
O długopisie od OpenAI jest już głośno od jakiegoś czasu. To jednak niejedyny sprzęt, nad którym pracują twórcy ChatGPT. Ich celem może być stworzenie bardzo osobistego urządzenia, które zagości tuż za naszym uchem.
OpenAI w maju 2025 roku wykupiło firmę io Products, Inc., której założycielem jest Jony Ive. To nazwisko, które w branży technologicznej zasłużyło się przede wszystkim przy projektowaniu urządzeń Apple, w tym pierwszego iPoda, iPhone’a czy iPada. Niedługo potem internet obiegły informacje o tajemniczym długopisie z ChatemGPT. Ten miałby zarówno transkrybować odręczne notatki, jak i rejestrować treści z użyciem chociażby mikrofonu.
Okazuje się, że to tylko jeden z wielu projektów OpenAI, które chce zainwestować nie tylko w oprogramowanie, ale i urządzenia, które je wykorzystają. Misją przewodnią projektów tej firmy jest dyskrecja, co widać także po projekcie “Sweetpea”, który nie będzie słuchawką douszną, a raczej... zauszną.
Niecodzienny projekt OpenAI. Co wiemy o “Sweetpea”?
Informacje na temat urządzenia pochodzą od użytkownika platformy X “Smart Pikachu”, który przybliża szczegóły współpracy OpenAI z Foxconnem, tajwańskim producentem podzespołów oraz gotowych urządzeń. Współpraca obydwu firm zaowocuje najpewniej pięcioma urządzeniami do końca 2028 roku. Oprócz wcześniej wspomnianego długopisu i słuchawki, firma pracuje też nad urządzeniem domowym.
Czym będzie słuchawka od OpenAI? Przede wszystkim ma ona składać się z dwóch elementów. Jeden z nich może znaleźć się w uchu lub innej części, ale główne podzespoły zostaną umieszczone za uchem. Dzięki temu zwolni się większa przestrzeń na podzespoły niż w przypadku słuchawek TWS, a sprzęt najpewniej zagwarantuje większą baterię. W tej formie rozwiązanie będzie przypominało aparat słuchowy.
Wybór takiego kształtu nie jest przypadkowy. Jeśli wierzyć spekulacjom, w środku znajdzie się wydajny układ obliczeniowy, najpewniej wykonany w procesie 2nm i skrojony specjalnie pod potrzeby urządzenia. Dedykowany chip ma pozwolić na dowodzenie urządzeniami w sposób podobny do “wydawania komend Siri”. Grafika koncepcyjna pokazuje, że urządzenie może mieć zestaw sensorów, dzięki którym będzie rozumieć swoje położenie w otoczeniu.
Rozwiązanie od OpenAI najpewniej nie będzie tanie. Przeciek wskazuje na to, że koszt komponentów zbliży je ceną do smartfonu. Jednocześnie jego możliwości mają przewyższać to, co oferują współczesne telefony. O tym, jak będzie, przekonamy się najpewniej jeszcze w tym roku. Według przecieku “słuchawki” OpenAI mogą trafić do sprzedaży we wrześniu.
Źródło: Waretech





Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!