Tani elektryczny Citroen, droższy Netflix, Indie na księżycu… czyli SięKlika #19
Tani elektryczny Citroen, droższy Netflix, Indie na księżycu… czyli SięKlika #19
Citroen wprowadza na rynek model e-C3, który ma być elektrykiem dla mas. Netflix znowu drożeje, Indie lecą na księżyc, a przyszłość to akumulatory litowo-siarkowe. Czas na 19. odcinek SięKlika!
Ale się u nas dzieje! Grzegorz ogarnął wam teścik Apple Watcha Ultra 2, podczas którego przyznał, że uprawia pseudotriathlon. Ja testowałem genialny ekspres do kawy - tak dobry, że jakbym miał do wyboru fuchę w spółce skarbu państwa albo ten ekspres, to wybrałbym ekspres.
Norbert testował odkurzacz, Maciej słuchawki, a Wojtek grał w gry… Maciej też grał w gry. Maciej w ogóle to cały czas gra w gry… Innymi słowy, sporo zrobiliśmy materiałów dla ludzi, którzy chcą wydać ciężko zarobione pieniądze na jakieś pierdoły.
Citroen stworzył samochód elektryczny skrojony pod kieszeń każdego Europejczyka. Model e-C3 będzie tani jak barszcz, bo już za jakieś 110 tys. złotych będzie można kupić najtańszą wersję.
Citroen e-C3 to mały SUV-ik o długości niespełna 4 metrów, który pomieści 5 pasażerów i 310 litrów bagażu w bagażniku. Wnętrze, choć proste, jest jakieś, a najważniejszym ficzurem na kokpicie będzie 10-calowy dotykowy ekran. Będzie Android Auto, Apple CarPlay i takie tam.
Maksymalny zasięg ma wynieść jakieś 320 km, a auto ma wjechać do salonów w drugim kwartale 2024 roku. Osobiście trudno mi uznać auto za 110 czy 130 tysięcy złotych za tanie, ale jak na elektryka, to w sumie nie jest źle.
Indie i ludzie na księżycu
Indie chcą wysłać na orbitę ludzi. Nawet w sumie nie tyle na orbitę, co na księżyc. Premier Indii zakłada, że do 2040 roku pierwszy obywatel Indii przespaceruje się po srebrnym globie.
Karol popełnił spory tekst o kosmicznych aspiracjach Indii, a ja zachęcam do lektury. To kawał solidnego materiału, jak to u Karola, merytorycznie zasadnego.
Bezpiecznie po zmroku!
Jest jesień. Słońce zachodzi od razu po obiedzie, dzień trwa jakieś 4 godziny i zasadniczo jest ciemno, zimno i smutno. I niebezpiecznie. Ci, którzy wieczorami biegają sobie dla zdrowia, spacerują, jeżdżą na rowerze czy wracają po prostu z pracy lub szkoły, powinni zadbać o to, by być widocznymi na chodniku czy jezdni.
Z pomocą przychodzi tu latarka eXc Nano - mała, lekka i tania. Rzecz potrafi świecić do 3 godzin i można ją podpiąć do plecaka, kurtki, roweru itd. W ramach akcji #dajsięzobaczyć, firma eXc przekaże do szkół podstawowych 1000 tych małych latareczek, a jak ktoś sam będzie chciał sobie urządzenie kupić, to od 1 do 14 listopada będzie ono kosztowało 9,99 zł - normalna cena to 24,99, więc promka całkiem spoko.
Po co tyle misji? Niby po to, żeby Starlinków wynieść na orbitę więcej i żeby ten satelitarny internet był coraz lepszy.
I teraz pytanie, czy 144 misje, 144 loty to dużo? No mega dużo. Z drugiej strony, w tym roku SpaceX ogarnęło już ponad 70 misji i może nawet do takiej stówki dobiją…
Przełomowy akumulator. Znowu…
Co jest najsłabszym aspektem dzisiejszych smartfonów? Smartwatchy? Samochodów na prąd? Akumulatory. Akumulatory, które sprawiają, że telefon potrafi pracować 1 dzień, zegarek 5 dni, a samochód nie dojedzie z Poznania do Kołobrzegu.
Odpowiedzią na wyzwania przyszłości ma być akumulator litowo-siarkowy. Niby to nic nowego, bo takie pomysły już kiedyś były, ale tam anoda coś robiła z katodą, degradował się elektrolit… No, nie pykło.
Naukowcy z Melbourne ogarnęli jednak temat, ograniczyli ilość litu oraz wprowadzili anodę z folii litowej pokrytej nanoporowatą powłoką polimerową i uważają teraz, że te nowe akumulatory litowo-siarkowe będą o połowę tańsze i 5-krotnie bardziej pojemne niż wiodące, popularne akumulatory litowo-jonowe.
I to już koniec #19
Spokojnie, nie zapomniałem, że drugi Spider-Man miał premierę przed momentem. W Warszawie nawet pajęczynę se wywiesili, taką dużą, z okazji tej premiery. Gra podobno dowozi, ale nie zaproszę was dziś na recenzję, bo Maciej jej jeszcze nie ogarnął.
Dorzucę jeszcze swoim zwyczajem, że:
OnePlus Open ma wytrzymać milion otwarć, czy tam rozłożeń, a
teleskop Webba odkrył coś na Jowiszu. Nie wiem co, Karol napisał o tym licencjat, do przeczytania na benchmark.pl.
Przemysław Jankowski
Doktor nauk humanistycznych, antropolog kulturowy, związany z serwisem benchmark.pl od 10 lat, wykładowca w Wyższej Szkole Kształcenia Zawodowego. Dawniej współpracujący m.in. z serwisami Komputer Świat, WhatNext, Gamezilla, GameFaction oraz mediami lokalnymi.
Po pracy kolarz amator, miłośnik koszykówki (fan San Antonio Spurs), zaczytany w literaturze faktu i epickim fantasy (im bardziej epickie, tym lepiej), fan klasycznego rapu i jeszcze bardziej klasycznego rocka, choć w mniejszym wymiarze. Zakochany we wszystkim, co stworzył Quentin Tarantino i wszystkim, co działo się z Gwiezdnymi Wojnami przed erą Disneya.