Chiński monitor mocnym graczem wśród... monitorów dla graczy? Testujemy KTC H27T22
Monitory

Chiński monitor mocnym graczem wśród... monitorów dla graczy? Testujemy KTC H27T22

przeczytasz w 6 min.

Na przestrzeni ostatnich kilku lat segment gamingowych monitorów 1440p urósł do sporych rozmiarów i nie brakuje na tym polu solidnej konkurencji. Czy marka KTC swoim modelem H27T22 zawojuje rynek? Sprawdzamy.

Wypadałoby zacząć od tego, kim, a raczej, czym jest marka KTC? Dla większości naszych czytelników nazwa ta będzie pewnego rodzaju enigmą. Nic dziwnego, bo podesłany do testów monitor do gier H27T22 to debiut na rynku. Co ciekawe, sama firma w branży monitorów funkcjonuje od bodajże połowy lat 90. Funkcjonuje jako producent OEM dla różnych marek, dostarczając komponenty lub całe rozwiązania brandowane następnie logotypem zamawiającego. Wiedząc to i owo czas przejść do konkretów i sprawdzić, co potrafi chiński monitor.

KTC H27T22 pod lupą, czyli parametry i jakość wykonania

Na samym wstępie warto odnotować, że sprzęt trafił do mnie w skromnym opakowaniu, bez zbędnych quasi-gamingowych grafik klepniętych na kolanie przez grafika tyrającego na trzech etatach.

Otwierając karton otrzymujemy:

  • główny panel,
  • regulowaną nogę,
  • postawę,
  • zewnętrzny zasilacz,
  • przewód zasilający,
  • kabel HDMI,
  • kabel DisplayPort.

Do złożenia naszego nowo nabytego sprzętu nie potrzebujemy żadnych narzędzi. Cała procedura zajęła mi trzy minuty.

KTC H27T22

Wymiary KTC H27T22 z podstawą wynoszą 616 x 49,.7 x 251,8 mm. Ekran waży około 5,5 kg. Wyświetlacz ma przekątną 27 cali (68,5 cm) w klasycznych proporcjach 16:9, a samą matrycę chroni matowa powłoka. Jest to płaski panel bez zakrzywienia, co w mojej ocenie czyni go bardziej wszechstronnym. Na duży plus zaliczam cienkie ramki wokół ekranu.

Obudowę wykonano z tworzywa sztucznego może niekrzyczącego „premium”, ale jednocześnie nie można mu odmówić należytej jakości dla tego segmentu produktów. Do tego wszystkie elementy są należycie spasowane, więc obudowa nie straszy szpetnymi luzami tudzież nadprogramowym skrzypieniem.

Z frontu monitor utrzymano w minimalistycznej stylistyce, zachowując maksimum prostoty. Z tyłu również bez szaleństw, acz mamy delikatne gamingowe akcenty. Na ten przykład KTC H27T22 posiada podświetlenie RGB, które w teorii powinno dać delikatną poświatę na ścianie o ile stoi wystarczająco blisko. Jeśli wam przeszkadza, można oczywiście wyłączyć podświetlanie. Na koniec dodajmy, że wśród dominującej matowej czerni obudowy różowy otwór w podstawie stanowi wręcz uderzający akcent.

Użytkowanie i złącza

Z tyłu pod wnęką mamy dwa porty DisplayPort 1.2 oraz jedno HDMI 2.0. Jest też oczywiście gniazdo na zasilacz i wyjście audio. Monitor nie ma wbudowanych głośników. Znalazło się również miejsce na port USB, acz ten służy tylko i wyłącznie do aktualizacji firmware. Niestety nie ma innego zastosowania. Wielka szkoda, bo dodatkowy hub USB byłby świetnym dodatkiem.

KTC H27T22 złącza

Jak przystało na monitor tej klasy, możliwości regulacji są szerokie. Zatem regulujemy matrycę góra dół oraz pochylenie (tilt) w zakresie 5° do przodu i 20° do tyłu. Podstawa pozwala również na swobodny obrót matrycy w prawo lub w lewo (swivel) w zakresie 30° w obie strony. Do tego mamy także obsługę pivota oraz wsparcie standardu VESA 100 x 100 mm. Regulując pozycję matrycy, sprzęt stawia wyczuwalny, choć nie przysadzisty opór, pozostając w wyznaczonej pozycji.

Na gruncie zarządzania OSD producent zainwestował w funkcjonalny joy-pad. Jest to jeden przycisk do wszystkiego, którego opanowanie zajmuje dosłownie chwilę. Wywołane menu może nie należy do najładniejszych, ale dostarcza maksimum informacji z podziałem na sensowne sekcje. Jedyne zażalenie mam względem komunikatu o wzroście zużycia energii, który każdorazowo pojawia się, gdy chciałem zmienić jasność. Nie wystarczy raz?

