Jak tanio polepszyć dźwięk z TV? Wystarczy 390 zł
Komputery

Jak tanio polepszyć dźwięk z TV? Wystarczy 390 zł

z dnia
Tomasz Duda | Redaktor serwisu benchmark.pl
3 komentarze Dyskutuj z nami

Creative Stage to tani soundbar z subwooferem i łącznością Bluetooth. Zastąpi głośniki komputerowe 2.0 lub 2.1. Zajmuje mało miejsca i zapewnia wysoką głośność oraz mocny bas. To dobry soundbar do TV, konsoli i telefonu. Świetny do oglądania filmów, grania i słuchania muzyki.

marketplace
Ocena benchmark.pl
  • 4,8/5
Plusy

- wysoka głośność; - mocne basy; - łączność bezprzewodowa Bluetooth; - łączność przewodowa HDMI, optyczna i 3,5 mm; - odtwarzanie MP3 z pamięci USB; - dobra ogólna jakość dźwięku; - mały soundbar zmieści się pod TV i monitorem; - wąski subwoofer można postawić za TV lub stolikiem RTV; - możliwość zawieszenia soundbara na ścianie; - dobra jakość wykonania; - dobra relacja ceny do możliwości

Minusy

- dość słaba stereofonia jeśli siedzimy daleko od soundbara; - brak baterii AAA w pilocie;

Głośniejszy dźwięk i lepszy bas z TV - recenzja Creative Stage

Dobry bas z telewizora? Bez problemu! Lepsza głośność w filmach i grach? Pewnie! Rozkręcenie imprezy w domu? A dlaczego nie? Creative Stage 2.1 ma kilka zalet, ale jedna jest największa - opłacalność. Za niecałe 400 zł to bardzo dobry zakup. Już tłumaczę dlaczego.

Podłączasz go do TV i dźwięk w filmach, od razu się ożywia. Podłączasz go do konsoli, albo komputera i gry nagle nabierają mocy oraz czystości. Na domowej imprezie puszczasz muzykę ze smartfonu lub tabletu, przez Bluetooth, albo podłączasz pamięć USB z plikami MP3. Wszystkim sterujesz zdalnie za pomocą pilota.

Na dodatek soundbar jest tak mały, że zmieści się pod telewizorem lub monitorem. Natomiast subwoofer jest tak wąski, że można go postawić za TV, albo wręcz wsunąć na półkę szafki RTV.

Zobacz również: Dobre telewizory 60 - 65 cali

Creative Stage - recenzja

Słowem: jest dobrze! Jeśli nie chce Wam się czytać recenzji, a chcecie tanio polepszyć jakość dźwięku z telewizora, to zupełnie serio - zamówcie ten soundbar poniżej 500 zł. Jest bardzo mała szansa, że się rozczarujecie.

Małe wymiary zaleta

Zestaw składa się z dwóch części -  listwy dźwiękowej, czyli soundbara, a także głośnika niskotonowego, czyli subwoofera.

Soundbar kładziemy pod telewizorem lub monitorem, albo alternatywnie wieszamy nad nim (odpowiednie kołki i śruby są w komplecie). Ma on szerokość około 55 cm, czyli mniej więcej tyle, co klasyczny monitor 24-cale. Wydaje się dużo, ale w praktyce soundbar jest zaskakująco kompaktowy. Jego wysokość to około 7 cm, a głębokość niecałe 8 cm.

Creative Stage - tani soundbar do TV

Dzięki temu powinien zmieścić się nawet pod telewizorem lub monitorem, z niską podstawką. Rzecz jasna jeszcze mniejszy kłopot jest wtedy, gdy ktoś ma TV powieszony na ścianie. Soundbar po prostu przykręcamy do ściany pod nim lub nad nim.

