Robot sprzątający z pilotem i LiDARem. Testuję SmartAI S7 MAX
Roboty domowe

Robot sprzątający z pilotem i LiDARem. Testuję SmartAI S7 MAX

przeczytasz w 7 min.

SmartAI S7 MAX jest cichy gdy trzeba i imponuje siłą ssania gdy to konieczne. Jeździ szybko, manewruje precyzyjnie, dokładnie mapuje pomieszczenia, działa dość długo na baterii i może odkurzać oraz czyścić na mokro. Ma duże zbiorniki na kurz i wodę oraz pilot. Recenzja.

Robot sprzątający to realna oszczędność czasu

Największą zaletą robota sprzątającego jest to, że sprząta automatycznie i regularnie utrzymuje czystość. Po prostu kurz i piasek nigdy się nie gromadzą, bo są usuwane zanim staną się widoczne.

Mam w domu zwierzaki, które gubią sierść cały czas, więc kiedyś odkurzanie było dla mnie procesem ciągłym. Z perspektywy czasu muszę przyznać, że kupno robota sprzątającego było jedną z najlepszych decyzji. Owszem, jednorazowo trzeba wydać trochę więcej niż na zwykły odkurzacz, ale oszczędność czasu i wysiłku jest bezcenna.

Odkąd po moim mieszkaniu jeździ robot, nie musiałem ani razu ręcznie odkurzać podłóg w żadnym pokoju, a ich mycie stało się o wiele rzadsze, bo przecież dobry odkurzacz potrafi mopować na mokro. Usuwa lekkie plamy na bieżąco, więc poważniejsze mycie można wykonać tylko od czasu do czasu.

SmartAI S7 MAX recenzja

SmartAI S7 MAX - recenzja robota na pilota

W tej recenzji przedstawiam Wam odkurzacz SmartAI S7 MAX, który nie tylko bardzo dobrze odkurza i czyści na mokro, ale też można nim zdalnie sterować za pomocą pilota z wyświetlaczem lub aplikacji na telefon. Ma dwa duże zbiorniki (na wodę i kurz), jest cichy, szybki i bardzo sprawnie manewruje po pomieszczeniach, bo ma precyzyjny LiDAR i inne czujniki. A na dodatek jest ładny, dobrze wykonany i dość atrakcyjnie wyceniony.

SmartAI S7 MAX

Jakość, ergonomia i wygląd - wszystko na wysokim poziomie

Być może na pierwszy rzut oka to nie jest oczywiste, ale jakość tego odkurzacza plasuje się zdecydowanie powyżej średniej. Niemal cała góra odkurzacza jest szklana, a nie plastikowa. Jest to dość gruba, solidna tafla szkła, która łatwo nie pęknie, tym bardziej, że odkurzacz ma czujniki zapobiegające upadkowi ze schodów.

Szkło ma tę zaletę, że jest o wiele twardsze i nie rysuje się tak łatwo jak plastik. Więc wygląd odkurzacza pozostanie atrakcyjny przez znacznie dłuższy czas.

SmartAI S7 MAX wygląd

Z przodu umieszczono klasyczny zderzak z gumowym odbojnikiem i czujnikami zbliżeniowymi.

SmartAI S7 MAX wygląd

Ciekawostkę można zauważyć na prawym boku. Jest to fizyczny przełącznik wraz z dodatkowym gniazdem zasilającym. Innymi słowy możliwe jest szybkie, całkowite wyłączenie odkurzacza oraz jego ładowanie poza stacją łądującą. Takie zapasowe gniazdo do ładowania może się też przydać w razie awarii stacji.

SmartAI S7 MAX włącznik

Dwa duże zbiorniki - na kurz i wodę

Zdecydowanie warto wyróżnić zbiornik na kurz, który ma pojemność aż 600 ml. Producent twierdzi, że powinien on wystarczyć na 1-2 tygodnie sprzątania. Ja mam 3 koty i muszę opróżniać go po około trzech odkurzaniach, a że robot jeździ co drugi dzień, to można przyjąć, że faktycznie wystarcza na niecały tydzień. Jeśli jednak ktoś nie ma w domu zwierząt, to może opróżniać pojemnik rzadziej.

