Premiera Huawei P40, P40 Pro i P40 Pro+ Smartfony

Premiera Huawei P40, P40 Pro i P40 Pro+

z dnia 26-03-2020
Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
17 komentarzy Dyskutuj z nami

Fotografia smartfonowa wkracza na nowy poziom za sprawą Huawei P40 Pro+. Pozostałe modele P40 Pro i P40 również trafiają do czołówki urządzeń mobilnych.

Kurtyna opadła, a światło dzienne padło na sensory najnowszych flagowych fotosmartfonów Huawei. Trafią do nas trzy modele Huawei P40, P40 Pro i P40 Pro+ tak jak już wcześniej się spodziewaliśmy. I tak jak można było przewidzieć, funkcje fotograficzne i ich prezentacja zdominowały premierę i na początek skupimy się na nich.

Główny sensor aparatu w serii P40 to powód do zadowolenia

Sporo o możliwościach fotograficznych flagowców P40 było już wiadomo wcześniej, ale wciąż czekaliśmy na potwierdzenie oficjalne, jaki sensor, jaki zoom i jakie na pewno technologie się w nich pojawią. I teraz wiemy już, że współpraca z Leica zaowocowała aparatem, który nazwano Ultra Vision. To określenie dla całego kompletu kamer, w których główna ma 50 Mpix rozdzielczość i rozmiar 1,28 cala. To rozmiar prawie taki sam co w legendarnym aparacie Nokii 808 PV, ale zamknięty w jakże smuklejszej obudowie zaawansowanego technologicznie smartfona. W tej chwili seria Huawei P40 dysponuje zatem największymi sensorami w aparatch smartfonów obecnej generacji.

Huawei P40 sensor rozmiar

Duży rozmiar sensora jak się spodziewałem ma wprowadzić na nowy poziom fotografię nocną i wideo w słabych warunkach oświetleniowych między innymi za sprawą tajemniczo brzmiącej technologii przestrzennej redukcji szumów z filtrowaniem 3D. Nie zabraknie też technologii łączenia pikseli, która standardowo zaoferuje nam zdjęcia o mniejszym rozmiarze niż rozdzielczość matrycy, ale wysokiej jakości. Do modelu P40 Pro trafi funkcja super spowolnionego wideo rejestrowanego z 7680 kl/s, która tak zachwyciła nas w przypadku Huawei Mate 30 Pro.

Już Huawei P40 będzie fotograficzną atrakcją

Oferując trzy flagowe modele P40, Huawei daje nam szansę na dobranie produktu do naszych potrzeb foto-wideo.

W P40 dostaniemy najbardziej standardowy zestaw trzech aparatów na tylnej ściance, o przypominający te w modelach P30 i P20 Pro. Lecz dzięki nowym sensorom i poprawionym algorytmom AI, czy takich funkcjom jak Golden Snap - AI Best Moments, która wybiera ujęcia na których prezentujemy się najkorzystniej, fotografowanie będzie znacznie przyjemniejsze, a efekty lepsze. Funkcja rejestrowania obrazu przed i po naciśnięciu spustu migawki pozwoli zrobić nam zdjęcia bez przypadkowych obiektów w dalszym planie. Ten tryb będzie wymagał, ale jeśli rezultaty będą takie jak nocą w P30 Pro to jestem jak najbardziej za. Tradycyjnie stabilizację optyczną wesprą algorytmy AIS, dostępne nawet przy filmowaniu z 4K i 60 kl/s. 

Huawei P40 aparaty

Za to zdjęcia nocne mają być już przy normalnej ekspozycji tak dobre jak wcześniej przy trybie nocnym.

W Huawei P40 Pro lepiej na szerokim kącie i przy zdjęciach tele

W Huawei P40 Pro możemy liczyć na lepszą technologię aparatu szerokokątnego z sensorem 40 Mpix, który ma dobrze sprawować się w słabym oświetleniu. Kiepskie zachowanie szerokokątnych aparatów od dawna jest zmorą smartfonowych fotografów, liczymy że będzie tu znaczna poprawa. Pojawi się też funkcja poklatkowego 4K dla takich wymagających chwil.

