
Targi MWC rozpoczynają się tak, jak powinny – od zapowiedzi mobilnych urządzeń. Na Mobile World Congress w Barcelonie Honor zaprezentował światu składany smartfon, telefon z gimbalem, a także tablet i laptop, które mogłyby namieszać także w Polsce.
Honor wie, jak zrobić zamieszanie wokół swoich urządzeń. Jak inaczej wytłumaczyć to, że firma znana ze smartfonów i mobilnych gadżetów swoją premierę uświetniła pokazem humanoidalnego robota. Robot Honora ma "znać nas od pierwszego dnia" dzięki wykorzystaniu danych z naszych telefonów. Honor planuje tworzyć inteligencję, która będzie w swoim rdzeniu ludzka i dostępna dla każdego.
Najważniejsze są jednak urządzenia mobilne, a te wyglądają ciekawie.
Honor MagicBook Pro 14 (2026) to laptop, który mógłby się spodobać Polakom
Chiński producent potrafi tworzyć ciekawe laptopy z Windowsem, czego przykładem był chociażby MagicBook Art 14 z doczepianą magnetycznie kamerką i niewielkimi ramkami dookoła ekranu przy masie rzędu 1,03 kilograma. Nieco innym sprzętem będzie Honor MagicBook Pro 14 (2026), który był już zapowiadany podczas targów CES 2026 na początku roku.
Konstrukcja waży 1,37 kilograma i w znacznej mierze nawiązuje do tego, co producent pokazał w ubiegłym roku. Ponownie otrzymamym 14-calowy, dotykowy ekran OLED o rozdzielczości 3120x2080 pikseli z pełnym pokryciem palety barw DCI-P3 i odświeżaniem 60 lub 120 Hz. Jasność maksymalna ekranu sięga 700 nitów.
Nowy laptop zadebiutuje z układami Intel Core Ultra Series 3, a w najmocniejszym wariancie będzie to Intel Core Ultra X9 388H w architekturze Panther Lake. Produent zapewnia, że ten ukłąd zapewni nawet do 27 godzin pracy na jednym ładowaniu. W środku tej wersji znajdziemy reż układ graficzny Intel Arc B390 z dwunastoma rdzeniami graficznymi Xe3. Maksymalne TDP całego sprzętu wyniesie 80W.
Honor chwali się zastosowaniem technik Turbo X, które mają zmniejszyć zużycie energii o 40 proc. Akumulatory w laptopie dają łączną pojemność 92 Wh, a ładowanie może odbywać się za pomocą USB-C z mocą do 100W. Laptop wspiera też rozszerzenie dla dysków SSD M.2280, a konfiguracje oferują 512 GB i 1 TB. W zestawie portów nie znajdziemy za to slotu na kartę pamięci. Oprócz dwóch portów USB-C i dwóch USB-A zmieszczono także też złącze HDMI 2.1 i jack 3,5 mm. Całość pracuje pod kontrolą Windowsa 11.
Smukły tablet z dużym zapasem mocy na Androidzie – Honor MagicPad 4
Honor chce rozruszać nie tylko rynek laptopów, ale i tabletów. Pomoże w tym Honor MagicPad 4. To najsmuklejszy tablet na Androidzie, a jego obudowa ma grubość zaledwie 4,5 mm, czym przebija nawet iPada Pro 12,9 mającego 5,1 mm. Równie imponujące jest to, że przy masie 450 gramów do środka udało się wcisnąć ogniwo o pojemności 10 100 mAh.

Tablet pracuje pod kontrolą Androida 16 z nakładką MagicOS 10, a proucent obiecuje 6 lat aktualizacji systemu i poprawek bezpieczeństwa. Za moc odpowiada Snapdragon 8 Gen 5 i ten układ pojawi się w mobilnym tablecie po raz pierwszy. Konstrukcja skorzysta z ekranu OLED o przekątnej 12,3 cala z odświeżaniem do 165 Hz. Producent zadbał o to, by smukła była nie tylko obudowa, ale i ramki dookoła ekranu, które mają zaledwie 3,9 mm szerokości.

Tablet może posłużyć jako alternatywa dla iPada także dzięki narzędziom Honora, które umożliwią uczynienie z niego drugiego ekranu dla komputerów MacOS oraz dzięki dodaniu opcji szybkiego przenoszenia plików między urządzeniami. Na rynek trafią opcje z 12 i 16 GB RAM-u sparowane odpowiednio z 256 lub 512 GB pamięci. Z tyłu znajdziemy aparat 13-Mpix, a z przodu 9 Mpix. Urządzenie może działać niczym komputer po podłączeniu klawiatury. Honor chwali się tym, że urządzenie uruchomi OpenClaw oraz poradzi sobie z 20 oknami.
Urządzenie trafi do sprzedaży 2 marca. Cena Honor MagicPad 4 to 699 euro za wersję 12/256 GB oraz 799 euro za wersję 16/512 GB. Przy zakupie ze sklepu Honora cena spadnie o 100 euro.
Honor Magic V6 pręży muskuły na miesiące przed premierami Apple i Samsunga
W tym roku do rywalizacji na rynku składanych tabletów ma dołączyć Apple, ale Honor Magic V6 powstał przede wszystkim do bicia swoich własnych rekordów. Konstrukcja przesuwa nieznacznie granicę smukłości i po złożeniu ma 8,75 mm. Waży też 219 gramów, co biorąc pod uwagę obecność baterii o pojemności 6660 mAh na globalnych rynkach (a w Chinach powyżej 7000 mAh) jest rezultatem godnym odnotowania.