Zamiast głośników na biurko - soundbar

Dlaczego producent stworzył tak mały soundbar? Ponieważ jest on przeznaczony nie tylko do oglądania filmów na TV, ale również do grania. Creative Stage ma nam zastąpić głośniki biurkowe i muszę przyznać, że robi to bardzo dobrze. Zajmuje mniej miejsca (bo stoi pod monitorem), a jednocześnie generuje głośny, mocny i dość czysty dźwięk.

Jest realną alternatywą dla głośników komputerowych 2.0 lub 2.1. Tutaj soundbar ma moc 2x 20 W, a subwoofer 1x 40 W. To w zupełności wystarczy do nagłośnienia dużego pokoju, a przy niższym poziomie głośności zapewnia dobry bas.

Creative Stage - soundbar do komputera

Niewielki rozmiar to wielka zaleta, ale też mała wada

Spokojnie! Nie jest to żaden poważny problem, lecz mały mankament. Chodzi o to, że przetworniki w soundbarze są oddalone od siebie zaledwie o około 45 cm, więc jeśli siedzimy 2,5 - 3 metry od telewizora, to stereofonia nie rzuca na kolana.

Charakterystyka dźwięku jest bardzo dobra - zaskakująco przestrzenne i dość czyste brzmienie, ale jeśli chodzi o same efekty kierunkowe, to nie są one tak oczywiste, jak w klasycznych głośnikach, rozstawionych o 3 metry od siebie.

To nie jest wada konkretnie tego soundbara, lecz każdego małego soundbara. Nawet w przypadku większych (dłuższych) modeli, efekty stereo też nie są tak dobre, jak na kolumnach.

Creative Stage - dobry soundbar z subwooferem

Wąski subwoofer zmieści się za telewizorem

O subwoofer też nie trzeba się martwić, jest co prawda dość wysoki - aż 42 cm, ale jego głębokość to 25 cm, a szerokość zaledwie 11,5 cm. Najlepiej jest postawić go na podłodze, pod biurkiem, za szafką RTV lub obok niej. Ważne, żeby był nisko, bo wtedy ma szansę wygenerować przyjemny, miękki bas.

Obudowa głośnika niskotonowego jest tak wąska, że można nawet spróbować postawić go za telewizorem. Zwłaszcza, jeśli nie jest on powieszony na ścianie, lecz postawiony na stoliku RTV.

Subwoofer zasilany jest z soundbara, nie zajmuje dodatkowego gniazdka sieci elektrycznej.

Creative Stage - subwoofer

Bardzo dobra funkcjonalność

Pomimo małych wymiarów, Creative Stage ma w zasadzie wszystko, czego można oczekiwać od tak taniego zestawu głośnikowego. Ma zarówno łączność przewodową, jak i bezprzewodową, dzięki którym podłączymy do niego wiele różnych źródeł dźwięku.

Podłączenie soundbara:

  • Do telewizora - Przez HDMI lub wejście optyczne. Z moich obserwacji wynika, że lepsze jest HDMI, bo cechuje się najmniejszym opóźnieniem dźwięku, a jednocześnie wysoką jakością brzmienia i znikomymi szumami.
  • Do konsoli - Tutaj zalecane jest moim zdaniem wejście optyczne, albo klasyczne wejście analogowe mini jack 3,5 mm. Powód jest prosty: Creative Stage 2.1 ma tylko wejście HDMI, ale nie ma wyjścia. Dlatego nie można podłączyć konsoli do soundbara przez HDMI, a następnie wyprowadzić obraz z soundbara do TV. Pamiętajmy jednak o cenie - około 390 zł, to dość mało jak na soundbar 2.1, więc nie oczekujmy wszystkiego, co mają znacznie droższe modele.
  • Do komputera - Wybór jest duży. Jeśli macie w komputerze Bluetooth i zamierzacie posłuchać muzyki, to możecie z niego skorzystać. Do grania lepsze będzie połączenie HDMI lub mini jack 3,5 mm (mniejsze opóźnienia). Jeśli używacie dobrego DAC’a, to soundbar podłączycie do niego, przez światłowód (wejście optyczne).
  • Do smartfonu i tabletu - W tym przypadku, zdecydowanie najlepiej jest skorzystać z łączności bezprzewodowej Bluetooth. Wtedy możemy zdalnie przełączać utwory i zmieniać głośność, bez używania pilota. Co prawda Creative Stage ma starszy Bluetooth 2.1 + EDR i korzysta z kodeka SBC, ale realnie na jakość nie można narzekać. Dźwięk jest po prostu dobry, głośność równie wysoka,a  basy równie mocne, jak przez kabel. Opcjonalnie oczywiście można skorzystać z przewodu 3,5 mm. Creative Stage może z powodzeniem zastąpić w domu dobry głośnik Bluetooth.
  • Do innego sprzętu - Jeśli dysponujesz starszym odtwarzaczem MP3, telefonem lub innym sprzętem z wyjściem słuchawkowym, to użyj przewodu mini jack 3,5 mm.

