią grać do góry, oferując domknięcie całości w system 5.1.4. Niestety nie udało nam się dostać takiego zestawu na czas testów, więc nie wypowiemy się dokładniej, czy pozwoli całkowicie odesłać do lamusa systemy kina domowego.

Samsung HW-Q800A - dodatkowe satelity SWA-9500S

Jakość wykonania Samsung Q800A stoi na bardzo wysokim poziomie

Wracając jeszcze do naszej belki – wykonano ją z połączenia solidnego plastiku z metalową maskownicą na przedniej i górnej ścianie urządzenia. Co ciekawe, za ową maskownicą ukryto również wyświetlacz LCD, który umożliwia manewrowanie po menu ustawień oraz informuje na bieżąco o podpiętym źródle.

Samsung HW-Q800A - wyświetlacz
Ekranik jest dobrze zabezpieczony przed kradzieżą i dewastacją - wygasza się automatycznie, gdy nic nie klikamy.

Na szczycie urządzenia znajdziemy jeszcze identyczny jak w Q800T panel sterowania przez dotyk. Możemy tu szybko zmienić głośność, w(y)łączyć mikrofon oraz przy pomocy pierwszego z przycisków manewrować po menu ustawień lub (przez przytrzymanie) sterować zasilaniem. Działa to bardzo sprawnie i nie ma obaw o wyrobienie się przycisków z czasem (bo fizycznie ich tam nie ma).

Samsung HW-Q800A - przyciski na soundbarze
Sterowanie jest dotykowe, ale to raczej ostatnia "belka" ratunku - zwykle do sterowania używać będziemy pilota lub telefonu.

Sterowanie Q800A jest równie nowoczesne jak sam soundbar

Oczywiście nie tylko tak można sterować belką. Pilot dołączony w zestawie jest wykonany w stylistyce zbliżonej do tej, jaką oferują nowe telewizory Samsunga, zatem odznacza się minimalizmem. Przyda się głównie, gdy używamy soundbara w roli bezprzewodowego odtwarzacza muzyki, bo po podłączeniu do TV można nim sterować pilotem do telewizora (przynajmniej jeżeli TV też jest od Samsunga).

Samsung HW-Q800A - pilot zdalnego sterowania
Pilot jest podobny do tego od TV, ale jakby nieco wygięty... Niby detal, ale purystom estetyki może przeszkadzać. 

Jeżeli jednak już leżymy na kanapie, a pilota nigdzie nie widać, to sterować możemy jeszcze głosem (przez Alexę) lub skorzystać z aplikacji Samsung Smart Things, w której soundbar zgłasza się jako osobne urządzenie z możliwością sterowania również odtwarzaczem (w tym Spotify Connect). Tutaj także możemy szybko i przyjemnie wyregulować wszystkie ustawienia.

Samsung HW-Q800A - aplikacja Smart Things 1
Samsung HW-Q800A - aplikacja Smart Things 1
Aplikacja mobilna jest wyjątkowo przyjazna w użytkowaniu, choć tradycyjnie trzeba się przyzwyczaić do nieco długiego nawiązywania połączenia z urządzeniem przez Samsung Smart Things.

Specyfikacja soundbara Samsung Q800A

Nazwa zestawu:Samsung HW-Q800A
Moc całkowita:330 W
Format dźwięku:3.1.2
Typ głośnika
niskotonowego:
Aktywny, bezprzewodowy;
8", 160 W, bassreflex
Liczba głośników:8
Zakres przenoszonej
częstotliwości dźwięku:
35 - 20 000 Hz
Obsługiwane formaty
dźwięku:
Dolby Atmos;
Dolby Digital;
Dolby Digital Plus;
Dolby TrueHD;
DTS;
DTS-HD MA;
DTS:X;
5.1 PCM
Łączność
bezprzewodowa:
Wi-Fi 2,4 GHz;
Bluetooth 4.2;
AirPlay 2;
Spotify Connect;
Q-Symphony;
Dotknij i Odtwórz
Złącza:wejście HDMI 2.0;
wyjście HDMI 2.0 (4K 60 Hz) - eARC;
wejście optyczne (Toslink); 
microUSB (serwisowe)
Dekodowane formaty:AAC, MP3, WAV, OGG;
FLAC, ALAC, AIFF
Wymiary belki:980 x 60 x 115 mm (SxWxG);
waga 3,6 kg
Wymiary subwoofera:210 x 403 x 403 mm (SxWxG);
waga 9,8 kg
Akcesoria:pilot z bateriami;
wsporniki do montażu na ścianie;
zasilacz i kable zasilające
Kolor:czarny 
Pobór energii:0,5-500 W;
typowo ~56 W
Gwarancja:2 lata
Cena w dniu testu:2499 zł

Czy soundbar Q800A brzmi wyraźnie lepiej od Q800T?

