Oprogramowanie

Microsoft HomeOS: cały dom jak jeden wielki komputer

Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
14 komentarzy Dyskutuj z nami

Dom z systemem operacyjnym? Tak to nie żart.

Systemy operacyjne, dobre czy złe, używane przez nas czy unikane, to element naszego otoczenia, który nierozerwalnie wiąże się z marką Microsoft. Koncern z Redmond chce jeszcze bardziej wniknąć w nasze codzienne życie. Oddział Microsoft Research pracuje od kilku lat nad systemem HomeOS, który może zarządzać naszym domem.

Technologie z dopiskiem "smart" to już nie tylko smartfony, aparaty cyfrowe czy telewizory. Nawet jeśli sami nie doświadczyliśmy takich rozwiązań, mogą one gdzieś czaić się w naszym otoczeniu, na przykład jako inteligentne mierniki zużycia energii, inteligentne systemy dystrybucji mediów koniecznych do eksploatacji mieszkań.

Smartfon prawdopodobnie już w niejednej ręce pełni role przeznaczone wcześniej dla innych urządzeń - domowego odtwarzacza muzycznego, wideo, pilota do telewizora, nie wspominając już o tak trywialnych funkcjach jak budzik.

Bill Gates Dom homeOS
Każdy chyba słyszał o domu Billa Gatesa. To najlepsze miejsce dla sprawdzianu możliwości HomeOS.

Pracownicy Microsoft Research chcą rozszerzyć możliwości naszych smartfonów i komputerów o funkcje kontrolujące także inne sprzęty w naszym mieszkaniu. Nawet inteligentny odkurzacz, którym można sterować będąc poza domem. Ta ostatnia propozycja brzmi zabawnie, ale właśnie po to wymyślono HomeOS.

Warto zwrócić uwagę, że idea ta nie powstała dziś (prace trwają od co najmniej 2010 roku), a także nie jest unikalna - podobną wizję ma Google. Być może zdaniem Microsoftu nadeszła dobra pora aby przypomnieć się z tym pomysłem.

System HomeOS ma sprawić, że każdy element naszego mieszkania, który ma umiejętność komunikacji z siecią może być zarządzany z wykorzystaniem zestawu reguł. Jak w programie pocztowym. Takim sprytnym domowym akcesorium może być na przykład opisywana przez nas żarówka NXP Semiconductors.

HomeOS można wykorzystać w połączeniu z zestawem czujników oświetlenia, temperatury i ruchu do sterowania ogrzewaniem w mieszkaniu. Zastosowania można mnożyć bez końca - żyjemy przecież w czasach wszechobecnych czujników prawie wszystkiego. HomeOS integruje działanie domowego wyposażenia - od telewizora, odtwarzacza audio po system nadzoru i oświetlenie. Jego możliwości można rozszerzać poprzez różnorodne aplikacje, nie jesteśmy ograniczeni do wąskiego zestawu poleceń.

HomeOS aplikacja zasada działania
Ogłoszenie: Sprzedam dom. Pięknie położony, 300 metrów kwadratowych, garaż, system HomeOS 2.0….
Komunikat: Nie możesz włączyć światła bo nie masz uprawnień, skontaktuj się z administratorem domu…

A tymi podobnie jak w przypadku smartfonów mamy współdzielić się za pomocą Domowego Sklepu z Aplikacjami. Jakkolwiek to brzmi, Microsoft myśli o tym naprawdę poważnie. Jako przykład aplikacji prezentuje HomeMaestro opracowany przez studentów z MIT. HomeMaestro pozwala na współdzielenie się z innymi użytkownikami zestawem reguł sterujących mieszkaniem.

Jeśli nadal macie ochotę poznać szczegóły platformy HomeOS, odsyłamy was do wyczerpującego dokumentu na stronie Microsoftu.


