Telefony

Jak Hasselblad zmieni świat fotografii mobilnej wraz z OnePlus? Dowiemy się niedługo

Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
10 komentarzy Dyskutuj z nami

Już na 23 marca zapowiadana jest premiera smartfonów z serii OnePlus 9. Dziewiątka może okazać się tak samo przełomowa jak miało to miejsce w przypadku Huawei, gdy nawiązał współpracę w Leicą

W kwietniu 2016 roku w Londynie, poznaliśmy szczegóły współpracy Huawei z Leicą i pierwszy jej owoc, czyli model Huawei P9. Prawie pięć lat później, w kompletnie odmiennej rzeczywistości, inny chiński producent, ogłosił połączenie swoich sił z Hasselbladem. Już 23 marca 2021 roku oficjalnie zadebiutuje pierwszy telefon, który będzie czerpał z tej współpracy, czyli OnePlus 9. Już teraz można go wygrać w natychmiastowym konkursie na stronie producenta.

OnePlus 9
Tak ma wyglądać OnePlus 9

Hasselblad nie pierwszy raz brata się z firmą z branży mobilnej. Jednak przygoda z Motorolą była trochę innego rodzaju. Tam marka Hasselblad pojawiła się na module fotograficznym, który nie był integralną częścią telefonu, a tylko dodatkiem do modularnej serii Moto Z. To co tym razem planuje Hasselblad we współpracy z OnePlus przypomina bardziej współpracę Leica z Huawei.

OnePlus i Hasselblad - oby wynikło z tego co najmniej tyle co z połączenia Huawei i Leiki

Leica wniosła do świata smartfonów bardzo dużo. Nawet jeśli nie chcemy tego zaakceptować, to dzięki niej Huawei stał się potentatem fotografii mobilnej, którego potęgi nie mogą skruszyć nawet trudności we współpracy z Google i dostawcami komponentów, którzy są mocno uzależnieni od decyzji rządu USA.

Wszyscy pewnie zadają sobie pytanie, czy połączenie sił OnePlus i Hasselblad w segmencie fotografii mobilnej nie będzie przypadkiem wyłącznie działaniem marketingowym? Na razie współpraca została nawiązana na 3 lata, a to znaczy, że przynajmniej kilka generacji telefonów OnePlus będzie mogło chwalić się logo Hasselblad. Strategia optymalizacji aparatów stosowanych w telefonach tej marki wiąże się z inwestycją 150 milionów dolarów i obejmuje:

  • Dalszy rozwój czterech głównych laboratoriów badawczo-rozwojowych, w tym dwóch innowacyjnych laboratoriów obrazowania w Stanach Zjednoczonych i Japonii,
  • Wprowadzanie pionierskich rozwiązań z zakresu obrazowania w kolejnych systemach aparatów OnePlus, takich jak: kamera panoramiczna z polem widzenia 140 stopni, technologia soczewek T zapewniająca błyskawiczne ustawianie ostrości w aparacie przednim oraz obiektyw o niestandardowym (freeform) kształcie (po raz pierwszy w serii OnePlus 9), co ma eliminować zniekształcenia krawędzi na ultraszerokich zdjęciach,
  • Na nowo opracowane oprogramowanie aparatu, które wykorzystuje doświadczenie Hasselblad w sterowaniu urządzeniem jak i przetwarzaniu danych odczytywanych z sensora, które wiąże się między innymi z dbałością o jak najlepsze odwzorowanie kolorów na zdjęciach,
  • Wykorzystanie sensora Sony IMX789 w aparatach serii OnePlus 9.