Creative Stage - złącza

Muzyka z USB - A co jeśli nie masz pod ręką żadnego odtwarzacza? Wtedy zapisz kolekcję muzyki w pamięci USB, podłącz go z prawej strony soundbara i odtwarzaj muzykę z plików MP3. Rzecz jasna wciąż działa sterowanie za pomocą pilota. Trzeba tylko wziąć pod uwagę to, że obsługiwane są pamięci USB do 32 GB z formatowaniem FAT32.

Creative Stage - przyciski

Pilot lub przyciski

Po prawej stronie są też trzy przyciski: do włączania głośników / przełączania źródła dźwięku oraz regulacji głośności. Ale...

Lepiej jest sterować zdalnie, za pomocą pilota, który ma dodatkowe funkcje. Na przykład cztery przyciski do przełączania fabrycznych trybów dźwięku (muzyka, film, koncert, gry), sterowanie basami i tonami wysokimi oraz szybkie sterowanie muzyką przez Bluetooth lub z USB.

Jedna wada - pilot nie ma w komplecie baterii AAA. Trzeba je dokupić.

Creative Stage - pilot zdalnego sterowania

Wyświetlacz - prosty, ale przydatny

Pod metalową maskownicą z przodu, idealnie na środku umieszczono wyświetlacz. Jest mały i prosty, ale jasny i czytelny. Wyświetla tylko dwa białe znaki, ale za ich pomocą bez problemu poinformuje nas, jakie jest źródło dźwięku, głośność, poziom tonów niskich i wysokich lub ustawienie korektora.

Creative Stage - wyświetlacz

Jakość dźwięku - przyjemny bas, wysoka głośność

Po pierwsze: zdecydowanie polecam po instalacji dostosować brzmienie za pomocą pilota. W przypadku Creative Stage podkręciłem tony wysokie do maksimum +5/5, a tony niskie do +3/5 jeśli głośność była bardzo wysoka lub +5/5, jeśli była niska lub średnia.

Powód? Przy bardzo niskiej głośności standardowo brakuje basów, więc trzeba je podbić do maksimum. Wtedy sytuacja się wyraźnie poprawia. Co prawda głośnik niskotonowy generuje dźwięk od 55 Hz, ale w praktyce po podkręceniu basu subwoofer mruczy miękko i przyjemnie już od najniższej głośności.

Wystarczy głośność 5 / 35 (czyli jedna siódma skali), żeby było wyraźnie słychać obecność basu w odtwarzanej muzyce. Z kolei podkręcenie tonów wysokich poprawia wyrazistość góry pasma. Jest to istotne zwłaszcza w czasie grania, ale również w niektórych utworach muzycznych.

Zestaw Creative Stage gra zaskakująco głośno. Zupełnie szczerze twierdzę, że jest w stanie nagłośnić imprezę w małym lub średnim mieszkaniu. Trzeba jednak pamiętać o jego ograniczeniach. Przy bardzo wysokiej głośności mogą być słyszalne deformacje tonów niskich (dlatego warto je lekko osłabić za pomocą pilota), a tony wysokie w niektórych utworach mogą stać się kłujące. To zjawisko występuje tylko w czasie słuchania muzyki, bo nie wyobrażam sobie, żeby ktoś grał w gry lub oglądał filmy w takim hałasie.

