• benchmark.pl
  • Gry
  • Sprzęt do gier
  • PlayStation odwołuje prezentacje PS5, a ja mam wrażenie, że znów ktoś w kierownictwie Sony odetchnął z ulgą
PlayStation odwołuje prezentacje PS5, a ja mam wrażenie, że znów ktoś w kierownictwie Sony odetchnął z ulgą
Sprzęt do gier

PlayStation odwołuje prezentacje PS5, a ja mam wrażenie, że znów ktoś w kierownictwie Sony odetchnął z ulgą

z dnia
Maciej Piotrowski | Redaktor serwisu benchmark.pl
29 komentarzy Dyskutuj z nami

Sony wyraźnie nie ma szczęścia z PlayStation 5. Najpierw pandemia koronawirusa, teraz zamieszki w USA – słowem, za każdym razem coś psuje ich plany. Niby nie zależy to od nich, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że tym razem nowej PlayStation wszystko przychodzi z trudem.

Zapowiedź pierwszej prezentacji PlayStation 5 ponownie rozpaliła wyobraźnie graczy. W końcu, po tylu miesiącach spekulacji mieliśmy zobaczyć i nową konsolę i przygotowywane na nią gry. Koniec z prześciganiem się na teraflopy, koniec z cyferkami ze specyfikacji i wygłaszaniem peanów na temat zalet dysku SSD. Nareszcie mieliśmy dostać dokładnie to co powoduje, że w dniu premiery konsoli z uśmiechem na ustach biegniemy do sklepu po swój egzemplarz.

„Mieliśmy”, bo niestety nie dostaniemy. Znów na świecie coś poszło nie tak i Sony odwołało prezentację „The Future of Gaming”  na 3 dni przed jej terminem. Powód? Chyba jasny – protesty i zamieszki w USA. I choć decyzja ta wydaje się w pewnym stopniu zrozumiała, wszak amerykański rynek jest dla Sony niezwykle ważny, to jednak trudno dziwić się zniecierpliwieniu fanów, którzy coraz bardziej czują się wodzeni za nos. No bo ile można czekać na pokazanie konsoli? O konkurencyjnym Xbox Series X wiemy już przecież dużo więcej. 

Pieniądze lubią ciszę, a biznes lubi poranki

Może i to powiedzonko nie końca pasuje do obecnej sytuacji, ale jest w nim sporo prawdy. Szczególnie w owych porankach. Nietrudno zgadnąć, że Sony, po pierwszym pokazie PlaStation 5, bardzo chciałoby z przytupem zaznaczyć swoją obecność następnego dnia wchodząc na pierwsze strony gazet i rozpętując burzę w mediach elektronicznych. O PS5 powinni mówić wszyscy, nawet Ci, którzy do tej pory nie ekscytowali się tą konsolą.

Teraz, gdy na amerykańskich ulicach wrze, raczej trudno byłoby się przebić przez spowodowany tym szum informacyjny. A przynajmniej taki los spotkałby pewnie PlayStation 5 w pochłoniętym swoimi problemami USA. Ktoś powie pewnie teraz „no ale przecież świat nie kończy się na Ameryce”. I choć zabrzmi to nieco okrutnie, jest w tym trochę racji. 

Na świecie non stop coś się przecież dzieje i jak dotąd nie przeszkadzało to ani w premierach nowych sprzętów ani tym bardziej w ich zapowiedziach. Nawet pandemia koronawirusa, poza odwołaniem imprez masowych pokroju targów E3, Pax czy Gamescom, nie wpłynęła aż tak znacząco na branżę gier. Owszem, premiery takich hitów jak The Last of Us Part II czy Ghost of Tsushima zostały przesunięte, ale koniec końców opóźnienie okazało się nie tak znaczne jak początkowo sądzono.

Jasne, kryzys wciąż może odcisnąć swoje piętno na branży gier, ale jak na razie elektroniczna rozrywka trzyma się całkiem nieźle. Gry wciąż się sprzedają, konsole znikają ze sklepowych półek, a my wszyscy znacznie chętniej spędzamy czas przed monitorem czy telewizorem bawiąc się w nowe i stare tytuły. Czy w obecnej sytuacji, gdy nie wiemy co zdarzy się za chwilę, bo przecież druga fala zachorowań wisi w powietrzu, kolejne opóźnienia w pokazaniu światu PS5 ma więc jakikolwiek sens?

