Internet

Telewizor Sony dla Google TV

przeczytasz w 2 min.

Sony zaprezentowała swoje produkty, które obsługują Google TV. Wraz z produktem Logitech są to pierwsze urządzenia tego typu oferujące dostęp do nowej usługi.

 Warto przeczytać:
 

Celem nowej platformy jest integracja wszelkich istniejących mediów wizualnych w jednym urządzeniu - zarówno zgromadzonych na dysku nagrywarki, jak i dostarczanych kablem, z satelity lub poprzez internet. Dzięki temu w jednym miejscu będziemy mogli oglądać wszystko, co warte jest zobaczenia - podobnie jak wyszukiwarka Google czyni to z internetem.


Seria NSX-GT1 to telewizory kontrolowane przy pomocy bezprzewodowej klawiatury, tak jak opisywany wcześniej Logitech Revenue, również wspierający platformę Google TV. Tym razem urządzenie jest mniejsze, aby można je było obsługiwać kciukami.

Podobnie jak produkt Logitech, także i Sony umożliwia kontrolowanie innych urządzeń bezprzewodowych, a surfowanie w sieci obywa się za pomocą przeglądarki Chrome wspierajacej Flash 10.1 oraz wideo w HTML5. 

Ekran urządzenia to prosty LCD o rozdzielczości Full HD, podświetlany brzegowo diodami LED. Nie potrafi on na przykład wyświetlać obrazu o częstotliwości 120 Hz, jednak rezygnacja ze zbędnych bajerów przekłada się na stosunkowo niską cenę. Każdy z telewizorów ma po cztery wejścia HDMI oraz USB, jak również wbudowany interfejs Wi-Fi 802.11n. Złącze HDMI służy także do podłączania talerza satelitarnego lub innego źródła sygnału, a Google TV stanowi nakładkę na dotychczas dostepną usługę telewizyjną i wyświetla listę oferowanych kanałów we własnym menu. Tuner ATSC umożliwia również odbiór telewizji w jakości HD drogą radiową - niestety ten standard nie jest wspierany w Europie.
 

Sterowanie telewizorem odbywa się za pomocą tej hybrydy pilota i pada


Seria NSX-GT1 oferuje ekrany o przekątnych w zakresie od 24 do 46 cali, w cenach w zakresie od 600 do 1400 dolarów. Funkcjonalność Google TV oferuje także odtwarzacz Blu-ray NSZ-GT1 wyceniony na 400 dolarów. Dodatkową oferowaną przez niego funkcją jest Gracenote - zaawansowany system gromadzący dane związane z odtwarzanymi mediami. Wystarczy włożyć dysk, aby urządzenie znalazło stronę internetową dotyczącą filmu lub artysty. 

Aby cieszyć się usługą Google TV i oglądać jednocześnie filmy z płyt, możemy albo podłączyć nowy telewizor do starego odtwarzacza DVD/Blu-ray, albo nowy odtwarzacz Blu-ray Sony do starego telewizora.

Odtwarzacz Blu-ray Sony NSZ-GT1


Teraz, gdy wszystkie produkty oferujące Google TV sa znane, pozostaje nam tylko czekać na ich premierę. Czy nowa usługa przyjmie się na rynku i zrewolucjonizuje telewizję? A może podzieli los techniki 3D, która pozostaje ciekawostką dla bogaczy?
 

Źródło: Sony

Polecamy artykuły:  
Przegląd rynku: obudowy PC
5 x SSD i 1 x HDD - praktyczne testy dysków
100 porad do Windows 7

 

Komentarze

6
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    0
    Google są wszędzie, a od jutra nawet w twojej sypialni...
    • avatar
      TomaszPawel
      0
      Przynajmniej wygląda ładnie...

      boinc.pl
      • avatar
        Konto usunięte
        0
        Revue...
        • avatar
          jacy4
          0
          Jak w Polsce HD to nadal luksus i za to trzeba płacić to raczej nie ma szans żeby u nas google tv było rozpowszechnione.
          • avatar
            hideo
            0
            gdzie znikł news http://www.benchmark.pl/aktualnosci/Telewizory_LCD_3D_Sony_bezkonkurencyjne.-31329.html
            rano jeszcze był!
            • avatar
              darry dooman
              0
              "A może podzieli los techniki 3D, która pozostaje ciekawostką dla bogaczy?"

              Chyba trochę przesadzone z tą ciekawostką dla bogaczy, jak się dobrze poszuka to sprzęt tak naprawdę nie jest aż tak tragicznie drogi, problem leży w czymś zupełnie innym, nie ma filmów 3D na blueray, są tylko zapowiedzi, a kupić jak sprawdzałem przed chwilą można kupić całą JEDNĄ pozycje, i w dodatku bajka "Klopsiki i inne zjawiska pogodowe". Więc wcale nie dziwi mnie, że ceny stoją w miejscu, bo kto to kupuje...druga sprawa to odtwarzacze blueray 3D, też dopiero co się zaczynają pojawiać...wydaje się, że producenci trochę za wcześnie wypalili z tv, gdzie nie było jeszcze ani standardu HDMI 1.4, ani odtwarzaczy bd 3d...