Zestaw jest na tyle głośny, że ja w 90% przypadków posługiwałem się zakresem od 1/3 do 1/2 skali. W czasie grania nawet nieco ciszej.

Creative Stage - tani soundbar 2.1

Poniższy opis dotyczy odtwarzania dźwięku głównie przez HDMI i światłowód. W przypadku łączności Bluetooth brzmienie jest zbliżone, choć można niekiedy usłyszeć kompresję w wyższych częstotliwościach (głównie muzyka, a nie film).

The Game, 50 Cent - How We Do

Ten utwór wprost idealnie pokazuje, jakie ograniczenia ma subwoofer, pod względem generowania najniższych częstotliwości. Początek utworu, zapowiada się pięknie, moc, głośność, jakość, czystość, szczegółowość - wszystko na świetnym poziomie. Aż tu nagle około 25. sekundy wchodzą bardzo niskie tony i… Zupełnie ich nie słychać, bo są poniżej skali subwoofera. Ogólne brzmienie jest dynamiczne, pełne detali, żywe i atrakcyjne, ale najniższe częstotliwości nie istnieją.

Metallica - Whiskey In The Jar

Tutaj zdecydowanie warto osłabić moc subwoofera, ale za to podbić tony wysokie. Utwór brzmi zaskakująco dobrze, co tylko umocniło mnie w przekonaniu, że Creative Stage to głośniki uniwersalne, do rapu, gitary, Netfliksa i Battlefielda ;). Nawet przy wysokiej głośności jakość jest w porządku, bez poważnych deformacji. Słychać wyraźny wokal, perkusję i gitary. Co prawda miejscami niektóre dźwięki lekko się przenikają  i walczą ze sobą (trochę za słaba separacja), ale ten utwór nie jest zbyt dużym wyzwaniem dla tego soundbara.

Pendulum, Liam Howlett - Immunize

W tym przypadku subwoofer spisuje się na medal. Można nawet podkręcić basy na maksimum i słuchać głośno, a dźwięk jest całkiem dobrze kontrolowany. W przypadku łączności Bluetooth słychać gorszą separację i lekką kompresję w górze pasma,  “po kablu” jest lepiej. Ogólna szczegółowość jest dobra, dynamika bardzo dobra, a czystość niezła.

Keluar - Instinct

Ten utwór jest wprost idealny do odtwarzania na Creative Stage. Sprężysty, pulsujący beat, miękka, wibrująca linia basowa, zaskakująco dobra przestrzeń i czystość. Świetna dynamika, bardzo dobra szczegółowość. Słucha się przyjemnie, zarówno przy wysokiej, jak i niskiej głośności. Jedynym minusem jest to, że przy maksymalnie podkręconych tonach niskich wokal jest przytłoczony i niknie pod basem.

Creative Stage - subwoofer do soundbara

Zestaw Creative Stage równie dobrze, a może nawet lepiej nadaje się do oglądania filmów i grania. Wspomniana wcześniej kwestia słabej stereofonii jest słyszalna gdy siedzimy daleko, ale gdy soundbar leży 40-50 cm przed twarzą, to bez problemu odróżnimy kierunki. Nie tak idealnie, jak na dobrych słuchawkach gamingowych, ale wystarczająco, żeby efektywnie grać.

Filmy i gry zazwyczaj nie są tak gęsto napakowane dźwiękami, jak muzyka, więc nie ma problemu z separacją. Brzmienie w filmach jest bardziej przestrzenne (może też dlatego, że siedzimy dalej od głośników). Głośność jest wysoka, moc także, a mocne basy podkreślają efekty specjalne. Soundbar daje radę czysto i czytelnie reprodukować dialogi, ale czasami warto pobawić się ustawieniami EQ i proporcjami tonów niskich oraz wysokich, by osiągnąć optymalny efekt.