SmartAI S7 MAX zbiornik na kurz

W komplecie dostajemy też drugi zbiornik, który mieści aż 350 ml wody, ale za to mniej kurzu. Ten pojemnik podłączamy po głównym odkurzaniu. Nie powinien on służyć do zasadniczego sprzątania, bo nie można w nim umieścić filtrów. Dla mnie to nie jest problem, bo u mnie robot zdecydowanie częściej odkurza, niż mopuje.

SmartAI S7 MAX zbiornik na wodę

Robot ma regulowane, 3-stopniowe podawanie wody. Z moich obserwacji wynika, że najlepiej spisuje się najwyższy stopień. ilość płynu jest na tyle duża, że ze spokojem wystarczy na średniej wielkości mieszkanie około 60-70 m2.

Potrójne filtrowanie

Zasysane powietrze z kurzem przelatuje przez trzy filtry: plastikową siateczkę oddzielającą kurz, cienką piankę usuwającą większe cząstki oraz końcowy filtr HEPA, który niemal całkowicie czyści powietrze.

W komplecie są dwa zestawy filtrów HEPA z dodatkowymi filtrami piankowymi. Co ważne - można je zamontować tylko w pojemniku służącym do odkurzania zasadniczego.

SmartAI S7 MAX filtr HEPA

3 szczotki - jedna główna i dwie boczne

Niektóre osoby twierdzą, że roboty z jedną szczotką boczną sprzątają równie skutecznie, jak modele z dwiema. Cóż, ja mam prywatnie odkurzacz z jedną i muszę przyznać, że SmartAI S7 MAX z dwiema spisuje się trochę lepiej pod względem szybkości zgarniania sierści i piasku.

Rzecz jasna obie szczotki boczne są wymienne. Można to zrobić szybko i łatwo w domu - w komplecie dostajemy dwie dodatkowe. Szczotka główna też może być wyjęta, wyczyszczona lub wymieniona. Na dole widoczne są również czujniki zapobiegające zjechaniu ze schodów oraz styki do ładowania.

SmartAI S7 MAX spód

Precyzyjne mapowanie pomieszczeń

Laserowy, obrotowy sensor otoczenia umieszczono klasycznie, czyli na górze obudowy robota. Jego działanie mogę tylko pochwalić, bo mapowanie pomieszczeń było szybkie i precyzyjne już przy pierwszym przejeździe. SmartAI S7 MAX sprawnie manewruje między nogami od stołów i (po wstępnym mapowaniu) bezproblemowo omija stałe przeszkody. Szybko porusza się wzdłuż ścian i mebli.

SmartAI S7 MAX LiDAR

Pilot zdalnego sterowania - idealny dla starszych osób

Na początku pomyślałem, że to jest zbędny bajer, ale ten pilot jest tak funkcjonalny, że pod wieloma względami całkowicie zastępuje aplikację na telefon. Wszystkie najważniejsze funkcje można włączyć lub ustawić za pomocą dużych, wygodnych przycisków.

Natychmiastowe sprzątanie - jest. Sprzątanie punktowe po okręgu - jest. Regulacja siły ssania i tym samym głośności - proszę bardzo! Powrót do ładowania - bez problemu. Ręczne sterowanie odkurzaczem - jasna sprawa.

Co więcej, za pomocą pilota można nawet zaplanować sprzątanie. Po prostu naciskamy przycisk na samym dole po prawej i ustawiamy godzinę rozpoczęcia.

SmartAI S7 MAX pilot zdalnego sterowania

Zupełnie szczerze - nie spodziewałem się, że pilot do odkurzacza może w większości zastąpić aplikację, ale tak po prostu jest. To idealna rzecz dla osób, które nie do końca ogarniają aplikacje mobilne, lub po prostu wolą prostszą, klasyczną formę sterowania (w zasadzie równie prostą jak sterowanie telewizorem).

Moim zdaniem pilot jest dużą zaletą odkurzacza SmartAI S7 MAX.