Zoom w P40 Pro będzie pięciokrotny, ale poprawione algorytmy przetwarzania obrazu mają zapewnić lepsze niż wcześniej rezultaty przy stosowaniu hybrydowego zoomu 10x i zoomu 50x. Przyda się tu też trochę więcej megapikseli, 12 zamiast 8 w poprzedniku.

Huawei P40 Pro aparaty

Wyśrubowane parametry zoomu optycznego 10x i cyfrowego 100x w Huawei P40 Pro+

Wisienką na torcie i najbardziej wyczekiwanym aparatem jest oczywiście Huawei P40 Pro+. Nawet jeśli okaże się zbyt drogi na większość naszych kieszeni to jest to najbardziej zaawansowany obecnie aparat smartfonowy na rynku. Oprócz ultraszerokiego i standardowego kąta widzenia dostaniemy też peryskopowy teleobiektyw SuperZoom Array o optyce zapewniającej zoom 10x to najlepsze osiągnięcie obecnie w branży. Zoomu cyfrowego Huawei nie śrubował już tak bardzo i pozostał przy 100x, które już zobaczyliśmy w konkurencyjnym Samsungu Galaxy S20 Ultra. Dodatkowo zoom optyczny x3 uzupełni niezwykły potencjał aparatu.

Huawei P40 Pro Plus aparaty
Huawei P40 Pro peryskop
Konstrukcja 10x zoomu w P40 Pro+. Elementy pryzmatyczne i łamane lustro to część układu stabilizacji obrazu

Z przodu smartfona w kategoriach foto-wideo też ma się sporo dziać. W serii P40 mamy 32 Mpix sensor aparatu do selfie i wideorozmów, który wykorzystuje algorytmy AI dla wysokiej jakości rozmów wideo w FullHD przy słabym oświetleniu. Najlepsze wyniki mają być osiągane w dedykowanej aplikacji Huawei MeeTime.

Dodatkowy aparat IR pomoże w ocenie przestrzenności sceny, a to przyda się przy odblokowywaniu twarzy za pomocą funkcji FaceUnlock i autoportretach z rozmyciem tła. Oba aparaty są umieszczone w owalnym wycięciu po lewej stronie w rogu aparatu.

Huawei P40 przód

Inne jakże ważne cechy schodzą na dalszy plan, a o nich też trzeba pamiętać

Przy tak dużej dawce entuzjazmu dotyczącego funkcji fotograficznych inne cechy smartfonów mogą umknąć waszej uwadze. Do smartfonów trafi chipset Kirin 990 5G. Model P40 wyposażono w ekran OLED o przekątnej 6,11 cala i rozdzielczości FullHD+. W dwóch wyższych modelach P40 Pro o P40 Pro+ dostaniemy jeszcze większą rozdzielczość panelu OLED 90 Hz 2640 x 1200 pikseli  rozciągniętą na nieco większej przekątnej 6,58 cala. Dodatkowo ten większy ekran opasa cała przednią ściankę i zakrzywia się na każdej z czterech krawędzi.

Huawei P40 i P40 Plus przód
Huawei P40 i P40 Pro z przodu

Huawei P40 i P40 Pro tył
Huawei P40 i P40 Pro z tyłu

Akumulatory jak przewidywaliśmy mają pojemność 4200 mAh w P40 Pro i P40 Pro+ oraz 3800 mAh w P40. Wszystkie naładujemy za pomocą 40W ładowarek, a dwa wyższe modele dostaną również szybkie ładowanie bezprzewodowe. W P40 Pro będzie to 27W, a w P40 Pro+ 40W. Dla tego ostatniego Huawei przygotował nową ładowarkę, która pełni również funkcje podstawki z dokiem.