PlayStation 5 - prezentacja Sony

Tajne przez poufne

Pamiętacie pierwszą prezentację PlayStation 4? Pomijając niedawną, dość nudnawą prelekcję Marka Cerny o wyższości dysków SSD w PS5, wszystko odbywa się bardzo podobnie. W 2013 roku też najpierw pokazano nam nowe kontrolery, a dopiero później, podczas czerwcowej konferencji na E3, zaprezentowano ostateczny wygląd PS4 i szykowane nań gry.

W przypadku nowej generacji Sony powtarza więc znany schemat podkręcania emocji. Problem w tym, że obecnie ta strategia nie za bardzo się sprawdza. Dlaczego? Bo sytuacje zmienił Microsoft, który znacznie wcześniej rozpoczął promowanie swojej nowej konsoli ujawniając, już w grudniu zeszłego roku, wygląd Xbox Series X

Brak reakcji ze strony Sony spowodował, że konkurencja przejęła inicjatywę. I choć ujawnienie nowego pada do PS5 nazwanego DualSense na nowo rozbudziło naszą wyobraźnie, to jednak i to, z perspektywy czasu, wydaje się lekko spóźnione. Poirytowanie graczy niechęcią Sony do dzielenia się dalszymi informacjami o PlayStation 5 dostrzegli zresztą także analitycy rynkowi, którzy na majowej konferencji z inwestorami zapytali kierownictwo Sony o działania związane z promocją nowej konsoli 

Dość enigmatyczna odpowiedź, która wówczas padła („…wyniki będą wszystkim..”), może sugerować, że japoński gigant albo jest niesamowicie pewne obranej strategii albo nie do końca wie jak to wszystko ze sobą poskładać. Jest też jeszcze jedna możliwość - że na ostatniej prostej Sony napotkało jakieś nieoczekiwane problemy bądź zaskoczone mocą Xbox Series X musiało ponownie zagonić inżynierów do pracy.

Niestety, odwołanie tak ważnej konferencji mającej postawić przysłowiową kropkę nad „i” w projekcie PlayStation 5 i uciąć ewentualne spekulacje co do premiery oraz ceny nowego sprzętu tylko pogłębia tę niepewność. A irytacja fanów konsol japońskiego giganta rośnie.

PlayStation 5 - DualSense

Przyznam szczerze, że sam mam bardzo mieszane uczucia co do decyzji o odwołaniu imprezy, która przecież miała odbyć się wyłącznie w Sieci. Wszak jeszcze niedawno słyszeliśmy, że Sony zdecydowało się przyspieszyć konferencje bojąc się przecieków z fabryk, które już ponoć produkują nowe konsole. Czy teraz nie ma już tego niebezpieczeństwa? Jakby nie patrzeć, coś takiego może przecież pokrzyżować całą misternie budowaną strategię.

A może tak naprawdę Sony ma olbrzymie obawy co do reakcji graczy na cenę nowego urządzenia?  Może stąd te doniesienia, że na niektórych rynkach lokalne oddziały firmy zachęcają do skupienia większej uwagi na marketingu PlayStation 4, bo konsola nowej generacji w momencie jej premiery będzie tam bardzo droga. Oczywiście, to wszystko tylko gdybanie. Nie da się jednak nie zauważyć, że spora część graczy jest już tą całą sytuacją z PlayStation 5 mocno zmęczona otwarcie wyrażając swoje niezadowolenie.

PlayStation 5 - logo

PlayStation 5 – to kiedy ją zobaczymy?

Rok 2020 raczej nie zapisze się złotymi zgłoskami w historii. Już tyle się zdarzyło, że odwołanie pokazu PS5 nie powinno aż tak nikogo zdziwić. Co prawda mnie zaskoczyło, a nawet początkowo rozdrażniło, ale teraz, gdy ciśnienie nieco opadało, bardziej martwi mnie niepodanie nowego terminu prezentacji PlayStation 5. Zostawia to bowiem zbyt duże pole do niepotrzebnej interpretacji – a co jak wywoła to lawinę i konsoli nie zobaczymy w tym roku?

