• benchmark.pl
  • Mobile
  • Bateria naładowana bezprzewodowo w 40 minut? Xiaomi prezentuje pierwsze szybkie ładowanie 40W
Mobile

Bateria naładowana bezprzewodowo w 40 minut? Xiaomi prezentuje pierwsze szybkie ładowanie 40W

z dnia 03-03-2020
Marta  Andronik | Redaktor serwisu benchmark.pl
5 komentarzy Dyskutuj z nami

W opublikowanym na chińskich mediach społecznościowych filmie Xiaomi zaprezentowało bezprzewodowe szybkie ładowanie 40W. Zwolennicy ładowarek bez kabla będą mogli naładować swój telefon w 40 minut.

Bezprzewodowe ładowanie smartfona jest niezwykle wygodne i w ciągu ostatnich lat staje się coraz popularniejsze. Jednak szybkość takiego ładowania pozostawiała często wiele do życzenia. Jednak Xiaomi pokazało spory postęp w poprawie tego problemu.

Bezprzewodowe ładowanie 40W od Xiaomi

Zgodnie z informacjami opublikowanymi przez Xiaomi, w 20 minut urządzenie zostało naładowane do 57%, a 40 minut zapewnia pełne naładowanie baterii.

Na poniższym filmie widać demonstrację z zegarem mierzącym czas ładowania. Firma twierdzi, że do prezentacji wykorzystano urządzenie z baterią 4000 mAh.

Największym problemem wydaje się być generowane przez ładowarki bezprzewodowe ciepło, które może doprowadzić do szybszego zużycia baterii. W końcu 40W to naprawdę sporo do udźwignięcia bez kabla. Jednak Xiaomi twierdzi, że ładowarka ma mieć odpowiednie chłodzenie i temperatura nie będzie stanowiła najmniejszego problemu.

Na razie nie ujawniono kiedy będziemy mogli cieszyć się tą technologią. Możliwe, że pojawi się w przyszłych modelach serii Mi. Xiaomi już w przeszłości prezentował opracowane bezprzewodowe ładowanie 30W.

Źródło: Xiaomi

Wart zobaczyć również:

Komentarze

5
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Ludzie panikowali przy 5G, ale taka moc emitowana w przestrzeń nikomu nie przeszkadza? Dodam, że ładowarki bezprzewodowe mają niską sprawność i większość emitowanej energii jest rozpraszana w przestrzeni.
  • avatar
    Wyłączam WiFi na noc aby lepiej spać, stawiam na kable tam gdzie to możliwe.
    Żyjemy w toksycznym smogu elektromagnetycznym, kiedyś tego aż tak nie odczuwałem, lecz wystarczy zdobyć punkt odniesienia, wyjechać w góry na kilka dni a potem wrócić z powrotem do tej elektromagnetycznej zupy w miejskiej dżungli... boli.
    Człowiek rozwija swoją świadomość, percepcję i wrażliwość. Obecnie zdecydowanie wyżej stawiam zdrowie i kondycję psychofizyczną niż krótkowzroczną, płytką wygodę.
    -1
  • avatar
    Są też fajne ładowarki bezprzewodowe które w momencie naładowania smartfona wył ładowanie. Szkoda że tego tak jak Sony nie wprowadzą jako aplikację gdzie można również zaplanować kiedy ma się ładować.
  • avatar
    Wszyscy robią takie "och" i "ach" dla ładowania bezprzewodowego. A ja już bardzo dawno temu widziałem tablet Fudzitsu, który miał po prostu na wierzchu wyprowadzone płaskie piny na obudowę. Odkłada się taki tablet do stojaka, i też ładuje się przez USB. tyle że znacznie sprawniej, i nie ma takiej emisji EM jak w przypadku ładowania bezprzewodowego. W sumie ta bezprzewodówka co do zasady działania, działa jak kuchnia indukcyjna. Elementy telefonu trzeba dodatkowo zabezpieczać, aby indukcja nie grzała tam gdzie nie powinna. Właśnie to powoduje ograniczenie mocy ładowania indukcyjnego.

    Czy na serio nie da się wprowadzić wspólnego standardu płaskich pinów (a właściwie to pól kontaktowych) na zewnątrz? W końcu takie rozwiązanie jest stosowane od lat w telefonach stacjonarnych ze słuchawką bez kabla. To na serio takie trudne i niewygodne? czy po prostu producenci są żałośni?

    Niestety nie znalazłem odpowiedniej fotki, chodzi o coś takiego:
    https://images.samsung.com/is/image/samsung/uk-desktop-dock-30-pin-d100-galaxy-tablet-edd-d100begstd-006-dynamic-black?$PD_GALLERY_L_JPG$
    ale nie ze złączem, lecz z płaskimi polami stykowymi na ładowanym urządzeniu.
    Normalnie temat nie do przejścia dla marketingu. jeden wielki idiotyzm z tą indukcją.