Mobile

Jak Samsung czeka na premierę iPhone'a 14? 

przeczytasz w 2 min.

Już 7 września wielka premiera w świecie Apple. Świat pozna najnowszego iPhone’a, tym razem numer 14. Okazuje się, że na premierę solidnie przygotowała się także konkurencyjna marka Samsung. Jak koreański producent wita na świecie nowe dziecko Apple? Brutalnie i bezczelnie. 

Premiery Apple to zazwyczaj wielkie święto, które konkurencja lubi przemilczeć. W tym roku Samsung postanowił zrobić inaczej i bez kompleksów wykorzystać kolejną premierę iPhone’a do własnych celów. Na kanale YouTube amerykańskiego Samsunga pojawiła się reklama, która dyskredytuje możliwości iPhone’a 14 jeszcze przed jego premierą.

Reklama telefonów Samsung z okazji premiery iPhone’a

„Zapnij pasy przed najnowszą premierą Apple” – ostrzega Samsung i jedzie po bandzie:

Gdy wkraczasz w świat, w którym odwrócą się głowy, tylko żadna w twoim kierunku. Świat, w którym najwyższa rozdzielczość w smartfonie będzie w czyjejś kieszeni. A to epickie zdjęcie Księżyca, które zdobywa wszystkie polubienia, nie będzie Twoje. Ta innowacja nie pojawi się wkrótce w Twoim nowym iPhone’ie. Już tutaj jest. W Galaxy.

Dlaczego Samsung reklamuje swoje telefony właścicielom iPhone’ów?

iPhone to najpopularniejszy w Stanach Zjednoczonych smartfon i tym samym największa konkurencja dla flagowców Samsunga. Wykorzystanie zbliżającej się premiery iPhone’a 14 to sprytne posunięcie. Spektakularne wydarzenia, jakie co roku organizuje Apple, zwracają uwagę nie tylko fanów marki. Drobny gest reklamowy z nią związany ma szanse przyciągnąć do Samsunga także zagorzałych jej wrogów.

Jeśli jednak krytycznie przyjrzymy się szpilom, które wbija Samsung, to trudno nie oprzeć się wrażeniu, że zostały one przemyślnie wybrane. Producent Galaxy S22 Ultra kpi ze skali wydarzenia. Nie podkreśla jednak, że premiera godna początku świata dotyczy zaledwie telefonów, bo sam je sprzedaje. Skrzętnie pomijana jest też naczelna wada smartfonów Apple, czyli cena. Byłoby to strzałem w kolano, ponieważ ceny Galaxy S22 Ultra i Z Flip 4 Samsunga są jeszcze wyższe.

Czy telefony Samsunga robią lepsze zdjęcia, niż zdoła iPhone 14?

Przyciąganie fanów rodziny Apple do konkurencyjnych produktów jest niezwykle trudne. Powodów dla których wybierają właśnie tę markę jest bowiem wiele. Uderzenie w możliwości aparatu premierowego iPhone’a to niekoniecznie skuteczne, ale bolesne trafienie. 

Każdy kolejny iPhone ma lepszą kamerą od poprzednika i jest to wręcz ikoniczna tradycja. Z przedpremierowych przecieków wynika, że Apple wyposaży 14 generację swoich smartfonów w przedni obiektyw z przesłoną przysłoną f/1.9. W przypadku iPhone'a PRO możemy liczyć na obiektyw aparatu tylnego o rozdzielczości 48 Mpx, który pozwoli nagrywać wideo w jakości 8K.

Na potwierdzenie domniemywań musimy poczekać do premiery iPhone'a 14, ale aparat tylny Samsunga Galaxy S22 Ultra dysponuje obiektywem o rozdzielczości 108 Mpx z przysłoną f/1.8. Mało prawdopodobne, żeby Apple zaskoczył porównywalną głębią ostrości i jakością.

Samsung Galaxy Z Flip 4 to mniej szczęśliwie wybrana konkurencja. Aparat tylny małego składaka Samsunga ma obiektyw o rozdzielczości 12 Mpx. W konkurencji mistrzów fotografii umie mniej więcej to samo co iPhone 13.  

Lepszy w zdjęcia jest Samsung Galaxy Z Fold 4, którego w reklamie brakuje. Jego aparat tylny ma obiektyw o rozdzielczości 50 Mpx. Model ten jest jednak droższy o minimum 1 500 zł od iPhone’a 13 PRO Max. Oznacza to, że pomimo planowanych przez Apple podwyżek, może pozostać droższy, niż iPhone 14 PRO Max. 

Źródła: Samsung, Apple

Komentarze

11
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    ssixx66
    5
    Jako posiadacz Samsunga S21 i Galaxy Watch 4 LTE mogę powiedzieć, że to nie były moje najlepsze wybory technologiczne. Telefon robi średnie zdjęcia, Exynos muli przy większym obciążeniu, a telefon grzeje się wtedy jak patelnia. Bateria po trochę ponad roku przy screen on time rzędu 2-3h musi być ładowana 2x dziennie.

    Zegarek na tym tle wypada trochę lepiej, ale wersja LTE z kolei przegrzewa się przy słabym zasięgu, gdy nie ma połączenia z telefonem, więc ta opcja LTE to taki bardziej bajer niż realna funkcja. Do tego w classic obrotowy bezel zadziera mankiety ubrań, bo producent nie wyszlifował nacięć.

    Także Samsung może wjeżdżać na Apple, ale niech najpierw sam zacznie produkować sprzęt, który zasługuje na swoją cenę. Po tym, ile mi krwi napsuł aktualny zestaw, poważnie zastanawiam się nad Apple, więc wychodzi na to, że przy poczynaniach Samsunga, Apple nawet nie musi się specjalnie reklamować.
    • avatar
      Tito1987
      3
      Tylko szajsung nie rozumie jednego XD Ludzie kupują iphone'y nie dla jabłka na obudowie czy parametrów tylko dla iOS (przynajmniej ja tak robię). Dla mnie równie dobrze mógłbym mieć kupę narysowaną na obudowie zamiast jabłka i by mi to nie przeszkadzało :P
      • avatar
        chrispata
        2
        W Ameryce tzw reklama porównawcza jest dozwolona w Unii taki typ reklamy jest całkowicie zabroniony.
        • avatar
          1
          Najciekawsza reklama smartfonu, jaką ostatnio widziałem. Plus dla Samsunga.
          • avatar
            1
            Beczka śmiechu, prawie tak samo dobre jak wcześniejsze reklamy, w których Samsung śmiał się z usuwania złącza słuchawkowego albo ładowarki z zestawu.
            • avatar
              michal_mat
              0
              Każdy iPhone nie ma lepszej kamery od poprzednika, przez dłuższy okres czasu miały dokładnie ten sam 12 megapikselowy sensor. Teraz też nie zmieniają wszystkich. Raczej poprawiają soft.
              • avatar
                SadSam
                0
                Na Benchmark obiektywy nadal maja rozdzielczosc :) brawo