Więcej o automatyzacji:

Źródło: Microsoft Research, youtube

Komentarze

14
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    10
    Biegniesz za potrzebą a na drzwiach od WC "Toaleta nieczynna. Trwa indeksowanie zawartości szamba. Pozostały czas 45 min."
  • avatar
    Konto usunięte
    5
    Wracam z imprezy. Nie powiem, żebym mial coś przeciwko alkoholowi. Jest już naprawdę późno i zimno, pada śnieg. Wysiadam z taksówki i idę do domu. Próbuję otworzyć drzwi. Naprawdę się staram, ale ani drgną. Zimno jest nieznośne. Nagle zauważam niebieską poświatę. Delikatne pulsujące światło wydobywające się z drzwi zdaje się hipnotyzować. Przyglądam się dokładnie i rozpoznaje jego źródło - blue screen. Panikuję, gdyż wiem, że nie dam rady tego naprawić w tym stanie. Nie mam już siły walczyć. Zmęczony opadam na bruk i zamarzam.
  • avatar
    Konto usunięte
    1
    Na pewno znajdzie zastosowanie taka techn. za kilka lat...

    Ja to jednak widzę trochę inaczej. Dom zacznie myśleć i robić za nas, większość czynności o których do tej pory musieliśmy sami pamiętać i sami je wykonywać :) Juz teraz telefony pamiętają za nas numery, daty w kalendarzu czy harmonogram spotkań etc.

    Mozna powiedzieć, odciążamy mózg (zwalniając mu zasoby), co pozwoli nam skupiać się na czymś o wiele łatwiej, lub więcej uczyć/zapamiętywać -- to pozytywna wizja ^^

    Negatywna -- Im mniej używamy mózgu, tym gorzej dla nas. Maszyny zrobią wszystko za nas, zapamiętają, przypomną itd. Wiadomo - organ nieużywany, nierozwijany - zanika :D Podobnie z ruchem, im mniej obowiązków ruchu tym gorzej dla naszego zdrowia. Kiedyś trzeba było wstać z kanapy, żeby zmienić program. Dzis mogę się wyłożyć i pstrykać na pilocie, a że pstrykanie tez męczące, już niedługo będziemy wydawali polecenia głosem:]

    Przesadne ułatwianie życia, czasami może przynieść wręcz odwrotny skutek do zamierzonego ;)
  • avatar
    Konto usunięte
    1
    Aż w końcu tak nam "odciążą" mózg że przestaniemy myśleć i staniemy się bezmózgimi zombie :/
  • avatar
    man13ck
    1
    Wizja na wzór "Fahrenheit 451" Ray'a Bradbury.
    Strach się bać. Pomimo wielu plusów, jak wygoda i komfort sterowania wszelakiej maści sprzętem np. za pomocą jednego pilota, daje to władzy narzędzie totalnej inwigilacji społeczeństwa.
  • avatar
    Konto usunięte
    1
    Niedługo będzie jak w tym kawale o blondynce, że smartfon będzie przypominał "wdech i wydech"
  • avatar
    Konto usunięte
    -2
    Czego oni nie wymyślą...
    Bezsensowne według mnie...
    Po co to?
    Już niedługo wymyślą sterowanie własnym ciałem smartfonem...
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Nieno spoko niema to jak napisać sobie macra na obsługę domu :P Jak w grach można to dlaczego by nie w domq ? :P
  • avatar
    mail_papieza
    0
    Gorzej, jeśli w oprogramowaniu będziemy mieli backdoora od jakiegoś złego pracownika Microsoftu lub rządu...
    Jeśli byłoby to oparte na mikrojądrze + wirtualizacji + otwartym kodzie źródłowym, a potem przetestowane przez miliony osób to można o czymś takim pomyśleć.
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Pomysł niezbyt odkrywczy choć sam w sobie fajny.
    Jedyne czego tu się obawiam, żeby nie skończyło się to tak jak w obecnie produkowanych samochodach - uszkodzenie byle jakiej pierdoły i trzeba do serwisu bo sam nie naprawisz a wozio dalej nie pojedzie...
    Czym bardziej skomplikowany system tym bardziej podatny na awarie - w sumie może się okazać, że koszty utrzymania takiego systemu mogą nieco przyćmić korzyści z niego płynące.
    No... ale to tylko takie czarnowidztwo - oby nieuzasadnione.