• benchmark.pl
  • Gry
  • Gracze nienawidzą AI w grach? A może nienawidzą źle zrobionych gier
Gry

Gracze nienawidzą AI w grach? A może nienawidzą źle zrobionych gier

przeczytasz w 2 min.

Sztuczna inteligencja coraz śmielej wchodzi do świata gier, ale nie wszyscy gracze witają ją z entuzjazmem. CEO Razera w rozmowie z The Verge tłumaczy, gdzie AI ma sens, a gdzie staje się zagrożeniem dla jakości i kreatywności.

Sztuczna inteligencja jest dziś wykorzystywana w coraz większej liczbie obszarów naszego życia. Wspiera nas w pracy, edukacji, rozrywce, a także w procesach twórczych. 

Jedną z branż, w której AI budzi szczególnie duże emocje, jest rynek gier wideo. Choć technologia ta rozwija się bardzo dynamicznie, podejście graczy do jej wykorzystania pozostaje niejednoznaczne. Jedni widzą w niej szansę na lepsze, bardziej dopracowane produkcje, inni obawiają się spadku jakości i utraty ludzkiej kreatywności. Do tej dyskusji odniósł się CEO Razera, Min-Liang Tan, w rozmowie z redakcją The Verge, przedstawiając swoją wizję przyszłości AI w grach. Niedawno firma zaprezentowała nawet swojego asystenta Razer Ava.

Niechęć graczy do AI ma swoje źródła 

Tan przyznaje, że sceptycyzm graczy wobec sztucznej inteligencji jest zjawiskiem powszechnym i w dużej mierze uzasadnionym. Jego zdaniem problemem nie jest samo istnienie AI, lecz sposób, w jaki bywa ona wykorzystywana. W branży coraz częściej pojawiają się przykłady generatywnej treści niskiej jakości – uproszczonych assetów, powierzchownych dialogów czy projektów tworzonych masowo bez dbałości o detale. Tego typu produkcje szybko zyskały wśród graczy negatywną opinię, co przełożyło się na ogólną niechęć wobec hasła "AI w grach”. 

CEO Razera podkreśla jednak, że gracze nie są przeciwni sztucznej inteligencji jako takiej. Sprzeciw budzi raczej sytuacja, w której AI próbuje zastępować ludzi odpowiedzialnych za kreatywną stronę gier. Według Tana to właśnie talent projektantów, artystów i scenarzystów decyduje o jakości i unikalności doświadczeń, a sztuczna inteligencja nie powinna ich wypierać. Zamiast tego powinna pełnić rolę narzędzia wspierającego, które usprawnia pracę i pozwala zespołom skupić się na tym, co najważniejsze. 

Gdzie AI faktycznie ma sens

W swojej wizji Tan wskazuje, że najlepszym zastosowaniem AI w gamingu są obszary techniczne i pomocnicze, często niewidoczne bezpośrednio dla gracza. Chodzi między innymi o testowanie gier, wykrywanie błędów, analizę wydajności czy automatyzację żmudnych procesów związanych z produkcją. Dzięki temu gry mogą trafiać na rynek w lepszym stanie, z mniejszą liczbą problemów technicznych, a doświadczenie gracza realnie się poprawia. 

Jednocześnie Tan wyraźnie dystansuje się od pomysłu gier tworzonych w całości przez generatywną sztuczną inteligencję. Jego zdaniem masowa automatyzacja kreatywności prowadzi do ujednolicenia treści i obniżenia jakości, co w dłuższej perspektywie szkodzi całej branży. AI wykorzystywane wyłącznie jako chwyt marketingowy, bez realnej wartości dla użytkownika, również nie znajduje w jego oczach uzasadnienia. 

CEO Razera zwraca także uwagę na szerszy kontekst społeczny. Dla wielu graczy AI kojarzy się dziś z rosnącymi kosztami sprzętu, dodatkowymi subskrypcjami i kolejnymi próbami monetyzacji. Te obawy, jak podkreśla Tan, nie powinny być ignorowane. Zaufanie społeczności można odbudować jedynie poprzez rozsądne i odpowiedzialne wdrażanie technologii, które faktycznie przekłada się na lepsze gry. 

Wizja przyszłości: człowiek i technologia 

W wizji Min-Lianga Tana przyszłość AI w gamingu opiera się na współpracy człowieka z technologią, a nie na jej dominacji. Sztuczna inteligencja ma wspierać twórców, poprawiać jakość produkcji i pozostawać w tle, zamiast przejmować kontrolę nad procesem twórczym. Tylko takie podejście ma szansę zyskać akceptację graczy i realnie wpłynąć na rozwój branży. 

Ostatecznie przekaz CEO Razera jest jasny: gracze nie odrzucają sztucznej inteligencji, lecz sprzeciwiają się złym grom tworzonym bez pasji i rzemiosła. Jeśli AI będzie używana jako narzędzie poprawiające jakość i wspierające ludzi, może stać się ważnym elementem przyszłości gier. Jeśli jednak zacznie zastępować kreatywność i doświadczenie twórców, spotka się z dalszym oporem społeczności.

Dajcie znać, co sądzicie o takim podejściu.

foto na wejście: Adobe Stock

Komentarze

3
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Fa_sol
    0
    Dla mnie liczy się produkt końcowy, jeżeli ktoś używa AI to niech sobie używa. Ważne by produkt był wystarczająco dobry by mógł usatysfakcjonować publikę. Ja AI traktuję jako narzędzie które nie różni się od młotka. Ludzie podczas rewolucji przemysłowej też byli przeciw maszynom i je niszczyli ¯\_(ツ)_/¯

    Witaj!

    Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
    Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

    Połącz konto już teraz.

    Zaloguj przez 1Login