Systemy operacyjne

Windows 10 chce ci kasować programy - dla oszczędności miejsca

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
14 komentarzy Dyskutuj z nami

Microsoft ma nowy pomysł na rozwiązanie problemu z brakiem miejsca na dysku komputera z Windows 10. Ten pomysł to archiwizacja aplikacji. Na czym konkretnie miałoby to polegać?

Miejsca oszczędzanie przez archiwizowanie – nowość w Windows 10

Jeżeli bywa dla ciebie problemem zbyt mała ilość miejsca na dysku, to Microsoft przygotowuje dla ciebie rozwiązanie, które zostało zauważone przez Insiderów w ostatniej testowej kompilacji „Dziesiątki”. Archiwizowanie aplikacji w Windows 10 pozwoli zaoszczędzić trochę przestrzeni na pliki – oczywiście nie bez kosztów. Ma to bowiem polegać na usuwaniu wszystkich zbędnych (czyli innych niż osobiste) plików programów, z których nie korzystamy zbyt często. Taka aplikacja nadal figurowałaby na liście i nie tracilibyśmy zawartości, lecz w momencie próby jej uruchomienia, niezbędne do tego pliki byłyby przywracane

Windows 10 Archive apps

Taka opcja miałaby być dostępna wyłącznie dla aplikacji z katalogu Microsoft Store i automatycznie aktywowana (choć będzie ją można systemowo wyłączyć) dla programów, z których korzystamy sporadycznie, przy czym gigant z Redmond w żadnym miejscu jak dotąd nie wyjaśnił, co tak naprawdę się kryje pod słowem „sporadycznie”. Raz na tydzień, raz na miesiąc, raz na rok?

Archiwizacja aplikacji w Windows 10 może mieć sens, ale nie jest doskonała

Tak czy inaczej funkcja z jednej strony wydaje się ciekawa, z drugiej jednak widać pewne zagrożenia. Po pierwsze – nieoczekiwany brak połączenia z Internetem przy próbach uruchomienia zarchiwizowanego programu, niemożliwość ponownego jego pobrania, gdy z jakichś powodów zostanie usunięty z Microsoft Store czy wreszcie zwykła awaria, przez którą usunie się więcej danych niż powinno. Jesteście takimi pesymistami czy raczej z entuzjazmem przyjęlibyście archiwizowanie aplikacji?

Źródło: ghacks, Neowin, Windows Latest

Czytaj dalej o Windows 10: 

Komentarze

14
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    matikiller
    Kto w obecnych czasach ma takie problemy z miejscem na kompie, żeby musiał kompresować aplikacje windowsa, które już od początku w większości mają śmiesznie niską objętość? Mimo wszystko fajnie, że dają taką opcję, ale czy faktycznie ludzie będą jej używali?
    15
  • avatar
    chotnik2
    Bardzo ciekawy jest opis tej funkcji, jakoby miała "save internet bandwidth".
    Ciekawa oszczędność transferu, skoro żeby odpalić taką zarchwizowaną aplikację trzeba ją znów ściągnać xD
  • avatar
    KAZDAN63
    @POSTMAN
    Ty w informatycznym przedszkolu jeszcze jesteś!
    -1
  • avatar
    POSTMAN
    Super funkcja może wreszcie bedzie się dało coś usunąć. Ja to nie mogę odinstalować programów z Win10. Mimo że kliknę na odinstaluj to system nie widzie tego programu ale pliki od niego nie znikają. Win10 najgorszy system jak dla mnie.
    -10
  • avatar
    kitamo
    Ogolnie ciekawa opcja ale pod innym względem nieco.
    Poszedł bym tu nieco dalej - wyobrazmy sobie ze wywoluje uruchomienie jakiejs aplikacji zamiast szukac jej w windowsstore (mowa o tych bezplatnych).
    Zamiast szukac i instalować po prostu zrobi się to w tle i uruchomi.
    Ja wiem że w dzisiejszych czasach ta strata minuty na grzebaniu w windowsstore czy w internecie by pobrac jakas aplikacje wydaje sie byc smieszna ale niech pierwszy rzuci kamieniem ten kto nigdy nie narzekał na to że nagle chce rozpakować jakis plik a nie ma winrara i musi wbijac na przegladarke by go pobrac. Tu zrobilo by się to z automatu.
  • avatar
    rrrrrr
    Lepiej byłoby je po prostu odinstalować lol.
  • avatar
    BrumBrumBrum
    art to jeden wielki niczego nie wyjaśniający bełt. oni po prostu twardo rozdzielają kod aplikacji od jej danych. w momencie gdy apka nie jest używana, jest po prostu deinstalowana, zaś punkty jej uruchomienia są zastępowane auto instalatorem. właśnie dlatego dotyczy to apek ze sklepu a nie wszystkich, bo ze sklepu łatwo po prostu zainstalować.

    jednak trochę faktów. coraz więcej się programuje ...... myszą. większość robią kreatory. to po to, aby koszt wytworzenia aplikacji był jak najmniejszy, bo programiści są bardzo kosztowni. efekt jest taki, że aplikacja robiąca byle co jest bardzo spuchnięta. przyczynia się też do tego niekonsekwentne, wymagające nie wiadomo co windows api, także to kafelkowe, metrowe i tym podobne. oni zamiast sprawę ułatwiać, aby interfejs windowsa dla aplikacji był jak najprostszy, sprawę coraz bardziej zupełnie niepotrzebnie komplikują. efekt? aplikacje robiące nawet byle co puchną jeszcze bardziej, bo każda aplikacja musi włączyć w siebie potężnego liba który ogarnie całą komunikację z windowsowym API. to co kiedyś można było zmieścić w kilkuset bajtach, teraz zajmuje megabajty, i to się skaluje w większych ilościach.

    oczywiście nie uwzględniam tu innego problemu, jak grafika i dźwięk, gdzie parametry i ilość obydwu także sukcesywnie rosną.
  • avatar
    IvanIvanov
    windows 10 może mi kute opier....
  • avatar
    Silver
    Powinni swoje aplikacje, usługi i wszelki badziew wywalać. Jakim system prawem ma decydować o moich programach?!