Gry

Sam jeden przeciwko wszystkim, czyli kampania w kompanii

Misje w kampanii amerykańskiej są ciekawe i zróżnicowane, mamy przekrój sposobu walki, od zaciętych bojów piechoty w miastach Francji po atak na ufortyfikowane wzgórze, które dodatkowo trzeba jeszcze obronić. Ja osobiście czułem się jakbym zdobywał Monte Cassino. Przejście kampanii pozwoli dość dobrze poznać Amerykanów . Daje natomiast nikłe pojęcie o możliwościach Wermachtu. Aby powalczyć w sieci wermachtem wszystkiego trzeba się uczyć od początku.

Bardzo żałowałem, ze twórcy nie dali graczom możliwości spróbowania sił w kampanii niemieckiej... widać panowie z Relic wsłuchują się w podszepty ludu bo w dodatku możemy spróbować sił jako dowódca Panzer Elite doborowej armii pancernej.

Dodatek Na linii frontu oferuje nam dwie nowe kampanie. Niemiecka to osiem misji oznaczonych kryptonimem: Operacja Market Garden. Do dyspozycji mamy doborowe jednostki pancerne wspierane przez oddziały grenadierów. Cała kampania była dla mnie lekko schizofreniczna, bo co to za zwycięstwo gdy i tak muszę się wycofywać... Po każdej wygrane misji moje wojska i tak się cofały przed napierającymi siłami aliantów ... No ale cóż trzeba tez być poprawnym politycznie i nie zmieniać historii. Zresztą takich elementów jest tutaj sporo, przez całą kampanię w filmikach przewijają się postacie dwóch braci, którzy często debatują nad bezcelowością i okrucieństwem wojny.. Jeśli jakiś domorosły nazista spodziewa się, że będzie się mógł poczuć jak nieślubny syn Adolfa to z pewnością się zawiedzie. W Panzer Elite przeważają pojazdy, natomiast piechoty jest mniej choć jest bardziej uniwersalna niż piechota Wermachtu czy Amerykanów.

Po zakończeniu kampanii otrzymujesz Żelazny Krzyż...

Kampania Brytyjczyków składa się z dziewięciu misji. Zabiera nas w miejsce walk o miasto Caen. Naszym przeciwnikiem są jednostki Panzer Elite. Ponownie zostałem pozytywnie zaskoczony. Brytyjczycy to kompletnie inna filozofia walki i zachowania na polu bitwy. Brytyjskie wojska są stworzone do defensywy i ataku z dystansu za pomocą ciężkiej artylerii. Kampania brytyjska scenariuszem nie zachwyca ale też nie rozczarowuje. Po prostu jest. Największą niespodzianką są mobilne bazy, które umożliwiają przemieszczenie się w dowolnym momencie a przez to skrócenie dostarczenia jednostek na pole bitwy.

Nadchodzą Brytyjczycy, nasi dobroczyńcy. (powiedzcie to Polakom w Jałcie)

Jednym z ciekawszych efektów zaimplementowanych w CoH jest możliwość równania z ziemia budynków. muszę przyznać, że aż się człowiek lepiej czuje jak zostawia w gruzach pół miasta wraz ze wszystkim co żywe przykrytym jedynie warstwą pyłu i popiołu :P

Kocham tą robotę

Na sam koniec po zwycięstwie w Caen przygrywa nam wesoły kobziarz.

Podczas grania w kampanię brytyjską, znalazłem jednego z kilku bugów w grze. Czołgi brytyjskie mogą najeżdżać jeden na drugi, przenikając się wzajemnie. Nie spodziewałem się aż takiego niedopatrzenia. Raz udało mi się zatrzymać cztery czołgi w taki sposób, ze wyglądały jak jeden.

Równie bez sensu jest walka pancerna, gdy przykładowo dwa czołgi staną naprzeciwko siebie w odległości 1 metra i strzelają do siebie przyjmując serię pocisków zanim jeden w końcu pójdzie z dymem. O ile ta sytuacja jest do wybaczenia i pewnie jest podyktowana grywalnością i balansem rozgrywki to przenikania się pojazdów wybaczyć nie mogę..za to duży minus. Podsumowując wszystkie kampanie są ciekawe i jak już pisałem stanowią dobry wstęp do rozgrywki sieciowej, więc warto je przejść. Filmiki poprzedzające misje są ciekawe i łączą wszystkie misje w jedną całość. Życzę więc wszystkim wielkiej chwały na polu boju, pamiętajcie tylko żeby nie skończyć jak niżej pokazany nieszczęśnik.

Jak już skończysz wszystkie kampanie, to mona zając się tym co jest najlepsze w CoH czyli rozgrywką sieciową. Multiplayer to esencja e-sportu. Relic wie jak zrobić grę na lata, a nie na tydzień.. Ci co grają w Warhammera 40000 wiedzą o czym mówię. No ale zacznijmy od początku.