Ciekawostki

Hakerzy zaatakowali serwery Nintendo

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
10 komentarzy Dyskutuj z nami

Nintendo – jedna z najbardziej rozpoznawalnych firm w branży elektronicznej rozrywki padła ofiarą ataku zorganizowanego przez hakerów na jej amerykańskie serwery. Dane użytkowników są jednak bezpieczne.

W ostatnich tygodniach hakerzy zaatakowali wiele wpływowych firm – wystarczy wspomnieć chociażby o ataku phishingowym na Gmailu czy też o firmie Sony i jej PlayStation Network. Tym razem, ofiarą stały się umiejscowione w Stanach Zjednoczonych serwery innego japońskiego giganta – Nintendo. Na szczęście, zaatakowany przez hakerów serwer służył do innych celów, niż w przypadku Sony.

„Na serwerze nie znajdowały się żadne informacje na temat naszych konsumentów. Ochrona informacji o klientach jest naszym najwyższym priorytetem. Stale monitorujemy nasze bezpieczeństwo. Wszystko zostało już naprawione.” – zapewnia i uspokaja Nintendo.

Hakerzy zaatakowali serwery Nintendo

Niestety, wyraźnie można zaobserwować potężny wzrost ataków na największe i tym samym posiadającego najwięcej użytkowników firmy. Pozostaje żywić więc tylko nadzieję, że marki te postarają się o lepszą ochronę danych, bowiem na to, że hakerzy odpuszczą liczyć raczej nie można. 

Więcej o hakerach i atakach:

Źródło: Tom's Guide 

Komentarze

10
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Dobrze się dzieje. Może duże firmy w końcu zatrudnią ludzi, którzy się na tym wszystkim znają. Ale Nintendo się teraz podbudowało bo żadne dane nie wyciekły.
  • avatar
    Rada dla firm: Pora przestać zbierać informacje o klientach.
    Gdyby sony miało nick gracza oraz hash hasła i nic poza tym, to nie byłoby problemu. Raz w miesiącu przysyłali by rachunek za usługi (nie trzymali informacji o karcie u siebie).
  • avatar
    płacąc w PSN płaciłem kartą kredytową. Ale po ataku nie bałem się kradieży forsy. Dlaczego? Bo myśle za jak ktos by chciał kase ukraść to raczej skusił by się na limit kredytowy jakiegos japońskiego uzytkownika czy niemieckiego którzy mają o wiele większe lmity kredytowe aniżeli na moją marną kartę z limitem 3000zł
  • avatar
    "Na serwerze nie znajdowały się żadne informacje na temat naszych konsumentów" ... chyba Klientów?
  • avatar
    Masakra nawet nie chciało wam się poczytać więcej.
    LulzSec żadnego włamania nie zrobiło, a tylko deface`a i jedyne co zdobyli to plik konfiguracji serwera httpd.conf. Nim pochwalili się nim w sieci to admini Nintendo już załatali lukę, która została wykorzystana.
  • avatar
    skoro jestes online to wystarczy ze ci sie wyswietli na ekranie ile masz zaplacic i kiedy. Zadnych danych nie potrzeba.
  • avatar
    CO się na tych japońców ostatnio rzuciło? Trzęsienie ziemi, atak na PS, teraz na nintendo. Musieli komuś podpaść.