Aplikacja na telefon - SmartAI

A dla osób, które nigdy nie rozstają się z telefonem i wolą nowocześniejszą formę sterowania, przewidziano darmową aplikację mobilną SmartAI.

UWAGA! Język polski został dodany w aktualizacji aplikacji, po zakończeniu naszego testu.

Oprócz funkcji bezpośredniego sterowania, takich samych jak w pilocie, daje jeszcze możliwość zarządzania mapą pomieszczeń oraz tworzenia oddzielnych map dla kilku pięter domu. Możemy też oczywiście ustawić harmonogram sprzątania (dzień, godzina, moc ssania, tryb sprzątania - odkurzanie i/lub mopowanie, liczbę przejazdów po dostępnej przestrzeni, wybór pomieszczeń). Jest też opcja sterowania ręcznego za pomocą prostego dotykowego pilota.

SmartAI aplikacja na telefon 1SmartAI aplikacja na telefon 2

SmartAI aplikacja na telefon 3SmartAI aplikacja na telefon 4

SmartAI aplikacja na telefon 5SmartAI aplikacja na telefon 6

W aplikacji można ustawić strefy wyłączone z odkurzania (No-go zone). Są też opcje odkurzania strefy, punktu lub wybranych pomieszczeń.

Odkurzacz oczywiście działa automatycznie. Wystarczy raz ustawić harmonogram i robot będzie sam wyjeżdżał, sprzątał i wracał. Zadaniem użytkownika będzie tylko opróżnianie pojemnika na kurz lub dolewanie wody do mopowania.

Komunikaty głosowe

Mój egzemplarz testowy “mówił” po angielsku, niemiecku, rosyjsku i japońsku. Być może w przyszłości pojawią się też inne języki, ale nie ma takiej pewności. Ponadto na język polski nie jest przetłumaczona również instrukcja.

SmartAI S7 MAX tył

Głośność, siła ssania i jakość sprzątania

Pomiary głośności były wykonywane z odległości 2 metrów.

  • Cichy - 54 dB. W najniższym trybie ssania 2200 Pa odkurzacz faktycznie jest dość cichy, a jednocześnie radzi sobie bez problemu ze zbieraniem luźnego kurzu i sierści z podłóg twardych.
  • Normalny - 58-59 dB. W trybie normalnym robi się słyszalnie głośniej, ale z odległości dwóch metrów wciąż szum ma mniej niż 60 dB, więc można go uznać za akceptowalny. Ważniejsze jest to, że siła ssania rośnie znacząco i tutaj odkurzacz radzi sobie już nie tylko z sierścią i kurzem, ale również z piaskiem, żwirkiem i nieprzyklejonym błotem. Ten tryb jest najlepszy do odkurzania parkietu, paneli, kafelków i innych podłóg twardych. Nadaje się też do sprzątania cienkich wykładzin dywanowych.
  • Mocny - 65 dB. Najwyższa siła ssania 3200 Pa. W mojej opinii zalecana jest tylko do odkurzania grubszych wykładzin i dywanów. Do standardowego sprzątania podłóg twardych nie warto go używać, bo jakość odkurzania jest podobna jak w trybie Normalnym, ale głośność jest znacznie wyższa. Dźwięk nie jest nieprzyjemny, ani irytujący, ale głośność robi się niekomfortowa (przeszkadza np. w oglądaniu TV).

SmartAI S7 MAX odkurzacz z mopem

Ogólna precyzja i jakość odkurzania są bardzo dobre. Odkurzacz sporadycznie zostawia nieliczne ziarna piasku lub żwirku. To samo dotyczy mopowania, które jest wystarczająco dokładne i dość dobrze usuwa drobne, świeże plamy. Tryby podawania wody są trzy.

Jeden mały problem: zauważyłem, że odkurzacz z wersją firmware dostępną podczas testu (10240828 / v6.5.20) nie powiadamiał mnie o tym, że utknął (np. zaczepił się o przewód). Czekałem za każdym razem kilka minut, patrząc jak próbuje się wydostać, ale żaden komunikat nie nadchodził. Rzecz jasna jest to wyłącznie kwestia programowa, więc teoretycznie może to zostać poprawione w przyszłości.