Jakby nie patrzeć, w perspektywie mamy przecież prawdopodobieństwo dalszego ciągu pandemii i wynikających z niej problemów. Na tę chwilę Sony znów wystawia naszą cierpliwość na próbę. Oby tylko to co w końcu zobaczymy warte było czekania

PlayStation 5 - jak będzie wyglądać nowa konsola

Oto co jeszcze może Cię zainteresować:

Komentarze

29
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    KermitXD
    Ewidentnie można mieć podejrzenia, że coś nie tak się dzieje z Sony. Unikają tematu, przeciągają terminy. Pewnie niektóre decyzje co do ceny/możliwości/zasobów wciąż się toczą i finalnie konsola nie jest jeszcze w 100% gotowa do pokazania i wydania. Czekam na premierę, ale kupię dopiero wersję SLIM, która mam nadzieję pojawi się niedługo po premierze zwykłej.
  • avatar
    szymcio30
    Każdy rozumie i czułby oburzenie, że funkcjonariusz Policji na oczach swoich kolegów udusił kolanem zatrzymanego. Jednak to nie zwalnia aby inni nie przestrzegali prawa, palili, niszczyli mienie i narażali zdrowie i życie osób postronnych. Trump zbyt łagodnie reaguje. Powinien wprowadzić wojsko skoro Policja i gwardia nie dają rady
  • avatar
    Kicaj83
    ps soniego przy tym co robi i prezentuje xbox misia to jakaś niedoróbka (i chodzi mi o gamepass, oferty gier, podejście do polskiego rynku)... papa sony
  • avatar
    Marucins
    Muszą się przygotować. Z pustego nie nalejesz.
  • avatar
    rlistek
    No tak, bo wspieranie złodziei to "szczytny cel".
  • avatar
    Pietrek78
    Takie przeciąganie terminów świadczy o jednym ze konsola nie jest jeszcze gotowa i długo nie będzie! Brawo Xbox, chociaż jestem fanem ps!
  • avatar
    Ciekawski_
    Te rozróby bandytów na ulicach USA to jakieś kuriozum. Każdy szanujący prawo kraj spacyfikował by ich najdalej w kilka dni. Ale to USrael, więc tam wszystko stoi na głowie. Widzieliście ten filmik jak biała kobieta wysmarowała się odchodami i powiedziała, że jest gównem ze względu na kolor swojej skóry?
    W USA ludzie postradali rozum. A już na pewno zwolennicy Demokratów. Choć część republikanów już też sięgnęło intelektualnego dna.
  • avatar
    Ciekawski_
    Sony ewidentnie ma jakiś problem z PS5. Za dużo tych "przypadków" i " niesprzyjających okoliczności".
  • avatar
    kitamo
    "Zapowiedź pierwszej prezentacji PlayStation 5 ponownie rozpaliła wyobraźnie graczy. "

