Filmy / seriale / VOD

Lubisz anime? Netflix ma dla ciebie coś wyjątkowego

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
5 komentarzy Dyskutuj z nami

Nie brakuje dobrych produkcji anime na Netflix, ale dotąd nie doczekaliśmy się oryginalnego, japońskiego projektu. Wkrótce się to zmieni, za sprawą tajemniczego Eden.

Eden – tak brzmi tytuł pierwszego oryginalne anime Netflix produkcji japońskiej. Zanim powiemy ci o nim trochę więcej, zerknij na opublikowany przez wydawcę teaser… 

Zobacz pierwszy zwiastun Eden – oryginalnego anime Netflix:

Pierwsze japońskie anime Netfliksa zabierze nas w podróż do odległej przyszłości. Przedstawi opowieść osadzoną w świecie bez ludzi – metropolii zwanej Eden 3. Koncepcję opracował Toshihiro Kawamoto (a więc jeden z ojców Cowboya Bebopa), a reżyserem jest Yasuhiro Irie (odpowiedzialny wcześniej choćby za Stalowego alchemika: Misję braci).

Fabuła kręci się wokół tajemniczej Sary – ludzkiego dziecka, które z niewyjaśnionych powodów pojawiło się w metropolii zamieszkiwanej dotąd wyłącznie przez roboty. Co więcej – roboty wrogo nastawione do ludzi, co oznacza, że dziewczynkę trzeba będzie ukrywać przed ich wzrokiem. Jaka tajemnica kryje się za jej pojawieniem się w Eden 3?

Kiedy premiera Eden na netflix? Nie tak prędko

Jeśli jesteś ciekawy odpowiedzi, to… uzbrój się w cierpliwość, bo na premierę przyjdzie ci jeszcze trochę poczekać. Jeżeli obejrzałeś ten pierwszy teaser do końca, to wiesz, że Eden zadebiutuje na Netflix dopiero w maju 2021 roku. Wszystko wskazuje jednak na to, że warto czekać. No właśnie – czekasz? 

Źródło: Netflix Polska

Czytaj dalej o filmach i serialach: 

Komentarze

5
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    misiofazi
    Jak to bez tęczowych i białych "inaczej" to musiał być błąd w NETFLIXie ;)
  • avatar
    Diuran
    Animacja która na netfliksie która nie ma 15 klatek jestem za
  • avatar
    rafalcl
    Bardzo dziękuję, że nie ma w tym artykule zwrotu "od Netflix". Gdy czytam te wszędzie pojawiające się od Netflix, od Samsung, od Disney i inne "ody", to skraca mi to życie o 1 minutę, nie wspominając, że za każdym razem w Afryce ginie jakiś mały ptaszek :)

    Czy czekam na Eden? Nie wiem, na razie za mało informacji.