Oprogramowanie

Google i Firefox - czy giganta zastąpi Bing?

z dnia
Jakub  | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: Jakub
25 komentarzy Dyskutuj z nami

I czy Firefox ma kłopoty?

Nawet jeśli i Google i Mozilla nie mówią o tym głośno, od pewnego czasu wiadomo, że obie firmy są względem siebie całkiem solidną konkurencją. Google ma przeglądarkę Chrome, a Mozilla Firefox i choć Google przez wiele lat finansowało Firefoxa, w obliczu obecnej sytuacji rynkowej przyszłość "ognistego lisa" wydaje się niepewna.

Analitycy na całym świecie zastanawiają się jaki los czeka Firefoxa. Umowa pomiędzy obydwiema firmami trwa już od kilku dobrych lat, zaś Google na konto Mozilli przelewa każdego roku kwotę rzędu 100 milionów dolarów co stanowi około 84% wszystkich przychodów tej firmy!

firefox chrome google

Umowa ta jednak wraz z końcem listopada wygasła, natomiast wedle branżowych plotek w chwili obecnej nie jest ona renegocjowana. Podobna sytuacja miała miejsce przed kilkoma laty, wówczas eksperci stanowczo sugerowali, że to koniec Firefoxa, który stracił swojego głównego sponsora. Google zaskoczyło jednak wszystkich, bo choć miało już Chrome, podpisało nową umowę, chętnie sponsorując dalej głównego rywala.

Tym razem jednak przedstawiciele Mozilli i Google do rozmów podobno nie zasiedli. Google już rozpaczliwie nie potrzebuje Firefoxa, który traci użytkowników, a do tego poniósł sromotną klęskę na gruncie mobilnym. Zaś 100 milionów dolarów rocznie to olbrzymi wydatek za ustawienie i tak najpopularniejszej wyszukiwarki świata jako domyślnej w programie Firefox. Tymczasem - wbrew pogłoskom - Mozilla sugeruje, że negocjacje trwają i są bardzo "zaawansowane".

Wiadomo jednak, że tym razem to Firefox potrzebuje Google, a nie odwrotnie. W tej sytuacji musi mieć jakiś plan awaryjny, a zachodni dziennikarze dostrzegają go w... Bingu. Wyszukiwarka Microsoftu niemal rozpaczliwie potrzebuje rozgłosu i wsparcia gigantów, a firma z Redmond na promocję wydaje miliony. Rywalizacja Microsoftu i Google jest na tyle napięta, że być może ekipa Steve'a Ballmera schowałaby nawet internetexplorerowską godność do kieszeni i nawiązała podobną współpracę z Firefoxem.

Bing Firefox

Choć całość brzmi jak nudne biznesowe negocjacje, to na naszych oczach ważą się losy internetowych przeglądarek. Jeśli Firefox nie zapewni sobie odpowiedniego zaplecza finansowego, przeglądarki internetowe, których nie tworzą giganci (Apple, Microsoft, Google) stracą rację bytu.

Więcej o Google Chrome:

Źródło: Wall Street Journal, Telegraph, The Verge, Slashdot

Komentarze

25
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Tomoyo
    Ja tam od początku używam Opery i jestem zadowolony z niej :)
  • avatar
    Igoruss
    Już wiem kim zostanę w przyszłości - analitykiem. Będę trzepał grubą kasę za wróżenie ze szklanej kuli :D
  • avatar
    orocek
    A ja i tak wolę Operę :)
  • avatar
    sevae
    A nie mogliby zrobić czegoś razem z Yahoo?
  • avatar
    Fourth Illusion
    Ja sie ciesze ze Opera nie ma takich problemow swietna szybka stabilna przegladarka kombajn utrzymywana sama z siebie no i jest jak media markt nie dla idiotow :)
  • avatar
    Maxver
    Jak bedzie Bing, to ja bede mial Chrome.
  • avatar
    tiges
    Jaki "ognisty lis"?

    http://www.mozilla.org/projects/firefox/firefox-name-faq.html

    What's a Firefox?
    A "Firefox" is another name for the red panda.

    Na tym obrazku właśnie taka panda mała jest.

    Czy ten poliglota też przetłumaczy blackbird jako "czarny ptaszek"? ;)
    -1
  • avatar
    Konto usunięte
    Chrome to najlepsza przeglądarka pod każdy względem.Niech ktoś poda choć jeden słaby punkt.
    Firefox skończył się na 2.0.Oczywiście istnieć będzie jak opera.
    -1
  • avatar
    Konto usunięte
    Firefox to solidna marka i jakoś sobie poradzi.