KTC H27T22

Monitor pozwala na zmianę sporej ilości opcji i funkcji, co umożliwia dostosowanie urządzenia do naszych osobistych preferencji. Na ten przykład można regulować temperaturę barwową oraz aktywować filtr światła niebieskiego Do tego standardowo nie mogło zabraknąć gotowych profili dla graczy oraz amatorów multimediów. Interesującym dla graczy może okazać się opcjonalny celownik, timer i licznik FPS.

A jak radzi sobie matryca?

Jak dotąd monitor pokazuje się z dobrej strony. A co możemy powiedzieć o matrycy zastosowanej w KTC H27T22? Sprzęt bazuje na panelu IPS z krawędziowym podświetlaniem, cechując się współczynnikiem kontrastu 1000: 1, 8-bitową głębią koloru i szerokimi kątami widzenia do 178°. Według producenta jasność matrycy powinna wynosić 350 cd/m² a do tego ma obsługiwać standard HDR 10. Ciekawostką jest, że KTC H27T22 prawdopodobnie bazuje na tym samym panelu, który można znaleźć w konkurencyjnym MSI G273QF oraz QPF.

Natywna rozdzielczość wynosi 2560 x 1440 px. Jest to tzw. standard WQHD lub po prostu QHD. Co powinno zainteresować graczy to szybkość odświeżania wynosząca 165 Hz. Wartość tą uzyskacie wyłącznie korzystając z DisplayPort. Po HDMI wyciągniemy maksymalnie odświeżanie 144 Hz. Jak przystało na gamingowy monitor pochwali się on także obsługą AMD Freesync PremiumG-Sync. Niemniej, do standardu Nvidii nie posiada oficjalnego certyfikatu. Mimo tego uruchamiając G-Sync ręcznie z poziomu menu ekranu (fabrycznie jest wyłączony) oraz sterowników potwierdzam, że wszystko działało należycie. Sprawdzałem to z kartą RTX 3080 oraz RTX 2060 Super.

KTC H27T22 wykresy

- wykres od Tomka

Zmierzony gamut monitora wynosi odpowiednio 100% sRGB, 93% DCI-P3 oraz 87% Adobe RGB. Pomiar gammy przy ustawieniach fabrycznych 2.2 wyniósł faktyczną wartość 2.3. Nie są to parametry mogące wzbudzić zachwyt u wziętego fotografa lub filmowca, choć ponad dziewięćdziesiąt procent pokrycia DCI-P3 zasługuje na pochwałę. Plus ustawienia panelu pozwalają na szereg modyfikacji parametrów, co stwarza szeroki wachlarz autorskiej kalibracji. Jak na monitor gamingowy sprzęt zaskakuje bardzo pozytywnie, plus pierwsze kroki z grafiką tudzież montażem wideo w mojej ocenie nie stanowią problemu w przypadku H27T22.

KTC to opcja idealna dla większości użytkowników, stosujących PC nie tylko do grania.

Zmierzona maksymalna jasność panelu wyniosła 355,8 cd/m². Przy tej wartości ekran pobierał z gniazdka 42 W. Co do trybu HDR ani jasność, ani kontrast nie stoją na wystarczająco wysokim poziomie, aby móc obsługiwany standard nazwać pełnoprawnym HDR. Dlatego w tym przypadku, jak i większości monitorów należących do tego przedziału cenowego, wspomnienie o High Dinamic Range traktuję wyłącznie w kategoriach marketingowych zagrywek. Użytkując KTC H27T22 jedyną sensowną opcją będzie zwykły tryb SDR.

KTC H27T22 soft

Czas reakcji panelu według producenta wynosi 1 ms. Odstawiając na bok informacje z broszury, muszę przyznać, że realnie KTC H27T22 to naprawdę „szybki” monitor – możliwe nawet, że jeden z najszybszych w swojej klasie. Oczywiście KTC zadbało o uwzględnienie funkcji Overdrive z trzema poziomami: niski, średni, wysoki. Jeśli korzystacie z odświeżania 165 Hz spokojnie, nie wychodźcie poza poziom Low. Jak to bywa w większości przypadków wybranie np. opcji High (wysokiej) skutkuje widocznym pixel overshoot.

Jeśli z jakiegoś powodu musicie korzystać z HDMI, co ogranicza Was do maksymalnie 144 Hz, poziom Low dla Overdrive nadal będzie akceptowalny. Poniżej tej wartości odświeżania na PC lub konsoli osobiście zalecam całkowite wyłączenie funkcji Overdrive. Ogółem, poza tradycyjnym testem UFO, monitor sprawdzałem w Battlefield 4, gdzie test-bench spokojnie utrzymywał średnią ilość 200 fps, a zatem mogłem spokojnie skorzystać z pełni potencjału panelu. Poza tym, że kolory, a także rozdzielczość już same w sobie robią świetną robotę, tak równocześnie nie mogę przyczepić się do ogólnej responsywności panelu.