OnePlus chce być liderem fotografii smartfonowej - nie będzie to proste o ile w ogóle możliwe

OnePlus liczy że współpraca w Hasselbladem da mu pozycję lidera w fotografii mobilnej. No cóż, łatwo powiedzieć trudniej tak uczynić. Bo wydaje się, że zagrozić Huawei pod względem fotograficznym chce nie tylko OnePlus. A również Oppo, które niedawno pochwaliło się, że w Chinach wyprzedziło Huawei pod względem liczby sprzedanych telefonów. Do serii Oppo Find X3 Pro trafić mają dwa 50 Mpix sensory Sony IMX766. Samsung ma od niedawna w swoim portfolio 50 Mpix sensor ISOCELL GN2 o rozmiarze 1/1.12 cala, którego też nie zawaha się w przyszłości użyć. A i seria Huawei P50 nie będzie na tle konkurencji ułomkiem, bo ma przecież trafić do niej 50 Mpix układ Sony IMX800 o rozmiarze klasy 1cal.

Jednego można być pewnym. Na pewno świat fotografii smartfonowej, szczególnie ten flagowy, czeka kolejny skok w przód. Czy w tym samym stopniu jakościowy co ilościowy? O tym jeszcze trudno mówić, pozostaje liczyć na to, że nie tylko oprogramowanie będzie stanowić o sile zdjęć z nowych telefonów. Bo prawda jest taka, że dotarliśmy do pewnej granicy, a o różnicy w zdjęciach decydują dziś przede wszystkim różnice w oprogramowaniu aparatu.

Czekamy na otwarcie nowego rozdziału w historii OnePlus, który nastąpi 23 marca 2021 roku o godzinie 15:00. Wcześniej, bo 11 marca, zadebiutuje Oppo Find X3 Pro. Za to seria Huawei P50 może ujrzeć światło dzienne dopiero pod koniec kwietnia, ze względu na konieczność doprowadzenia do końca testów platformy systemowej Harmony OS 2.0.

Źródło: OnePlus

Czytaj więcej na temat fotografi smartfonowej:

Komentarze

10
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    webster58
    Hasselblad ... to nie będzie tani smartfon
    4
  • avatar
    SadSam
    Hmm... takie szukanie ikon fotografii, aby poslizgac sie na ich logo... i cos tak czuje w kosciach ze reklamy tego smartfona beda na ksiezycu hahaha, tak calkiem przypadkowo hahaha... Fajnie ze cos kombinuja ale jeszcze fajniej by bylo gdyby owocem wspolpracy byl jakis szokujacy postep. Fakt juzndzisiaj fotki zntelefonow dawno przebily jakosciowo fotki z aparatow kompaktowych, ale to glownie dzieki AI nie wspolpracy z firmami "x" czy hardwareowi
    2
  • avatar
    q3aki
    Nic nie wyjdzie, najwyżej to co zrobili z sony dodając drewniany uchwyt.
    -1
  • avatar
    XeonX
    Nie podoba mi się fakt, że wszystkie topowe sensory mobilne Sony występują tylko w telefonach Huawei. Czy to Huawei wykupuje na wyłączność czy inni tak oszczędzają?
  • avatar
    jowaj42181
    Google płaci 92 dolary za każdą godzinę, a mój ostatni czek wyniósł 8400 dolarów, pracując w sieci przez 10 godzin tygodniowo. Mój młodszy towarzysz z rodzeństwa osiągał w ostatnich miesiącach średnio 18 tysięcy i pracuje około 24 godzin tygodniowo. Nie mogę zaakceptować, jakie to było proste, kiedy próbowałem. To jest właśnie to, co robię !!!!!


    .....>>>>>> Netprofit10.com
  • avatar
    Marucins
    Tak samo ja podczas premiery OnePlus 5 insygnowaną DxOMark.
    Marketingowa ściema i bubel.
  • avatar
    jowaj42181
    Google płaci teraz od 17488 USD do 23500 USD miesięcznie za pracę online w domu. Dołączyłem do tej pracy 2 miesiące temu i zarobiłem 21540 $ w pierwszym miesiącu na tej pracy. Mogę powiedzieć, że moje życie zmieniło się - całkowicie na lepsze! Sprawdź, co robię........>>>> netprofit10.com