W środku Honor Magic V6 znajdziemy układ Snapdragon 8 Elite Gen 5 i dopasowaną do niego komorę chłodzącą. Moc podzespołów okiełznają agenci AI. Honor zapowiada kolaborację między aplikacjami, proponowanie spotkań przez AI i Gemini, która może działać na połowie rozłożonego ekranu, by zrozumieć kontekst drugiej połowy.
Pojawią się tu także autorskie rozwiązania od Qualcomma - to pierwszy telefon, w którym Snapdragon będzie analizował to, co jesteśmy. Do tego współpraca z ekosystemem Apple pozwoli na szybki dostęp do iCloud, przenoszenie plików i powiadomień między urządzeniami czy szybkie parowanie AirPodsów razem z wszystkimi opcjami dźwiękowymi dotychczas zarezerowwanymi dla ekosystemu Apple.
Honor Magic V6 wyróżni się także po złożeniu. Ekran o przekątnej 6,52 cala zabezpieczono autorskim szkłem i dodano do niego warstwę antyrefleksyjną. Większy ekran zaoferuje przekątną 7,95 cala. W środku znajdziemy 12 lub 16 GB RAM-u.
Bardziej zaskakującą nowością jest postawienie na jeszcze większy sensor 1/1.5 w przypadku aparatu z potrójnym przybliżeniem. Ten zaoferuje rozdzielczość 64 Mpix. Główną gwiazdą będzie aparat 200 Mpix ze zmienną przysłoną. Poza tym otrzymamy aparat ultraszerokokątny 50 Mpix znany z poprzedniej edycji.

Producentowi udało się nawet tak uszczelnić obudowę, by ta przeszła testy na wodo- i pyłoodporność IP68 oraz IP69, co oznacza, że przez zawias nie przecisną się drobiny piasku i kurzu, a telefon może być zanurzony w wodzie na głębokości do 1,5 metra przez 30 minut. Urządzenie wytrzymało 500 tysięcy cykli zginania i osiągnęło 5 gwiazdek w testach upadków SGS, co producent przypisuje autorskiemu materiałwoi Honor Super Steel o odporności na ciśnienie 2800 MPa.
Honor Magic V6 zapowiada się obiecująco, ale na faktyczne testy będziemy musieli poczekać do drugiej połowy roku. Do tego czasu na rynku może pojawić się inny gracz, który skradnie nieco uwagi chińskiemu producentowi, ale ten zdecydowanie podniósł poprzeczkę dla konkurencji.
Honor Robot Phone - smartfon z gimbalem
Czy pamiętacie jeszcze Honor Shot X? Urządzenie, które wypuszczono w 2015 roku, wyróżniało się aparatem tylnym, który jednym ruchem mogliśmy przenieść na przód urządzenia. W ten sposób uzyskiwaliśmy lepszą jakość zdjęć, choć i mniej trwałą konstrukcję. Tym razem producent, kontynuując to dziedzictwo, stworzył coś, co wyglądem przypomina gimbala z kamerek DJI Osmo Pocket. Honor sam musiał stworzyć własne silniki, które łączą lekkość z wydajnością. Postawiono na materiał Honor Super Steel i zmniejszono rozmiar motoru o 70 proc.

Gimbal nie musi się znajdować wyłącznie na froncie lub z tyłu urządzenia. Może także być odchylony w połowie, by nagrywać nas wtedy, gdy telefon leży płasko na biurku. Trzyosiowy gimbal kompensuje ruch niezależnie od tego, jak go ustawimy. Honor chce nadać telefonowi osobowość poprzez stworzenie asystenta i użycie ruchów gimbala by ten kiwał kamerą niczym głową czy "tańczyć" w rytm muzyki. Wszystko to ma napędzać układ Snapdragon 8 Elite Gen 5.
Okiem "Robota" jest sensor o rozdzielczości 200 Mpix. Urządzenie nie tylko reaguje na ruch, ale i dzięki sensorom ma je przewidywać. Nie zabraknie trybu utrzymywania osoby w kadrze dzięki dopasowaniu pracy mechanicznego ramienia. Na co dzień kamera będzie w stanie też obserwować otoczenie. Przewaga względem zwykłych sensorów urządzenie ma też zachowywać wyższą jakość w wystabilizowanym materiale. Oprócz gimbala Honor Robot Phone oferuje dwa aparaty z tyłu obudowy, na które nasuwa się osłona, ale ich specyfikacji producent nie zdradził. Pozostaje zatem uzbroić się w cierpliwość.








Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!