Pora przejść do omówienia bardziej subiektywnych wrażeń z używania najnowszej odsłony topowego zestawu Samsunga. Czy brzmi lepiej od poprzednika w kontekście samego dźwięku? Nie – brzmi dokładnie tak samo, bo to pod tym względem w zasadzie ten sam sprzęt. Ale czy to źle? Z jednej strony liczyliśmy na poprawę wyższych zakresów częstotliwości, ale z drugiej już Q800T był praktycznie wszystkim, czego można wymagać do spektakularnego oglądania filmów w domowych warunkach. Zaznaczamy, że cały czas piszemy o jakości brzmienia, ponieważ jest pewien aspekt, który w Q800A znacznie poprawiono.

Samsung Q800A swojego poprzednika najbardziej pokonuje w zakresie pozycjonowania dźwięku – sceny, jakie jest w stanie zarysować, naprawdę potrafią mieć głębię!

Otóż właśnie jedna z kluczowych zmian, jakie w nowej odsłonie zaszły, dotyczy tego, jak w trybie przestrzennym (oraz dopasowującego się dźwięku w przypadku Q-Symphony) pozycjonowany jest dźwięk. Jest to rzecz niesamowicie trudna do zmierzenia, więc musicie nam wierzyć tutaj na słowo. O ile Q800T oferował bardzo dobre pozycjonowanie dźwięku po powiedzmy obrysie półkola, jakie się przed widzem roztacza, tak Q800A potrafi zagospodarować całą połowę sfery przed odbiorcą!

Samsung HW-Q800A - dźwięk przestrzenny
Na grafice powyżej widać fale dźwiękowe - niestety funkcji wentylacji jeszcze w soundbarach nie wprowadzono.

Różnicę tę świetnie słychać w każdym filmie akcji, ale potrafi zaskoczyć nawet w spokojnych dramatach, w których rozmowy często prowadzone podczas ulewy za oknem wyraźnie są słyszalne „w środku” sceny, podczas gdy ów deszcz słychać jakby to u nas za oknem padało. Oczywiście brakuje tu do pełni szczęścia tych dwóch satelitów za plecami, aby całkowicie domknąć scenę, i mocno żałujemy, że nie było nam dane tego zestawu w takim wariancie sprawdzić.

Obsługa Dolby Atmos w wykonaniu Q800A znacznie przewyższa to, co dotychczas miały do zaoferowania soundbary Samsunga – nie jest to jeszcze dźwięk całkowicie przestrzenny (bez dodatkowych głośników), ale pozwala już znacznie lepiej wczuć się w film lub grę

Z czego wynika taka zmiana? Z pewnością lepiej sprawuje się odpowiedzialny za górę sceny Acoustic Beam, ale największe zmiany musiały zajść w oprogramowaniu odpowiedzialnym za zmianę sygnału źródłowego na odpowiedni dla Q800A.

Największe wrażenie ponownie robi subwoofer

Nie da się jednak ukryć, że gwiazdą testowanego zestawu jest przetwornik niskotonowy. Sporo o nim napisaliśmy już ostatnim razem, więc tu tylko przypomnimy, że oferuje idealne parametry do oglądania filmów (wszelkie wybuchy, strzelaniny, dźwięk silników czy innej burzy z piorunami – to wszystko brzmi fenomenalnie), ale radzi sobie również z muzyką. Realnie dopiero na szybszych kawałkach rockowych głośnik przestaje nadążać za gitarą basową, ale w praktyce to nadal najlepiej brzmiąca część całego zestawu.

Zmiany dotyczą również funkcjonalności – w końcu mamy wsparcie dla AirPlay 2!