    To nie była zapowiedz prezentacji playstation 5 tylko pewnych elementow specyfikacji. Dalej nie kumam czemu mowisz o tym ze to miała byc prezentacja ps5.
  • avatar
    piotreeeek
    A czym niby Sony ma sie chwalić?
    9 teraklopsową konsolą wyżyłowaną do 10 tera? Nic dziwnego że taka obsuwa jest im na ręke.
    Pewnie jak jeszcze wypalą z ceną konsoli która będzie nadspodziewanie droga przez ten dysk SSD, to tylko patrzeć jak sie w internecie znowu na nich wyleje szambo.
    -1
  • avatar
    xbk123
    Takie zamieszki jak teraz w usa nie dzieją się na świecie codziennie. Więc to przesunięcie wydaje się sensowne. Nikt nie chce żeby premiera jego produktu zeszła na 3 plan, przesłonięta przez inne wydarzenia. Korporacyjna arytmetyka i tyle.
    -1
  • avatar
    saser
    Mają jakiś problem. Ta cisza jest zastanawiająca. Wydaje się, że MS odrobił lekcje i Sony teraz kombinuje bo zlekceważyli konkurencję. Czas pokaże co się dzieje (działo) w zespole PS5. Nie hejtujmy. Ostra konkurencja to wspaniała rzecz dla nas konsumentów ;)
  • avatar
    vincentlaw
    I kur zapial po raz trzeci. Sony ewidentnie leci w kulki. Najpierw pokazuje LOGO, tak logo konsoli. Później na prezentacji konsoli nie pokazuje ŻADNEJ gry, a teraz odwołuje pokaz gier. Oby im się to czkawką odbiło bo czasu mieli aż nadto i teraz nie pykło. Zazwyczaj tak to bywa gdy z czymś czekamy do ostatniej czwili i nagle boom jakieś wydarzenie przeszkadza nam w planach. Czyja to wina każdy już sobie sam może odpowiedzieć ale w tej bitwie kibicuje MS.
  • avatar
    Luiso
    Wbrew waszym opiniom i zdecydowanej większości uważam , że jest to bardzo dobra decyzja ze strony tej firmy. Ta sytuacja nie jest porównywalna z tym co robił Microsoft przed poprzednią generacją. Obecne zamieszki w USA bardzo szkodzą również MS, dlatego decyzja ze strony sony jest rozsądna. Sony znacznie zwiększyło udziały w USA i dalej chcą to robić. Strategia tonowania emocji w niesprzyjającym okresie jest powszechnie znana. Nie wiadomo co w zanadrzu ma sony, ale jeżeli prezentacje gier byłaby na skalę porównywalną z pokazami przed poprzednią premierą to pokazane gry (nawet takie fikcyjne , które nigdy nie powstaną:-) ale atrakcyjne wizualnie) rozwiążą wątpliwości - czyt. wszystko wróci do normy.
    Od początku dziwiłem się, że ten termin prezentacji czerwcowej nie został wcześniej przesunięty. Chyba redaktor nie docenia jaki wpływ na odbiór PS5 może mieć premiera TLOU2. Podejrzewam, że znane portale branży gier video z niecierpliwością przygotowują się do lukrowania.
    Po dotychczasowych akcjach MS od grudniowej premiery uważam , że niestety nie wykorzystali szansy. Podstawowy powód: gry. Wśród kupujących konsole 15% mocniejsze bebechy doceni znikoma ilość klientów.
  • avatar
    pawlak0083
    Ja odnoszę wrażenie ze Sony spoczęło na laurach i w tej generacji ślizgają się na zaufaniu graczy i fanów marki. Wystarczy porównać ilość wydawanych tytułów eksluzywnych na poprzednie generacje a obecna. Wszystkie przecieki jasno dają do zrozumienia że coś u Sony nie gra. I korzystają z każdego pretekstu by zyskać na czasie. „wyniki będą wszystkim” cytat z artykułu - jeśli są tak pewni swego to dlaczego odwlekają stream/prezentacje online. MS już dawno pogodził się z drugim/trzecim miejscem i dlatego zmienili politykę o 180stopni. Przynajmniej otwarcie mówią ze dla nich przyszłością jest XGP jako usługa i granie w chmurze a konsola jest tylko dodatkiem, wyciągają wnioski i zaczynaja słuchać graczy. Ja ubolewam nad faktem że takie Sony opiera się np wstecznej kompatybilności, chociaż patrząc na to co wyprawiaja i walą remaster za remasterem można się domyślić dlaczego. Skoro mogą zarobić ileś razy te same pieniądze na jednej grze. Shadow of Collosuss jest tego idealnym przykładem, ileż można? Ja tracę zaufanie i sympatie do nich właśnie przez działania od początku tej generacji. PS5 jest wielka zagadka. Jako fan PESa zastanawia mnie jedno, Konami od początku twierdziło ze nowy Pes wyjdzie już na nowym silniku bo FOX Engine jest przestarzały, oraz nie planują wydawać PESa z nowym silnikiem na obecna generacje i tytuł będzie tylko dostępny na PS5 i XSX wiec było z góry wiadomo ze PES nie wyjdzie na czas tyko zaliczy poślizg do premiery nowych konsol . Lecz pare dni temu ukazała się informacja ze jednak wyjdzie PES21 w formie aktualizacji na obecne systemy. Czy to dobre serce Konami by zapełnić okres czekania na nowego? Czy może wiedza już ze PS5 tez nie ukażą się jak planowano, albo ja po prostu się zwyczajnie doszukuje :)