Internet

Kolejna strona internetowa nie chce mieć związku z treściami erotycznymi

przeczytasz w 2 min.

Mowa o Linktree - usłudze, która umożliwia udostępnianie wielu linków do stron w jednym miejscu. Platformę szczególnie upodobały sobie osoby, które zarabiają na sprzedaży własnych materiałów o charakterze erotycznym. W końcu jednak wszystkie takie konta zostały zablokowane.

Linktree bez ostrzeżenia zablokował konta z linkami do treści erotycznych

Śpieszę z wyjaśnieniem, jak dokładnie działa Linktree. To platforma, na której każdy użytkownik może agregować linki do swoich portali społecznościowych (i nie tylko). Wchodząc na taki profil poprzez jeden krótki link, zainteresowany ma w jednym miejscu dostęp do wszystkich miejsc w sieci, gdzie można znaleźć właściciela konta.

Sam pomysł jest dobry i dla wielu Linktree stanowi niezbędne narzędzie w pracy. Usługą jednak wyjątkowo interesowały się osoby, które zarabiały na sprzedaży materiałów erotycznych lub usług seksualnych. Czy było to zgodne z regulaminem? Nie. A czy właściciel Linktree reagował na obecność takich profili? Też nie.

Wszystko to do czasu. Od wczoraj konta, które udostępniały linki do niezgodnych z regulaminem portali zostały bez ostrzeżenia usunięte.

Linktree - komunikat o usunięciu kontaKomunikat, który wyświetla się właścicielom usuniętych profili (Źródło: vice.com)

Wyświetlający się właścicielowi profilu komunikat podaje niewłaściwe korzystanie z usługi jako powód usunięcia.

Czy poszkodowani mogą mieć pretensje do Linktree? Absolutnie. Założyli konto w serwisie, zaakceptowali regulamin i nie stosowali się do niego.

To nie pierwszy portal, który rezygnuje z podobnych treści

Jeszcze w zeszłym roku szum wśród internautów wywołała decyzja OnlyFans, wedle której na portalu miały zostać zakazane treści o charakterze erotycznym.

Pomysł ostatecznie nie wypalił, a właściciele serwisu zmienili zdanie już po… tygodniu. Czy podobnie będzie w przypadku Linktree? Trudno powiedzieć.

Nie znamy danych, jaki jest stosunek “normalnych” profili do tych, które sprzedają erotykę. Jeśli jednak te drugie stanowią zdecydowaną większość wszystkich użytkowników, to… wydaje mi się, że wkrótce Linktree zmieni zdanie.

A Wy jak myślicie - jaki los spotka tę platformę do agregowania linków? Dajcie znać w komentarzach.

Źródło: engadget.com

Komentarze

2
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    ElFi_
    3
    "Nie znamy danych..." no to w ramach obowiązków służbowych wypadałoby obadać temat:)