Możliwości, jakie oferuje poprzednik, już były dla nas całkiem imponujące – zwłaszcza obsługa Spotify Connect bardzo nam przypadła do gustu. Pozwala to traktować soundbar jako niezależny odtwarzacz, zatem przy pomocy np. aplikacji w telefonie sterujemy tym, co jest odtwarzane (oraz głośnością), a jednocześnie możemy coś innego na tym telefonie oglądać (używając wbudowanych głośników). W przypadku modelu Samsung Q800A dodatkowo doszło jeszcze wsparcie dla Apple AirPlay 2, co ucieszy wszystkich posiadaczy sprzętu z nadgryzionym jabłkiem.

Nowinek technologicznych w Q800A jest jeszcze więcej

Kolejnymi wartymi wzmianki udogodnieniami są „Tap Sound” oraz automatyczne dopasowanie głośności. Opis działania obu ukryto w ich nazwie. Pierwsza z wymienionych pozwala momentalnie przekierować aktualnie odtwarzany dźwięk z telefonu na soundbar, jak tylko przyłożymy go do samej belki. Druga funkcja czuwa nad tym, abyśmy nie zostali porażeni zbyt głośnym dźwiękiem po zmianie źródła – to całkiem przydatne w szczególności w nocy, dlatego też nazwano ją „Trybem nocnym”.

Garść testów laboratoryjnych – jak wypada Q800A?

Zanim przejdziemy do drugiego z omawianych dziś tematów (Q-Symphony), podzielimy się jeszcze wynikami kilku testów, jakie przeprowadziliśmy. Zaczniemy od testu głośności, czyli tego ile dB Samsung Q800A jest w stanie wygenerować.

Pomiar skuteczności przy maksymalnej głośności - Samsung Q800A

Samsung HW-Q800A - wykres skuteczności
Oś pozioma jest logarytmiczna, ale i tak widać, że zakres pracy subwoofera nieco się wybija (a można to jeszcze spotęgować ustawieniami). Cieszy też, że praktycznie 30 Hz jest nadal dobrze słyszalne!

Głośność maksymalna na poziomie 95 dB SPL to aż nadto, aby nagłośnić nie tylko nasz, ale również należące do sąsiadów salony. Dźwięk jest czysty praktycznie do samego końca skali, choć powyżej 80% głośności nieco mniej zyskują niskie tony. Sam przebieg wykresu odpowiada preferowanej przez uszy większości z nas krzywej „V”, czyli lekkie wycofanie średniego pasma.

Opóźnienia w odtwarzaniu dźwięku przez Q800A [ms]

ARC (sygnał z TV) 33
HDMI (sygnał z PC) -28
Optyczne (sygnał z PC) 39
AirPlay2 (sygnał z telefonu) 89

Ta kwestia jest często całkowicie ignorowana, do czasu aż nie przyjdzie nam słuchać na tanim soundbarze dźwięku z filmu puszczanego na telefonie z odczuwalnym opóźnieniem (względem obrazu). Realnie opóźnienia te mogą również dotyczyć sygnału przesyłanego przez HDMI. Okazuje się, że Samsung Q800A jest w tej kwestii pozbawiony skaz – pomiar opóźnienia dla sygnału ARC wykazuje lepszy wynik niż w przypadku połączenia światłowodowego, a jakby tego było mało, to źródło podłączone bezpośrednio przez HDMI oferuje ujemny wynik (dźwięk leci minimalnie przed obrazem przekazanym do TV) – dla ucha jest to w zasadzie niesłyszalne, ale tych bardziej wrażliwych uspokajamy – w aplikacji można regulować opóźnienie dodając czas z przedziału 0-300 ms. Nas jednak najbardziej ucieszyło to, że można oglądać filmy na tablecie podpiętym przez AirPlay 2 bez odczuwalnych opóźnień!

Pomiar poboru energii przez zestaw Q800A [W]

Czuwanie: 7
Odtwarzanie filmu (ARC)
Głośność 20%:
 13
Odtwarzanie muzyki (Spotify)
Głośność 20%:
 16
Odtwarzanie muzyki (Spotify)
Głośność 50%:
 27
Odtwarzanie muzyki (Spotify)
Głośność 100%:
 45

Ten aspekt to bez wątpienia ogromny atut soundbarów. Nawet przy 100% głośności (przy czym naprawdę cieżko wysiedzieć), Q800A tylko chwilami przekracza 70 W poboru energii z gniazdka. Podczas zwykłego seansu, gdy trzymamy się bliżej 50-70% głośności, zestaw ten pobiera praktycznie 10x mniej prądu niż średniej klasy wzmacniacz kina domowego (5x100 W RMS). Biorąc pod uwagę, że brzmi porównywalnie, raczej ciężko nie docenić ekologicznej kwestii wyboru właśnie "dźwięko-belki". 

