• benchmark.pl
  • Foto
  • Sensor ma być lepszy, a nie mieć więcej pikseli, czyli czego oczekiwać po lustrzance Nikon D780
Foto

Sensor ma być lepszy, a nie mieć więcej pikseli, czyli czego oczekiwać po lustrzance Nikon D780

z dnia 03-01-2020
Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
6 komentarzy Dyskutuj z nami

Następca nie bez powodu wychwalanego Nikona D750, lustrzanki, która podbiła serca zarówno amatorów jak i profesjonalistów, ujrzy światło dzienne prawdopodobnie za kilka dni. Czego można po nim się spodziewać?

Nikon D780 to nazwa następcy Nikona D750. Ten drugi aparat okazał się hitem rynkowym i choć nie trafił do naszego zestawienia polecanych aparatów cyfrowych to ze względu na cenę wyższa niż założony limit 5000 zł (dziś już spokojnie byłby w tym wykazie).

Premiery Nikona D780 spodziewamy się w trakcie targów CES 2020

Mimo to relacja ceny do możliwości okazała się tak atrakcyjna, że D750 bez problemów zyskał popularność wśród szerokiej rzeczy użytkowników. Amatorzy zasobni w gotówkę widzieli w nim, i słusznie, dużo lepszy produkt niż podstawowy do niedawna pełnoklatkowy aparat lustrzanka Nikon D610 (ten aparat już został wycofany z portfolio producenta). Profesjonaliści sięgają po D750 nie tylko jako zastępczy korpus. Choć jego potencjał jest mniejszy w pewnych sytuacjach niż Nikona D810 (również już zakończono jego produkcję) to zazwyczaj efekty pracy z D750 nie odbiegają od tych, które uzyskamy droższymi korpusami. Nawet takimi jak Nikon D850.

A w przyszłości, i to jak się okazuje niedalekiej, następca Nikona D750 ma zaoferować jeszcze lepsze rezultaty niż D850.

Nikon D780 - co się zmieni, a co pozostanie takie samo

Nikon D780 nie będzie jednak osiągał tego dzięki wywindowaniu rozdzielczości sensora, a poprawie jego innych parametrów. Dlatego wciąż dostaniemy 24 Mpix, które spokojnie wystarczą by realizować praktycznie dowolne cele fotograficzne. Usprawnienia mają dotyczyć też procesora obrazu, co jak się można spodziewać przełoży się na lepszą pracę przy wysokich czułościach ISO.

Brak pewności co do oddzielnego układu AF. Z jednej strony mówi się tylko o poprawkach w czułości, a to z kolei oznacza, że zastosowania takie jak dynamiczny sport, wciąż będą wymagać lepszego korpusu. Z drugiej strony pojawiły się informacje o 105 punktach AF, a to sugerowałoby zmiany.

Nikon D750
Nikon D780 będzie podobny do D750tki, ale pewne elementy widoczne na powyższym zdjęciu znikną

Bardziej pewni jesteśmy za to zmianom w trybie podglądu na żywo (LV). Do dyspozycji dostaniemy podobną jak w Nikonie Z 6 liczbę punktów detekcji fazy rozmieszczonych na sensorze czyli 273. To ma wspomóc nie tylko pracę w trybie LV, ale też przyczynić się dla lepszych osiągów podczas filmowania. Na poprawę komfortu pracy z wyświetlaczem LCD wpłynie też jego zwiększona do 2,1 miliona punktów rozdzielczość. Przekątna 3,2 cala i uchylne zawieszenie będą takie same jak poprzednio.

Już Nikon D750 wspierał bezprzewodową komunikację, ale nie było to Snapbridge, które znamy z nowszych modeli pokazanych w ostatnich latach. W D780 pojawi się już „pełnowartościowe” wsparcie najnowszych technologii Nikona, które ułatwią zdalne sterowanie aparatem i transfer zdjęć.

Kroki naprzód, ale też kroki w tył

Nikon D780 z jednej strony ma być krokiem na przód, ku bardziej wyrafinowanej lustrzance. Wspomniane zmiany w elektronice, wyeliminowanie wbudowanej lampy, spodziewana poprawa wydajności podczas fotografowania w formacie RAW i JPEG, zdają się o tym świadczyć. Ale jednocześnie będzie to aparat, w którym prawdopodobnie nie dostaniemy złącza umożliwiającego podłączenie zewnętrznego uchwytu/pojemnika na dodatkowe akumulatory. Wymiary korpusu też mają się zmniejszyć, a to już wydaje się niepotrzebnym działaniem. Na szczęście pozostają dwa sloty na karty pamięci SD/SDHC/SDXC, które tym razem są zgodne z UHS-II.

Nikon D750 grip
Tak Nikona D780, jak ten D750 z tak zwanym gripem, raczej nie będziemy mogli używać

Aparat, który na pewno zwróci naszą uwagę

Spodziewana cena D780 ma być trochę niższa niż Nikona D750 w momencie premiery. Poprzednik zdążył jednak znacząco stanieć przez te 5 lat, a obecnie do 15 stycznia w ramach akcji „Natychmiastowy rabat” kupimy go w cenie około 4650 złotych (przy założeniu tej wyższej ceny aparatu w sklepach i rabatu 860 zł udzielanego od razu przy zakupie). A można próbować „urwać” Nikona D750 jeszcze taniej.

Nikon D780 będzie interesujący bo trafia w segment produktów, które chcą mieć zarówno amatorzy jak i zaawansowani użytkownicy

Podobieństwa do Nikona Z6 w przypadku zastosowań wideo (w tym tryb 4K/30p) prowokują dyskusje na temat przyszłości obu grup sprzętowych w portfolio sprzętowym Nikona. Z jednej strony mamy bardzo mocny nacisk na bezlusterkowce, a pokazany jesienią Nikon Z 50 dowodzi, że dotyczy to nie tylko sfery produktów z wysokiej półki. Z drugiej strony Nikon zaproponuje nam bardzo dobrą (tego chyba można być pewnym) lustrzankę, która upodabnia się do bezlusterkowca, a jednak zachowuje stary system mocowania Nikon F.

Źródło: nikonrumors, inf. własna, na wszystkich zdjęciach Nikon D750

Warto zobaczyć również:

Komentarze

6
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Uwaga na spamerów z www.bit.ly/SzukamDziewczyny. Próbują przesłać trojana i wykradać dane.
  • avatar
    Będący przy dnie Nikon już zaczyna rozumieć, że konsumenci - fotografowi hobbyści - są świadomi tego, że ilość pikseli nie poprawia jakości obrazu, a pogarsza (szumy, bracketing) i większe piksele 'łapią' więcej światełka.
    Ale mimo, że Nikon ma lepszą dynamikę kolorów na niższych czułościach ISO od Canona, to nadal wszyscy wybierają Canona przez rozwinięty system optyki, oraz lepszą kulturę pracy w cięższych warunkach oświetleniowych.
    -1
  • avatar
    W dziedzinie profesjonalnych lustrzanek nadal nic się nie zmienia...
    Nadal aparat wygląda niczym lufa czołgu T-34 Rudy 102...:)))
    -1
  • avatar
    Szkoda że w dedykowanych aparatach nadal nie ma matrycy, która każdym pikselem potrafi zarejestrować całe pasmo światła. bezpośrednio matrycą, a nie pośrednio przez raster kolorowych filtrów.