KTC H27T22 software

KTC w swoim autorskim panelu uwzględniło także tryb backlight strobing, który w OSD znajdziemy pod hasłem MPRT. Jego użytkowanie można także połączyć z Overdrive, najlepiej na poziomie Low. Ogółem korzystając z MPRT raczej nie unikniemy overshoot, choć należy pamiętać, że zastosowanie backlight strobing w tym segmencie cenowym monitorów najczęściej pozostawia wiele do życzenia. Pod tym względem ekran nie różni się od swoich potencjalnych konkurentów.

Pierwsze podejście i już mamy solidną propozycję dla graczy

Podobno nazwa marki KTC to skrót od "Key To Combat". Czy stawiając na panel H27T22 będziecie gotowi do przysłowiowej walki w cyfrowym świecie? Testowany ekran powinniście być w stanie dorwać już w kwocie ok. tysiąca pięciuset złotych. Choć mówimy o względnej nowości, więc z dostępnością, na razie może być przeciętnie. Ogółem jestem przekonany, że jeśli poszukujecie porządnego panelu gamingowego o bardziej wszechstronnym zastosowaniu warto zainteresować się ofertą KTC.

KTC H27T22 naświetlanieEfekty 3-sekundowego naświetlania, wcale sporo "światła" tu nam krawędziami nie ucieka. 

Miło jest zobaczyć, że teoretycznie nowy gracz wchodzący na rynek ze swoim własnym, autorskim produktem bez problemu daje radę wymieniać ciosy z uznanymi markami, pokroju Asus, MSI czy Benq, a więc posiadającymi już solidną renomę na gruncie gamingu. Oczywiście nie wszystko złoto, co się świeci i należy wytknąć pewne potknięcia, jak choćby przesadzone ustawienia overdrive, taki sobie backlight strobing czy zupełnie niepotrzebny HDR. Nie mniej są to potknięcia typowe dla tego segmentu produktów i nawet ekrany uznanych marek cierpią na tego typu przypadłości.

Monitor KTC H27T22

Co pozostaje bez odpowiedzi to, jak produkt poradzi sobie w dłużej perspektywie użytkowania. Nie mam wątpliwości, szczególnie po testach, że H27T22 to solidny monitor do komputera, acz w przypadku debiutanckich konstrukcji nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem. Dlatego ciekawi mnie jak będzie wyglądać support marki w naszym kraju. Tylko czas pokaże. Niemniej nadal podtrzymuję, że przyszło mi przetestować naprawdę solidny monitor gamingowy, w świetnej cenie 1244 zł, który spokojnie sprawdza się także przy seansach filmowych i okazjonalnej zabawie z grafiką. Najbardziej zatwardziali e-sportowcy prawdopodobnie będą szukać panelu 240 lub 360 Hz, ale KTC to opcja idealna dla większości użytkowników, stosujących PC nie tylko do grania, a przy tym chcących wyciągnąć jak najwięcej przyjemności z rozgrywki. Decydując się na zakup testowanego monitora, warto skorzystać z kodu zniżkowego X3VA7FWV - w końcu mieć 40 zł i nie mieć 40 zł, to już 80 zł! 

Plusy:

  • ogólne parametry matrycy
  • kolory cieszą oko
  • solidnie wykonany
  • atrakcyjna cena
  • sporo możliwości kalibracji
  • niczego nie brakuje względem konkurencji

Minusy:

  • HDR tylko z nazwy,
  • wyższe ustawienia overdrive,
  • taki sobie backlight strobing

Ocena KTC H27T22

94% 4.7/5

Artykuł powstał we spółpracy z firmą KTC, która dostarczyła sprzęt na test

Komentarze

9
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    stanczyk
    4
    Marka zazwyczaj ma znaczenie. Nawet jak towar no-name i markowy mają podobna charakterystykę. To jest jeszcze kwestia serwisu, softu. Itd.
    No i firmy markowe mają też towary z niskiej, średniej i wysokiej półki. Też warto o tym pamiętać.
    • avatar
      losiaczek1
      3
      Czasem (bardzo rzadko) da się znaleźć coś nie markowego i dobrego ale zazwyczaj niestety wcześniej czy później wychodzą problemy. Np. ta sama matryca aparatu ale optyka już dużo gorsza albo soft pisze student 1 roku informatyki z Bangladeszu itd.
      • avatar
        pawluto
        3
        Mój stary Nec 19 calowy ma nadal idealny obraz i zero bad pikseli a monitor ma dość dużo lat więć marka ma znaczenie bez dwóch zdań.
        • avatar
          Deryl
          1
          Kupiłem podobny wynalazek rok temu BlitzWolf® BW-GM2 27-inch 144Hz na matrycy VA, monitor niestety nie jest zbyt wysokich lotów ale 827PLN za 1440p 144Hz 2ms rok temu to cena była rewelacja.
          • avatar
            studionti
            0
            Niską jakość widać tu na pierwszy rzut oka. To przysłowiowy "chiński sprzęt", który potwierdza tę regułę.
            • avatar
              zeniu
              0
              Kupując produkty chińskich marek wspierasz komunistyczny reżim.