SmartAI S7 MAX - czas pracy na baterii

W trybie Normalnym pół godziny sprzątania zużywa około 37% baterii. Teoretycznie pełny akumulator wystarczy na około 1 godzinę i 15 minut. W trybie Cichym można ten czas wydłużyć maksymalnie do około 2 godzin. Pomieszczenia o łącznej powierzchni 60 m2 odkurzacz sprząta w 35-40 minut, więc energii wystarczy z dużym zapasem.

Jeśli jednak ktoś ma bardzo duże mieszkanie lub odkurzacz musi posprzątać kilka pięter, to warto zaznaczyć, że gdy poziom naładowania spadnie poniżej 20% odkurzacz sam wróci do stacji, naładuje się do 80% i będzie kontynuował odkurzanie.

SmartAI S7 MAX opinia

Kup SmartAI S7 MAX

Aktualną cenę odkurzacza SmartAI S7 MAX znajdziesz w poniższym sklepie. Podczas składania zamówienia można podać nazwę "benchmark.pl" w notatkach do zamówienia, aby otrzymać pakiet akcesoriów o wartości około 39 euro.

SmartAI S7 MAX - opinia

Jeśli trzeba jest cichy, a jeśli to konieczne imponuje siłą ssania i efektywnością odkurzania. Wygląda świetnie, jest bardzo dobrze wykonany, ma dobrą, darmową aplikację na telefon, może być wygodnie sterowany za pomocą funkcjonalnego pilota, może sprzątać na mokro i działa do dwóch godzin na baterii. Robot sprzątający SmartAI S7 MAX jest po prostu bardzo dobry.

SmartAI S7 MAX wysyłany jest z Europejskiego magazynu i objęty gwarancją 1 rok, realizowaną w Europie.

Dajcie znać jaka jest Wasza opinia o SmartAI S7 MAX. Czy warto go kupić za około 1500 zł? Napiszcie w komentarzach.

SmartAI S7 MAX - ocena

  • bardzo dobra siła ssania w najwyższym trybie
  • cicha praca w najniższym trybie
  • dokładne sprzątanie podłóg twardych i dywanów
  • sterowanie za pomocą pilota lub aplikacji
  • szybkie poruszanie się i manewrowanie
  • wystarczający czas pracy na baterii
  • duże zbiorniki na kurz i wodę
  • dodatkowe szczotki boczne i filtr HEPA w zestawie
  • komunikaty głosowe i instrukcja obsługi nie są po polsku
  • brak powiadomień o utknięciu

  • Wyróżnienie "Dobry Produkt" - benchmark.pl
  • Wyróżnienie "Super Jakość" - benchmark.pl

SmartAI S7 MAX - ocena końcowa

90% 4.5/5

Komentarze

9
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    digitmaster
    0
    https://www.youtube.com/watch?v=rbuKPEHzDIY

    I tyle w temacie dlaczego nie powinno się korzystać z takiego shitu.
    • avatar
      Przem0l
      0
      Jak znam życie soft zanie nawalać za jakiś czas i nie da się tego naprawić (bez hakowania, lutowania, rozkręcania itd). Mój deebot 950, który tani nie był na początku też był fajny. Teraz wjeżdża w każdy pokój po 2 razy bo przecież nie może skończyć jednego i już tam nie wracać, prawda? Czasami ominie środek salonu, czasami zgubi się przy ścianie chcąc ją przebić. Factory reset na wszystkie (normalne) sposoby znalezione w necie nie pomogły. Więc ogólnie jestem sceptyczny do takich zabawek za ok 3 klocki (kupiłem 1,5 roku temu) bo nie jak bezinwazyjnie wgrać softu od nowa (jak dd-wrt do routerów). Samo dorwanie się do linucha (często ubuntu 14) też jest mega utrudnione.
      • avatar
        marktom
        0
        Pilot i ten boczny prztyczek wyglądają trochę archaicznie. Też mam koty w domu i wolę roombę i7+ bo opróżniam pojemnik na kurz raz na kilka tygodni, a obsługa przez appkę i głosowo z alexą.