• benchmark.pl
  • Gry
  • Call of Duty: Warzone nadal na topie. Nadal też trafiają się irytujące błędy
Gry

Call of Duty: Warzone nadal na topie. Nadal też trafiają się irytujące błędy

z dnia
Mateusz Tomczak | Redaktor serwisu benchmark.pl
18 komentarzy Dyskutuj z nami

Call of Duty: Warzone okazało się naprawdę świetnym pomysłem. Twórcy oraz Activision w dalszym ciągu odliczają kolejne miliony graczy dołączające do zabawy. Idealnie jednak nie jest, ci pierwsi wciąż mają co robić.

Call of Duty: Warzone z 60 mln graczy

Już chwilę po premierze było widać, że Call of Duty: Warzone nie będzie narzekać na brak zainteresowania. W zaledwie 24 godziny gra przyciągnęła 6 mln graczy. Systematycznie pojawiały się komunikaty o kolejnych graczach przyłączających się do rywalizacji. W połowie zeszłego miesiąca pękła bariera 50 mln graczy. I na tym jednak nie koniec. Obecnie na liczniku Call of Duty: Warzone jest już 60 mln graczy.

Przypomnijmy, że Call of Duty: Warzone dostępne jest na PC oraz konsolach Xbox One i PlayStation 4. Przyczyniliście się do tego wyniku? W czym upatrujecie takiego sukcesu? W sile marki Call of Duty, formule battle royale, a może najzwyczajniej jest to dobra i wciągająca gra?

Rewolwer .357 postrachem w Call of Duty: Warzone

Bo nawet osoby wystawiające grze bardzo wysokie noty raczej nie pokuszą się o określenie jej mianem ideału. Twórcy cały czas wydają kolejne aktualizacje, często także z racji konieczności usuwania błędów odnajdowanych przez graczy. Pisaliśmy chociażby o możliwości stania się nieśmiertelnym, ostatnio w centrum uwagi znalazł się rewolwer .357.

Na pierwszy rzut oka nie jest to szczególnie imponująca broń i w normalnym trybie faktycznie nie stanowi największego zagrożenia dla rywali. Sytuacja znacząco zmienia się jednak w trybie Akimbo (dwa rewolwery używane jednocześnie). Przy dodaniu do tego amunicji SnakeShot otrzymuje się niezwykle potężny oręż. Zadawane nim obrażenia okazywały się przesadnie duże, do tego stopnia, że psuło to dobrą zabawę.

Czas przeszły jest tu na szczęście nieprzypadkowy. Jedna z ostatnich aktualizacji sprowadziła rewolwer .357 w trybie Akimbo do należytego poziomu. Niektórzy robili jednak z jego przesadnie dużej mocy spory użytek przez dość długi czas.

Źródło: @InfinityWard, jackfrags

Warto zobaczyć również:

Komentarze

18
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Trzeba przyznac jest dobra.
  • avatar
    Serwery... ale gra jest dobra.
  • avatar
    Wolę warzone od byle jak produkowanego przemysłowo w tankofermentorach. ;)
  • avatar
    W tą grę nie da się grać... BEZNADZIEJA.

    Ma jedną zasadniczą wadę - można odejść z meczu i dołączyć do kolejnego (np. po śmierci). Powinno być tak, że dopóki cały oddział nie padnie, nie masz prawa dołączyć do innego - po prostu wracasz na swój mecz.

    A tak co się dzieje to dzieciaki dołączają do gry, giną po 30 sekundach i wkurzone rozłączają się. Po czym reszta zespołu musi do końca meczu grać z jednym mniej żołnierzem. Bez sensu. Często dołączam, jest nas 4 osoby, po chwili zostaje sam... i weź tu ubijaj inne, dobrze zgrane, 4 osobowe zespoły...

    Do tego liczne crashe gry - trafisz na fajny zespół, wszystko idzie dobrze, BAM, wyłączyło grę. Oczywiście, jak napisane powyżej, nie ma możliwości połączenia ponownie, można co najwyżej zacząć nowy mecz...



    Poza tym, gierka bardzo przyjemna i przemyślanie zrobiona. Widać postęp technologiczny. No ale, powyższe dwa aspekty zupełnie psują rozgrywkę i przyjemność z gry. Wcześniej byli jeszcze cheaterzy, ale trochę się ich ostatnio zmniejszyło :)
  • avatar
    Tak z ciekawości na czym się odpala tą grę(PC)? Steam czy jakiś inny wynalazek?
  • avatar
    Benchmark, Benchmark... Nie wprowadzajcie ludzi w błąd bo w chwili umieszczenia tego posta statystyki rewolwerów już są dawno po nerfie. Wrzucacie news w oparciu o materiał sprzed 3 tygodni. Już pracują nad nerfem RPG, nie spóźnijcie się ;)