Seria P40 z usługami HMS, ale są zmiany na froncie

System operacyjny, który trafi na nowe P40tki to Android 10 z EMUI 10.1. Jak się spodziewacie będą to smartfony pracujące całkowicie pod kontrolą usług HMS. Firma krok po kroku dąży jednak do stworzenia platformy niezależnej, a nawet lepszej. Wraz z premierą serii Huawei P40 poznaliśmy asystenta głosowego Celia, nowe możliwości funkcji Huawei Share i menedżera urządzeń Huawei, który uruchomimy na smartfonie.

Huawei P40 Pro w naszych rękach

W nasze ręce trafił Huawei P40 Pro w pięknym wykończeniu Silver Frost lub też matowym szarym kolorze. Pierwsze wrażenie jest takie, że na pewno nie tylko fotograficzne przymioty będą ostro testowane. Huawei prze z rozwojem HMS do przodu i widać w oprogramowaniu zmiany.

Huawei P40 Pro tył

Ceny, dostępność i dwie inne premiery

Oprócz smartfonów premierę miał też smartwatch Huawei Watch GT 2e, który jest usportowioną wersją GT 2 oraz głośniki Huawei Sound X z obsługą dźwięku Hi-Res.

Tymczasem wiemy już kiedy Huawei P40 i P40 Pro pojawią się w sprzedaży. Do 13 marca trwa przedsprzedaż w cenie 2999 złotych za P40 w wersji 8/128 GB i 4299 złotych za P40 Pro w wariancie 8/256 GB. Najpotężniejszy Huawei P40 Pro+ trafi do sprzedaży dopiero w czerwcu.

W trakcie przedsprzedaży, do smartfonów dołączany będzie smartwatch Huawei Watch GT2 za 1 zł, a w ramach programu zwrotu starego urządzenia dostaniemy rabat 500 zł przy zakupie P40 i 1000 zł przy zakupie P40 Pro. To pewien sposób, by powetować sobie sporą cenę smartfonów.  

Smartfony trafią do największych sieci handlowych i do sklepu huawei.pl.

Źródło: Huawei, inf. własna

Więcej na temat produktów Huawei:

marketplace

Komentarze

17
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Najciekawszy jest aparat. Brak aplikacji Google boli.
    Zaloguj się
  • avatar
    Zdecyduje cena. Aparat fotograficzny to dla mnie (podkreślam dla mnie) jedyna rzecz dla której jestem w stanie dac za fona więcej niż 1000 zł. Ale jeśli pójdą śladem innych i cena dobije do np. 5-6 tys. zł to ja pass. Wole w tym momencie telefon za 1 tys. zł. + aparat fotograficzny za 5 tys. Fon za tysiaka starczy mi do zdjęć na codzień. A na wakacje zabieram aparat fotograficzny ( po pandemii oczywiście)
    Zaloguj się
  • avatar
    Trump oświadczył kilka dni temu że chce się pozbyć Huawei z rynku USA.. wiec bb usługi google. modele dla outsiderów
    Zaloguj się
  • avatar
    Nie zdziwiłbym się gdyby Chińczycy PRowo po eksporcie wirusa dobrze na tym wyszli. Choroba zaora cały rozwinięty świat a oni będą wszystkim pomagać.
    Zaloguj się
  • avatar
    P40 Pro robi gorsze zdjęcia niż P30 Pro... bo w 40 przesadzili ze sztuczną autokorektą/retuszem. Masakra.
  • avatar
    Ta łezka lub bardziej wyspa z przodu wygląda obrzydliwie.
  • avatar
    artykuł sponsorowany?
  • avatar
    P 40 pro, ekran z każdej strony zaokrąglony i aparat główny wyprodukłowany przez SONY ale reklamowany jako współpraca z Konica dziękuję, nie skorzystam.
  • avatar
    Dziwny twór i bez usług google dość.... Bolesne zwłaszcza patrząc na cenę :/