Nieco inne ustawienia pasowały do grania na PC, a inne do konsoli lub filmów na Netflix. Grając na komputerze soundbar leży blisko, więc można podbić bas, a złagodzić tony wysokie i zmniejszyć głośność. Z kolei do konsoli i filmów lepiej jest zwiększyć głośność, w mniejszym stopniu podbić bas, a bardziej tony wysokie. Na szczęście producent nie próbuje wciskać tutaj efektów wirtualnego dźwięku przestrzennego.

Creative Stage - opinia

Creative Stage kosztuje około 390 zł, więc jest dość tani. Trzeba mu więc wybaczyć pewne niedoskonałości, które ciężko jest zlikwidować, nie podwyższając ceny. Uważam, że za te pieniądze zestaw oferuje bardzo dobrą funkcjonalność i jakość dźwięku. Świetnie nadaje się do oglądania filmów, grania na konsoli i PC oraz oczywiście słuchania muzyki, w tym bezprzewodowo, ze smartfonu, przez Bluetooth.

Jeśli miałbym wymienić jedną, największą zaletę, to w tym przypadku byłaby to opłacalność. Tym Creative Stage mnie najbardziej zaskoczył. Ten soundbar ze subwooferem gra dobrze i ma bardzo uniwersalną łączność. Podłączysz do niego sprzęt nowy i stary, a nawet pendrajwa z poczciwymi empetrójkami.

Jeśli chcesz kupić soundbar do TV, komputera, konsoli i telefonu, ale nie chcesz wydawać zbyt dużo pieniędzy, to ten zestaw za mniej niż 400 zł szczerze polecam.

Dajcie znać w komentarzach co o nim sądzicie. Może używacie go prywatnie. Podzielcie się opiniami. Udanego dnia!

Creative Stage - ocena

  • wysoka głośność
  • mocne basy
  • łączność bezprzewodowa Bluetooth
  • łączność przewodowa HDMI, optyczna i 3,5 mm
  • odtwarzanie MP3 z pamięci USB
  • dobra ogólna jakość dźwięku
  • mały soundbar zmieści się pod TV i monitorem
  • wąski subwoofer można postawić za TV lub stolikiem RTV
  • możliwość zawieszenia soundbara na ścianie
  • dobra jakość wykonania
  • dobra relacja ceny do możliwości
     
  • dość słaba stereofonia jeśli siedzimy daleko od soundbara
  • brak baterii AAA w pilocie

Dobry ProduktSuper Opłacalność

96% 4,8/5

 

Zobacz również:

marketplace

Komentarze

3
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    n0rb1q
    Ja zdecydowałem się na Creative Stage Air pod monitor i jak na moje potrzeby (muzyka w tle do pracy, gry, filmiki na youtube), zdecydowanie wystarczy. Minusem może być to, że nie ma dedykowanego zasilacza, żeby nie trzeba było ładować soundbara co jakiś czas. Natomiast na innym forum znalazłem trik jednego użytkownika, który podłączył Creative Stage Air kablem USB bezpośrednio do kompa i w zasadzie problem z głowy. Nie wiem tylko jak na dłuższą metę wpłynie to na baterię soundbara, ale tym pewnie będę się martwił później :)
  • avatar
    norric
    390zł to koszt najbardziej podstawowego(ładniej to ujmując) soundbara. Moim zdaniem lepiej już troszeczkę dołożyć i kupić porządnego soundbara z myślą o inwestycję na kilka lat. Człowiek raczej zakłada, że będzie się bogacił, a taki tani soundbar za 390zł raczej nie spełnia oczekiwań wymagających użytkowników. W TopHiFi za 1000zł można mieć porządny sprzęt, np. Yamahę. Mówię akurat o tym sklepie, bo tam wg ceneo są najlepsze ceny.