Gry

Żywot skrytobójcy

Jeśli spojrzeć przez pryzmat tego co zaserwowali nam twórcy gry, bycie zabójcą w średniowieczu nie należało do rzeczy najłatwiejszych. Nie ma tu możliwości "zdjęcia" obranego celu z dużej odległości, nie ma też mowy o posługiwaniu się jakąkolwiek trucizną.

Asasyna obowiązywał pewien kodeks i wyeliminowanie obiektu zlecenia mogło nastąpić jedynie z zaskoczenia, jednym szybkim ruchem wysuwanego ostrza lub też podczas walki zakończonej ostatecznym pchnięciem.

Nasz bohater został wyposażony w kilka śmiercionośnych zabawek, które otrzymujemy w miarę posuwania się fabuły do przodu. Mamy więc miecz jednoręczny (przy końcu gry zastąpiony przez szable), zakrzywiony sztylet przypominający kindżał, noże do rzucania oraz gołe pięści. Najistotniejszym jednak elementem uzbrojenia każdego Asasyna jest wąskie, wysuwające się ostrze ukryte w urządzeniu zamontowanym na przedramieniu i nadgarstku lewej reki. W celu sprawnego działania tej broni, każdy zabójca pozbawiany był palca serdecznego, dzięki czemu ostrze wysuwało się w powstałą w ten sposób przerwę i działało nawet przy zaciśniętej pieści.

Każda z opisanych wyżej broni daje inne możliwości prowadzenia walki, przez co inne jest jej przeznaczenie. Ze zdobytego podczas gry doświadczenia mogę powiedzieć, iż pięści nadają się jedynie do "zmiękczania" osób przed przesłuchaniem (o czym będzie jeszcze mowa), miecz - do walki z niewielkimi grupami osób, sztylet dzięki swojej szybkości świetnie sprawdza się w starciach z większa liczbą napastników, zaś chowane ostrze służy tylko jednemu celowi - zadaniu śmiertelnego ciosu z zaskoczenia.

Wydawać by się mogło, że mając do dyspozycji tak pokaźny arsenał nasze działania są ułatwione. Nic bardziej mylnego - przeciwników w grze jest kilka rodzajów i oprócz wyglądu różnią się oni stopniem swoich umiejętności. Potrafią parować ciosy, przeprowadzać kontrataki, chwytać i odrzucać nas od siebie. Walka z większą liczbą żołnierzy, którzy starają się koordynować ze sobą ataki wymaga od nas maksymalnego skupienia i uwagi. Na całe szczęście autorzy gry nie pozostawili nas samym sobie i nauczyli również Altaira korzystać ze sporego zakresu ruchów podczas walki, co jednak nie tyle ułatwia wygranie potyczek z wrogiem, co umożliwia ich przeżycie.

Ubisoft, zgodnie z swoimi zapowiedziami stworzył dość nowatorski sposób kontroli nad naszym bohaterem. Każdemu bowiem przyciskowi na padzie przypisali konkretną część ciała i tak Y odpowiada za głowę, X to ręka władająca bronią (chowane ostrze lub inna broń), A oznacza nogi, zaś B - wolną rękę. Tak naprawdę, moim zdaniem jest to spore uproszczenie prawdziwych funkcji przypisanych poszczególnym przyciskom, gdyż mamy do dyspozycji jeszcze dwa tryby zachowania (agresywny i ostrożny), które uruchamiamy przez wciśnięcie prawego lub lewego trigera. W tym momencie pojawiają się już kombinacje ruchów, które związane są z podanymi przez twórców (przypisanymi do pada) funkcjami jedynie przez to, że daną czynność wykonuje ta właśnie partia ciała, np. za podskok i galop na koniu odpowiada przycisk A wraz z lewym trigerem. Może to wydawać się trochę zawiłe jednak "sprawdza się w praniu" doskonale, dzięki czemu po 2-3 godzinach gry działamy już prawie automatycznie. Boje się jednak jak zostanie to rozwiązane w wersji przeznaczonej na komputery PC.

Jak każdy rasowy zabójca Altair nie działa nigdy bez przygotowania. Wyznaczone cele jego misji są na tyle ważnymi postaciami w poszczególnych miastach, iż zazwyczaj są dobrze chronione. Dlatego też nie może obyć się bez rozpoznania otoczenia i zwyczajów obiektu naszego zainteresowania i na tej podstawie wybraniu odpowiedniego planu i miejsca akcji. W początkowym zawężeniu obszaru naszych poszukiwań pomagają nam inni członkowie sekty asasynów działający w specjalnych placówkach mieszczących się w każdym odwiedzanym przez nas mieście. Oni też zbierają wszystkie zdobyte przez nas informacje i dają "zielone światło" dla ostatecznego ataku (dostajemy wówczas piórko, które musimy zwrócić umoczone we krwi naszej ofiary). Sam jednak proces zdobywania tychże informacji został w grze dość mocno uproszczony i prawie zawsze mamy do czynienia z takim samym schematem.