Ciekawostki

Sharp rusza z produkcją maseczek... w fabryce telewizorów

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
9 komentarzy Dyskutuj z nami

Koronawirus to temat, który nie schodzi z „jedynek”. Jednym ze skutków jego występowania jest zamykanie fabryk w Azji, na co zdecydować musiało się już wiele dużych i małych firm. Inne nie mają tego problemu, ...ale to wcale nie znaczy, że twierdzą, że problemu nie ma.

Sharp to jedna z tych firm, którym przynajmniej częściowo udało się uniknąć problemów w związku z koronawirusem. Jej przedstawiciele zauważają jednak, że zrodził on problemy w społeczeństwie, które teraz bardziej niż na nowe telewizory generuje popyt na przykład na maseczki ochronne. 

Sharp będzie produkować maseczki ochronne zamiast TV

Jak donosi agencja Associated Press, Sharp zdecydował się na przekształcenie jednej ze swoich fabryk telewizorów i paneli LCD w Japonii w zakład produkujący maseczki. Każdego dnia z linii będzie schodzić co najmniej 150 000 egzemplarzy, a ostatecznym celem jest osiągnięcie wydajności do 500 tysięcy maseczek na dzień. 

Przedstawiciele firmy Sharp przekonują, że fabryka jest idealna do takiego zastosowania, ponieważ w przypadku produkcji paneli LCD niezbędne są wysokie standardy czystości – podobnie jak ma się to z wytwarzaniem maseczek. Tych ostatnich brakuje na całym świecie i nie inaczej wygląda sytuacja w Japonii.

Koronawirus a maseczki ochronne. Kto ich potrzebuje?

Foxconn, będący właścicielem firmy Sharp, nie podał jeszcze żadnych informacji na temat tego, w jakiej cenie i w jaki sposób dystrybuowane będą maseczki produkowane w japońskiej fabryce. Możliwe zresztą, że w ogóle nie trafią one do samych sklepów i aptek.

Problem leży bowiem gdzie indziej. Lekarze i eksperci z całego świata alarmują, by nie kupować maseczek. Są one bowiem albo zupełnie nieskuteczne, albo też ich skuteczność jest minimalna jeśli chodzi o zabezpieczenie przed złapaniem koronawirusa. Wykupowanie ich zapasów prowadzi natomiast do ich braków w szpitalach – dla lekarzy i opiekunów. A to już poważny problem.

Koronawirus wpływa na działanie fabryk (i nie tylko)

Nie wszyscy mieli tyle szczęścia co firma Sharp. Jej właściciel – Foxconn – musiał znacząco obniżyć produkcję, przez co wielu gigantów branży technologicznej musiało opóźnić dostawy urządzeń do klientów. Swoją chińską fabrykę zamknąć musiała też firma Tesla. Z kolei tylko w ciągu kilku ostatnich dni przypadki infekcji koronawirusem odnotowały firmy Samsung i LG, przez co działanie ich obiektów również zostało wstrzymane. 

Rozprzestrzenianie się koronawirusa doprowadziło też do odwołania kilku branżowych imprez. Zaczęło się od MWC w Barcelonie, a wśród kolejnych znalazły się GDC w San Francisco, Black Hat Asia w Singapurze czy Geneva Motor Show. Ze swoich nadchodzących imprez zrezygnowały też firmy Cisco i Facebook, a – w miniony weekend – katowicki IEM odbył się bez udziału publiczności

Źródło: Associated Press, The Verge, Reuters, ZDNet

Czytaj dalej o koronawirusie:

Komentarze

9
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Ten moment, kiedy idzie więcej zarobić na maseczkach, niż na TV 4K xD

    Wystarczy zobaczyć na wysyp januszo-ofert na Facebook'u :P Takie maseczki powinny być ogólno-dostępne i za darmo w ograniczonej liczbie na osobę, a nie robienie z tego biznesu potencjalnie na zdrowiu i bezpieczeństwie obywateli.
    10
  • avatar
    "Lekarze i eksperci z całego świata alarmują, by nie kupować maseczek. Są one bowiem albo zupełnie nieskuteczne, albo też ich skuteczność jest minimalna jeśli chodzi o zabezpieczenie przed złapaniem koronawirusa. Wykupowanie ich zapasów prowadzi natomiast do ich braków w szpitalach – dla lekarzy i opiekunów. A to już poważny problem."
    Czyli co? Zwykłym ludziom nie pomagają , ale już lekarzom pomagają? Ktoś tam nieźle bredzi, albo nie mówi całej prawdy.
  • avatar
    Jedynym sposobem na zwalczenie koronawirusa jest przygotowanie przez NATO tajnej armii i wysłanie jej do Chin w celu pokonania komunistycznego reżimu!!
  • avatar
    Niestety na niewiedzy i panice inni wyczuli interes. Koronawirus to pikuś przy ptasiej grypie która też przywlekło z Chin. Na szczęście nie przechodzi z człowieka na człowieka bo wtedy byłoby nie 4% tylko 80% zgonów. Zwykła grypa w ciągu roku więcej zabiła niż Koronawirus ale kto ma słaby układ odpornościowy plus inne choroby to dla niego zarażenie może okazać sie śmiertelne
  • avatar
    Gdy nie wiadomo o co chodzi(pseudo epidemia wirus) zawsze chodzi o pieniądze i kto na tym zarobi.