
W eksperymencie moderator forum diyAudio sprawdził, czy słuchacze rozpoznają nagrania przesłane przez kabel miedziany, banana i mokre błoto. Wynik z pewnością nie uzasadnia kupna pozłacanych kabli.
Sprzęty audiofilskie to specyficzna część technologii. Nawet wymagające słuchawki dla wymagających jak Sony WF-1000XM6 nieraz są niezbyt wystarczające dla wysublimowanych uszu. To wrażenie może jednak ulec brutalnej weryfikacji przy odpowiednim teście.
Autor testu porównawczego, znany na forum jako Pano, przygotował cztery wersje tych samych próbek dźwiękowych. Jedna pochodziła bezpośrednio z pliku CD, a trzy pozostałe nagrano po przejściu sygnału przez nietypowe "interfejsy". Celem było sprawdzenie, czy słuchacze wskażą poprawnie ścieżki, z jakich dociera do nich dźwięk.
W użytych konfiguracjach znalazły się: 180 cm profesjonalnego przewodu miedzianego, 20 cm mokrego błota, 120 cm starego kabla mikrofonowego przylutowanego do amerykańskich monet oraz 13 cm banana połączonego z odcinkiem jak wcześniej. Uczestnicy mieli porównać pliki w teście w ciemno.
Pomysł zrodził się po obejrzeniu dokumentu "Amigo" o telegrafie armii USA na Filipinach, gdzie ziemia służyła jako powrót obwodu. Skoro telegram da się przesłać przez grunt, autor sprawdził, jak zabrzmi audio przez błoto czy banana.
Trudno być audiofilem, gdy dźwięk z banana brzmi tak samo dobrze
Pierwsze odpowiedzi pokazały, że poprawne dopasowanie ścieżek jest bardzo trudne. - "Niesamowite jest to, jak podobnie brzmią te pliki. Błoto powinno brzmieć koszmarnie, a tak nie jest. Wszystkie ponowne nagrania powinny być oczywiste, ale nie są" - mówił Pano na forum diyAudio.

Wyniki testów pokazują, że błoto nie szkodzi tak mocno odbiorowi
Po miesiącu zebrano 43 typowania, co nie jest wystarczające, by testy były wymierne, ale pokazuje pewne zależności. Tylko sześć okazało się trafnych, co daje 13,95 proc. poprawnych odpowiedzi. Z arkusza obliczeń wynika, że istnieje 6,12 proc. szans, iż taki lub gorszy wynik padnie przy losowym zgadywaniu, co zbliża go do progu istotności 5 proc.
Pano tłumaczył rezultat możliwym efektem dodania do obwodu rezystancji w szeregu. Taki dodatek zwykle nie wprowadza istotnych zniekształceń, a jedynie obniża poziom sygnału. "Słuchacze nie potrafią wiarygodnie odróżnić oryginału od wersji przepuszczonej przez pętlę" - podsumowano w materiale.





Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!