Dawno, dawno temu, Motorola potrafiła dostarczyć dobre telefony w wielu cenach, ale niekoniecznie radziła sobie z dostarczaniem wysokiej jakości zdjęć. W ostatnich latach producent wziął sobie do serca tę krytykę i stopniowo rozwijał możliwości fotograficzne w smartfonach, co widać chociażby po Motoroli Signature. Teraz firma wzięła sobie za cel stworzenie najlepszych aparatów w smartfonie – przynajmniej w kategorii urządzeń składanych.
Motorola Razr Fold przeszła testy DXOMARK (o tym, czy są one miarodajne i rzetelne można napisać wiele rzeczy) i zakończyła je z najlepszym wynikiem wśród urządzeń ze składanym ekranem dostępnych w Stanach Zjednoczonych. Do tego celu co prawda wystarczyło wygrać z Samsungiem i Google, więc wynik. To zapowiedź zażartej konkurencji, jaka czeka nas w tym roku.
Motorola razr fold to mocny, ale nie najmocniejszy składany smartfon
W urządzeniu znajdziemy system trzech aparatów głównych i dwóch "selfie", na które składają się:
- 50-megapikselowy sensor LYTIA 828 działający jako główny aparat. Producent chwali się odwzorowaniem kolorów skóry dzięki Pantone Validated;
- Aparat tele o ekwiwalencie ogniskowej 85mm 50 Mpix i matrycy LYTIA 600 z trzykrotnym przybliżeniem. Z użyciem AI można uzyskać nawet 100-krotny zoom. Rozwiązanie korzysta ze stabilizacji optycznej;
- Aparat ultraszerokokątny 50 Mpix z polem widzenia 122 stopnie i obsługą makro;
- Aparat 20 Mpix na mniejszym ekranie;
- Aparat 32 Mpix w części składanej.
Smartfon obsługuje nagrywanie w rozdzielczości 8K w standardzie Dolby Vision. Algorytmy AI mają poprawiać każde zdjęcie i zmniejszyć szum oraz zwiększać ostrość każdych detali. Motorola chwali się optymalizacją zdjęć i filmów także podczas korzystania z zewnętrznych aplikacji, które mają zachować ustawienia Ultra HDR.
Poza aspektami fotograficznymi Motorola razr fold jest ciekawą propozycją. Producentowi udało się wcisnąć akumulatory o łącznej pojemności 6000 mAh z ładowaniem 80W przewodowo i 50W indukcyjnie. Rozkładany ekran osiąga przekątną 8,1 cala, a zewnętrzny 6,6 cala. W środku zmieszczono Snapdragona 8 Gen 5, a więc mocny, ale nienajmocniejszy układ dostępny w ofercie Qualcomma. Producent dorzucił 16 GB RAM-u i 1 TB pamięci na pliki.
Motorola Razr Fold otrzyma do siedmiu aktulizacji systemu Android oraz do siedmiu lat wsparcia aktualizacjami bezpieczeństwa. Na pokładzie znajdą się narzędzia Moto AI, w tym streszczanie powiadomień czy transkrypcje nagrań w czasie rzeczywistym. Odpowiedzi na pytania dostarczy zarówno Microsoft Copilot, jak i Google Gemini czy Perplexity AI.
Urządzenie trafi na rynek razem z rysikiem moto pen ultra, który otrzyma w oprogramowaniu narzędzia uaktywniane po zetknięciu rysika z ekranem i pomoże chociażby w tworzeniu obrazków, które AI przetworzy z naszych rysunków w bardziej szczegółowe grafiki. To wszystko w obudowie o grubości 4,6 mm po rozłożeniu i 9,9 mm po złożeniu.
Motorola razr fold otrzymała polską cenę, która znacząco różni się od 1999 euro (około 8470 złotych). W Polsce smartfon wyceniono na 9999 złotych. Producent zaprezentował przy okazji specjalną edycję z logiem Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej Mężczyzn FIFA 2026, której cena to 11499 złotych. Motorola jest oficjalnym partnerem tego wydarzenia i przy zakupie tego wariantu telefonu otrzymamy jeden bilet na mecz mundialu.
Źródło: Motorolanews