Samsung Q-Symphony – unikatowa funkcjonalność podnosząca możliwości i tak dobrego soundbara

Dochodzimy w końcu do zagadnienia, które pchnęło nas właśnie w stronę soundbarów Samsung – możliwość współpracy z systemem nagłośnienia wbudowanym w (kompatybilne) telewizory tego samego producenta. Możliwe, że pamiętacie, iż właśnie dźwięk w modelu QN900A był najsłabiej przez nas ocenionym aspektem tego wyśmienitego telewizora? Sytuacja zmienia się o 180°, gdy połączymy go z nowym soundbarem Q800A!

Samsung HW-Q800A - aktywowanie Q-Symphony
Aktywacja Q-Symphony jest banalnie prosta, a jednocześnie daje bardzo wiele.

Największym problemem nagłośnienia QN900A jest konstrukcja samego telewizora – jest on prawdziwie pozbawiony ramek, a przez wyprowadzenie elektroniki do osobnego modułu One Connect, jest on również w całym przekroju chudszy niż 2 cm. To sprawia, że nawet bardzo zaawansowany system audio, w jaki Samsung go wyposażył, nie ma szans w zderzeniu z fizyką i dźwięk produkuje, delikatnie rzecz ujmując, przeciętny.

Q-Symphony zdaje się wybierać i łączyć ze sobą największe zalety każdego z systemów, maskując przy tym ich wady

Aktywacja trybu Q-Symphony okazała się dla QN900A zbawienna – telewizor przyciął znacząco dół przenoszonego pasma (który to sprawiał mu najwięcej problemów i powodował nieprzyjemne rezonowanie plastikowej obudowy) i skupił się na reprodukcji górnego i przedniego kanału dźwiękowego przez przetworniki ukryte przy jego górnej krawędzi oraz bezpośrednio za ekranem. Takie uzupełnienie zestawu Q800A sprawiło, że scena stała się jeszcze głębsza i nawet w trudnych warunkach, jakie mieliśmy w naszym testowym salonie (trójkątne sklepienie o wysokości 8 m), udało się bardzo precyzyjnie zarysować nie tylko scenę przed nami, ale również nieco za naszymi plecami! Tego naprawdę się nie spodziewaliśmy.

Samsung HW-Q800A - tryb dopasowania do otoczenia
Dopasowujący się dźwięk, jaki oferują telewizory Samsung, świetnie się sprawdzi w nieregularnych pomieszczeniach.

Nieco początkowo zmartwił nas brak trybu „przestrzennego” w ustawieniach dźwięku - pozostał tylko tryb gry i „dopasowujący się”. Szybko jednak się okazało, że właśnie pod tym drugim trybem kryje się cała magia, jaką oferuje Q-Symphony. Jest to tryb, który podczas pracy analizuje otoczenie telewizora i tak dobiera parametry dźwięku, aby ten dla odbiorcy brzmiał tak, jak tego sobie życzył twórca oglądanej treści. Szczególnie dobrze to słychać przy filmach nakręconych z wykorzystaniem Dolby Atmos - w scenach, w których obiekty przemieszczają się po całym ekranie.

Czy Q-Symphony zastąpi system kina domowego z pełnym 5.1.2?

Co by nie popadać w przesadny optymizm – nadal patrzymy na całość efektu przez pryzmat tego, co zwykle oferują soundbary. Jednocześnie mamy porównanie w postaci realnego systemu dźwięku przestrzennego, który, nomen omen, jest bardziej przestrzenny. Nie każdy jednak ma miejsce na rozstawienie 6 lub 8 kolumn w swoim salonie (oraz doprowadzenie do nich przewodów, bo te zwykle nie działają bezprzewodowo).

Soundbary z subwooferem to książkowa definicja kompromisu – czyli jak nie wydać majątku, ale uzyskać bardzo zadowalający efekt

A jakby tego było mało, to dochodzi kwestia ceny – Samsung Q800A to koszt około 2500 zł, co odpowiada bardzo podstawowym i znacznie gorzej sprawującym się w filmach pod względem brzemienia zestawom 5.0 z amplitunerem. W praktyce, gdybyśmy mieli oszacować, ile należałoby wydać na podobnie grający, ale bardziej „przestrzenny” system kina domowego, to byłaby to co najmniej 3x wyższa kwota od ceny Q800A. A pamiętajmy, że tego można za 900 zł doposażyć o dwie kolumny efektowe :)

Czy w takim razie Samsung Q800A to soundbar godny polecenia?

