Bezpieczeństwo

Sieci społecznościowe zagrażają dzieciom? Niebezpieczny challenge to nie jedyny problem

z dnia
Marta  Andronik | Redaktor serwisu benchmark.pl
5 komentarzy Dyskutuj z nami

Bezpieczeństwo małoletnich udzielających się w social mediach to temat podnoszony od lat. Problemów jest wiele, a rozwiązań wciąż zbyt mało. Możliwe, że niebawem giganci internetowi będą mierzyć się z wymogiem prawnego odpowiadania za to, co dzieje się na ich platformach.

Podpisanie przez Donalda Trumpa zarządzenie, które ma doprowadzić do odpowiedzialności prawnej firm za to, co dzieje się w social mediach, wywołało dyskusje wokół wolności słowa i bezpieczeństwa. Głośniej zaczęto mówić również o ochronie najmłodszych na największych portalach.

Ciemna strona social mediów

Treści niecenzuralne, chamskie czy agresywne są blokowane w social mediach każdego dnia przez licznych moderatorów. Jednak mimo tego, część tych treści zdąży trafić do najmłodszych. Oczywiście wiele zależy od tego, kogo dzieci dodają do znajomych, a także jakie profile obserwują. I tutaj niestety jest bardzo różnie.

W mediach społecznościowych jest chociażby mnóstwo filmów z niezbyt mądrymi (delikatnie mówiąc) wyzwaniami. Często są niegroźne i można się z nich po prostu pośmiać, jednak czasami tylko cienka granica dzieli od momentu, w którym zaczynają być niebezpieczne (wyzwania kończące się na okaleczaniu). Znajdziemy też wiele nagrań nastolatków z wyzwaniami, które w przyszłości mogą dość nieciekawie wpłynąć na ich wizerunek (np. popularny ostatnio challenge polegający na… zsikaniu się w spodnie). Takie filmy zyskują bardzo duży rozgłos, a to automatycznie powoduje powstawanie kolejnych.

Kwestia udostępniania treści przez najmłodszych nie jest jedynym tematem wartym zainteresowania. Kolejną ważną sprawą jest dbanie o zachowanie ich prywatności.

Media społecznościowe

Prywatność na TikToku

TikTok zyskał popularność wśród młodszych użytkowników, którzy przenieśli się na niego z Facebooka (gdzie przeważnie przesiadują ich rodzice). Aplikację pobrano już ponad 2 miliardy razy. Chińska firma ByteDance, do której należy aplikacja, jest uznawana obecnie za najwyżej wyceniany start-up na świecie. Jednak pojawiają się wątpliwości co do bezpieczeństwa tej platformy.

Obecnie amerykańscy kongresmeni domagają się zbadania przez Federalną Komisję Handlu poziomu ochrony prywatności dzieci na TikToku. Uważają, że firma nie szanuje wymogu uzyskania ważnej zgody rodziców, potrzebnej do przetwarzania danych osobowych ich dzieci. 20 organizacji obywatelskich w USA również oskarżyło TikToka o naruszanie praw chroniących dane osobowe najmłodszych.

Jednak TikTok zapewnia, że należycie dba o jak najlepszy poziom bezpieczeństwa wszystkich użytkowników aplikacji. W zeszłym miesiącu wprowadzono też funkcję, która pozwala rodzicom kontrolować ilość czasu, jaką ich dzieci mogą spędzać na portalu.

Dziecko w sieci

Pedofile w social mediach wciąż mają się świetnie

Zapewnienie jak największej prywatności dzieciom w sieci jest niezwykle istotne. Najmłodsi użytkownicy internetu nie zawsze zdają sobie sprawę z tego, jak wiele można się o nich dowiedzieć zadając z pozoru niewinne pytania. I na tej niewiedzy mogą skorzystać przestępcy.

Brytyjska organizacja NSPCC alarmuje, że ilość przestępstw z wykorzystaniem nieletnich w sieci cały czas wzrasta. Wezwała również rząd w Wielkiej Brytanii do prawnego wzmocnienia ochrony nieletnich w internecie i stworzenia narzędzi do walki z przestępczością w sieci. Aktywiści już wcześniej informowali o tym problemie.

NSPCC twierdzi, że Facebook stał się głównym narzędziem, z którego korzystają pedofile w sieci. W samej Anglii i Walii zaobserwowano ponad 10 tysięcy przypadków ich działań na tej platformie w ciągu zaledwie dwóch lat.

Ponad połowa odnotowanych prób nawiązania kontaktu miało miejsce właśnie na Facebooku (55%), a także na Messengerze, Instagramie (16%) i WhatsAppie - czyli należących do niego aplikacjach. Jednak inne aplikacje również są źródłem wyszukiwania ofiar, tak samo jak czaty internetowe czy gry online.

Facebook poinformował, że prowadzi działania zapewniające bezpieczeństwo najmłodszych użytkowników. Aktywnie wyszukuje i usuwa z platformy sprawców tego rodzaju przestępstw.

NSPCC podkreśla też, że wprowadzenie szyfrowania komunikacji w aplikacjach Facebooka bardzo utrudni ściganie sprawców przestępstw, nie tylko tych na tle seksualnym. Organizacja jest zdania, że należy powołać kompetentny organ nadzorczy, który pociągałby do odpowiedzialności szefów firm technologicznych za działania nielegalne dziejące się na ich platformach.

Dzieci w mediach społecznościowych

Opłaca się rozmawiać z dziećmi o tym, co publikują w social mediach. Warto się dowiedzieć, czy nie udostępniają wiadomości, które mogą zawierać ich dane osobowe i informacje o lokalizacji. Najmłodsi łatwiej ulegają presji otoczenia, a w efekcie mogą udostępnić treści, które pozostaną w internecie na długie lata. Najlepiej być przewodnikiem dziecka, a kiedy zaczyna stawiać pierwsze kroki w świecie mediów społecznościowych – nauczyć jak z nich bezpiecznie korzystać. Przydatne są również aplikacje do kontroli rodzicielskiej oraz czujność dorosłych.

Być może doczekamy się wprowadzenia przepisów, które lepiej będą chronić wszystkich użytkowników. Starcie między Donaldem Trumpem a Twitterem wywołało wiele dyskusji, które może będą początkiem zmian. Oby tylko były to zmiany na lepsze.

Źródło: cyberdefence24

Warto zobaczyć również:

Komentarze

5
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Pedofile to nie tylko w social mediach mają się świetnie :) są jeszcze media publiczne i media religijne :)
  • avatar
    Trzeba zbanować TikToka w całej Europie i Ameryce Północnej!!!
  • avatar
    pała i zimna woda, dyscypliny dzisiaj brak !
    - idź do sklepu po ...
    - nie chce mi się
    - zapie.... do sklepu !!!
    - mam zadzwonić na policje ?

    ...............
  • avatar
    Sami se cymbały zostańcie w domu
  • avatar
    Nic dziwnego lewicowy FB to i pedofili masa