• benchmark.pl
  • wideo
  • Co dalej z Huawei? Premiera w Stambule pokazała, że firma trzyma się dobrze. Zaskoczeni?
Co dalej z Huawei? Premiera w Stambule pokazała, że firma trzyma się dobrze. Zaskoczeni?
Mobile

Co dalej z Huawei? Premiera w Stambule pokazała, że firma trzyma się dobrze. Zaskoczeni?

przeczytasz w 3 min.

Huawei w Stambule ponownie pokazał nam, że to ekosystem i interakcje pomiędzy tworzącymi go sprzętami oraz usługami, a nie pojedynczy produkt, jest istotą jego oferty. Tak samo należy oceniać także kondycję tego koncernu. Przez pryzmat całości, a nie jednej kategorii produktowej

Lato 2022 roku Huawei przywitał premierą produktów w naszym regionie, która odbyła się w malowniczym i upalnym Stambule. Nie omieszkaliśmy troszkę po nim pospacerować, przepłynąć po cieśninie Bosfor, ale najważniejsza dla nas była oczywiście premiera i spotkanie z dwoma bardzo ważnymi dla Huawei i naszego regionu osobami.

Pocztówka Stambuł
Pocztówka ze Stambułu, która powstała dzięki telefonowi Huawei

To Derek Yu, który jest prezesem działu konsumenckiego Huawei w regionie Europy środkowo-wschodniej i Skandynawii oraz w Kanadzie, a także Dorota Haller, która z kolei zajmuje stanowisko wiceprezesa do spraw marketingu Huawei w regionie Europy środkowo-wschodniej i Skandynawii. Rozmowę z nimi, tak jak i wspomnienia z premiery w Stambule możecie obejrzeć na poniższym wideo.

Trzy z siedmiu stambulskich nowości już przetestowane na benchmark.pl, w kolejce następne

Nowości, które zobaczyliśmy 23 czerwca, a które trafiły już częściowo do sklepów, testujemy dla was po kolei. Poznaliście już nasze opinie na temat laptopów Huawei MateBook 16sHuawei MateBook D16, pierwszego czytnika e-booków i e-notatnika w portfolio tej firmy, czyli Huawei MatePad Paper, a niedługo dowiecie się co myślimy o nowych słuchawkach Huawei FreeBuds Pro 2, a także telefonach.

Wyjątkowo duża liczba produktów, które pokazano na tak dużym wydarzeniu jak premiera w Stambule, jest dobrą odpowiedzią na pytanie "Co dalej Huawei?"

W subiektywnej ocenie może kryć się więcej obiektywizmu niż to się wydaje

W naszych własnych testach na benchmark.pl staramy się oceniać produkty, stawiając się na pozycji użytkownika, który nie ma uprzedzeń co do marki, nie kieruje się żadnymi sympatiami, a realną ich użytecznością. Co, wierzcie nam, wcale nie jest takie proste.

Nie ulega jednakże wątpliwości, że konsumenci nie muszą mieć takiego luksusu. Wręcz przeciwnie, nie chcą, a ich nastawienie do marki jest bardzo subiektywne. I o ile w przypadku kwestii produktowych opinie użytkowników są w pełni uzasadnione, bo to oni weryfikują, czy dany trend się przyjmie czy nie, to właściwa ocena realnej kondycji danej firmy, może umykać ich uwadze.

Huawei dla zwykłego konsumenta elektroniki użytkowej jeszcze niedawno był przede wszystkim producentem telefonów. W Polsce w ostatnich latach nastąpiło przeniesienie środka ciężkości w portfolio firmy na urządzenia ubieralne, a potem na laptopy. Zresztą bardzo udane

Owszem należy szanować każde krytyczne słowo konsumenta, bo w nich kryje się nauka, która dla takich firm jak Huawei powinna być bezcenna. Z drugiej strony firmy niechętnie dzielą się informacjami tak dokładnymi, by niedoświadczony obserwator był w stanie w pełni rzetelnie ocenić ich faktyczne perspektywy na przyszłość. To zawsze jest swojego rodzaju niespodzianka, choć w Stambule Huawei pokazał, że chce grać z nami w otwarte karty.

Huawei jeszcze niejednym nas zaskoczy. I to pozytywnie

Premiera w Stambule, a dokładnie jej część związana z prezentacją składała się z dwóch części. Oprócz tej typowo produktowej mieliśmy także prezentację Doroty Haller, która przekazała ona nam ważne przesłanie. Należy je zrozumieć następująco - „Huawei ma się dobrze, nie opuszcza gardy i będzie kontratakował, bo ma sporo do zaoferowania”. I nie należy tu dodawać „jeszcze”, bo to sugerowałoby, że najlepsze chwile minęły. Wręcz przeciwnie, to jak radzi sobie Huawei pozwala sądzić, że najlepsze jeszcze jest przed nim.


Polska reprezentacja podczas stambulskiej premiery. Ile osób z benchmark.pl widzicie na zdjęciu?

Firma, można powiedzieć, musiała nabrać oddechu, by pokazać nam swoją nową twarz. A z niej można odczytać jedno - „nie chcemy być kojarzeni wyłącznie z telefonami”, choć innowacje w tym segmencie, szczególnie telefonów składanych, są dla Huawei bardzo ważne.

Huawei jest zbyt dużą firmą, ma zbyt różnorodne portfolio, by losy jednego segmentu produktowego decydowały o jej być albo nie być

Przesłanie Stambulskiej premiery, czyli angielskojęzyczne See The Bigger Picture, należy rozumieć jako spojrzenie się na świat w szerszej perspektywie. Tę perspektywę Huawei chce nam zapewnić oferując różnorodną ofertę dobrze ze sobą współpracujących produktów, z których każdy przydaje się w innej sferze codziennego życia. Z telefonem pod ręką, ale nie zawsze ciągle w ręce. Mówiąc inaczej, o wartości technologii z jakiej korzystamy nie świadczy tylko potencjał pojedynczych klocków, czyli produktów, ale to co stanowią one razem.

Ciekawe, czy myślicie podobnie?

Tekst powstał we współpracy z Huawei

Komentarze

6
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    bullseye
    2
    Maja mega fajne sprzety, to musze przyznac ale cena prywatnosci.
    Mam ich falownik, genialny sprzet i robi robote z malym ale….. wysyla do dwoch chinskich IPkow szyfrowane paczki danych, i to dosc duze. Wylaczenie „clouda” w panelu admina nic tutaj nie zmienia :(
    Wylaczylem mu dostep do mojej sieci a dane pobieram przez Modbus.

    Ciort wie co zbieraja chinczyki w telefonach czy routerach w ktorych raczej internetu nie wylaczymy .
    • avatar
      mariusz_k
      1
      Nie oszukujmy się, w telefonach pewnie umarli. Do kiedy ten ban na googla?
      • avatar
        Fiona
        0
        OKi, oni Wam wycieczkę, Wy im laurkę. My udamy że przeczytalismy i uciekamy do przodu ok ???
        • avatar
          only4free
          0
          Jakim cudem Chinczycybkupuja sobie Wasza lojalność ? Przecież jest stwierdzone w wieku miejscach co robią i robili z prywatnością użytkowników wysyłając do Chin paczki danych