Zdecydowanie tak! Co nie jest zaskoczeniem, skoro już jego poprzednik otrzymał od nas rekomendację, a Samsung Q800A w niczym mu nie ustępuje, jednocześnie poprawiając część niedociągnięć oraz dodając nowe funkcje. Jest obecnie też droższy, ale w naszym odczuciu warto dopłacić, zwłaszcza jeżeli posiadamy w domu mini armię urządzeń Apple.

Samsung HW-Q800A - subwooder taki piękny
Subwoofer jest na tyle ładny, że szkoda go ukrywać :)

Zaletą bez wątpienia będzie wsparcie zarówno dla najnowszych systemów DTS, jak i Dolby Digital (czego np. brakowało natywnie w telewizorze Samsung QN900A), oraz na końcu opisana współpraca z telewizorami Samsung w ramach Q-Symphony. Jeżeli już macie TV zgodne z tą funkcją i szukacie soundbara, to wybór jest banalnie prosty. Jeżeli posiadacie telewizor innego producenta, to Samsung Q800A nadal jest bardzo ciekawą propozycją.

Opinia o Samsung HW-Q800A

Plusy
  • potężny dźwięk w filmach i grach,
  • przyzwoita jakość dźwięku w muzyce,
  • bardzo dobry dźwięk w „muzyce”,
  • niespodziewanie głęboka scena
  • solidne wykonanie,
  • obsługa DTS i DD (w tym Dolby Atmos),
  • wsparcie dla Spotify Connect oraz AirPlay2,
  • możliwość rozbudowy do pełnego 5.1.4,
  • sporo zyskuje dzięki Q-Symphony,
  • bardzo niskie opóźnienia.
Minusy
  • góra pasma nieco wyprana z detali,
  • tylko jedno wejście HDMI i brak HDMI 2.1,
  • samodzielnie nie oferuje w pełni przestrzennego dźwięku.

Nasza ocena zestawu Samsung Q800A

96% 4.8/5

  • Wyróżnienie "Super Produkt" - benchmark.pl
  • Wyróżnienie "Super Jakość" - benchmark.pl

Komentarze

16
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Dragonik
    6
    Ah te grafiki pokazujące fale dźwiękowe, które zawijają do widza:D
    • avatar
      digitmaster
      1
      skuteczność na poziomie ponad 90 dB przy paśmie 30-40Hz? Wolne żarty. Tony niskie w nagłośnieniu stanowią zawsze największy problem, ponieważ te mają największą energię. Policz sobie jaki musiałby być skok membrany żeby tak mały głośnik przeniósł taką skuteczność.
      Fizyki się nie oszuka. W największym skrócie - porywach dwucalowe pierdziawki (i 20 centymetrowy głośnik niskotonowy) nie są w stanie wykrzesać porządnego dźwięku zarówno w kwestii pasma, zakłóceń, skuteczności czy jakości.
      Recenzując sprzęt audio wypadałoby wyjść poza magię cyferek, gdzie producent chwali się ile watów mają głośniki. Mam w domu głośniki 2x10W, które grają głośniej zestaw 2x200W.
      "Cieszy też, że praktycznie 30 Hz jest nadal dobrze słyszalne!"
      Skalę logarytmiczną (bo skuteczność, którą mierzy się z dB, to taka właśnie skala) trzeba umieć czytać oraz interpretować.
      Autorowi polecam bardzo dobrą lekturę na ten temat: "Zestawy głośnikowe", Aleksander Witort oraz "How to Build Speaker Enclosures" autorstwa Alexis Badmaieff.
      • avatar
        Silver
        0
        Kolejny model a nadal nie potrafi poprawnie muzyki odtwarzać. Nie twierdzę, że ZF9 to mistrzostwo - belka jest wspomagana przez subwoofer natomiast jak na grajbelkę i model sprzed 3 lat nadal przoduje pod tym kątem w porównaniu do Koreańczyków.
        • avatar
          Ahura
          0
          Phi
          • avatar
            Mordziaty79
            0
            Soundbary to kupa. Ampli i zestaw głośników to jedyna słuszne rozwiązanie.