Internet

Facebook blokuje treści newsowe w Australii. Internauci widzą białe ekrany

Marta  Andronik | Redaktor serwisu benchmark.pl
32 komentarze Dyskutuj z nami

Facebook zablokował australijskim internautom dostęp do informacji newsowych. Powód? Australia chce nałożyć opłaty na gigantów internetowych.

Wściekli są nie tylko australijscy użytkownicy, ale również zagraniczne media, politycy i organizacje praw człowieka. Facebook uniemożliwił dostęp oraz możliwość dzielenia się treściami newsowymi na platformie w Australii. Tłumaczy to jako reakcję na projekt ustawy, która nakłada opłaty na firmy takie jak Facebook czy Google. Obowiązuje je do zawierania umów i płacenia wydawcom za umieszczanie linków do ich treści. Jak widać, rząd w Australii mierzy się z opłatami za treści nieco inaczej niż w Polsce.

Facebook blokuje dostęp do newsów

Australia została w ten sposób poniekąd odcięta informacyjnie. Użytkownicy nie mają dostępu do treści z całego świata. Australijskie media co prawda nadal mogą udostępniać informacje na Facebooku, jednak nikt ich nie zobaczy. Nie widać ani postów ani linków – tylko biały ekran. Z kolei użytkownikom z całego świata odcięto dostęp do najnowszych wiadomości z Australii.

Zablokowano również niektóre treści z kont charytatywnych i stron rządowych, z informacjami o pogodzie, zdrowotnymi i o dostępie do służb ratunkowych. Jednak później zostały przywrócone, a Facebook uznał to za pomyłkę.

Za dużo władzy w rękach firm technologicznych

Decyzję giganta internetowego skrytykowało wielu deputowanych do parlamentu i nazwano „niewiarygodną, nie do przyjęcia”. Premier Scott Morrison określił te działania jako „aroganckie i rozczarowujące”. Rząd Australii podkreślił, że Facebook w ten sposób sam naraża na szwank swoją wiarygodność. Uznano również, że cała ta sytuacja potwierdza obawy, że wielkie firmy technologiczne uważają się za większe od rządów i że przepisy prawa nie muszą ich obowiązywać.

Z kolei Facebook twierdzi, że planowana ustawa pokazuje fundamentalny brak zrozumienia specyfiki Internetu i relacji platform z wydawcami treści. Rzecznik Facebooka powiedział, że zablokowanie treści w Australii jest wynikiem niejasności prawa:

„Działania, które podjęliśmy skupiają się na ograniczeniu możliwości udostępniania i oglądania treści newsowych przez wydawców i osoby w Australii. Ponieważ prawo nie daje jasnej definicji treści newsowych, zastosowaliśmy szeroką definicję, by uszanować prawo tak, jak zostało napisane.”

Jednocześnie przypomniał, że zwalczanie dezinformacji przez Facebooka wciąż trwa i strony usunięte przez pomyłkę zostaną odblokowane.

Nowe przepisy dotyczą również Google, który też groził anulowaniem swoich usług w Australii. Jednak ostatecznie zgodził się na zawarcie umowy z mediami. Zobaczymy, czy Facebook pójdzie w jego ślady. 

Źródło: Reuters

Warto zobaczyć również:

Komentarze

32
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Erikson83
    Fejsbuk to dno...blokuje wszystko co chce i kiedy chce a najwięcej blokuje prawdy żeby nie wyszła na jaw. Taka szmata...
    15
  • avatar
    kamishi
    Mogliby tak zablokować strony fakenewsowe wiadomej telewizji.
    11
  • avatar
    pawluto
    Facebook powinien zostać ukarany wielomilionową karą za cos takiego !
    11
  • avatar
    RAQ73
    szkoda czasu na fb.....
    11
  • avatar
    decrypterie
    Ja to bym chciał żeby rząd zablokował i Facebooka i google, biją rekordy jeśli chodzi o zbieranie danych i sprzedawanie swoich użytkowników żywcem .
    5
  • avatar
    develoop
    Fejsbók to gówno, potwierdzam.
    5
  • avatar
    piotr.potulski
    Czyli FB powinien mieć obowiązek publikowania tych treści i oczywiście jeszcze za to płacić?
    3
  • avatar
    LocutusOfBorg
    Brawo dla Australii. Tak trzymać.
    1
  • avatar
    Szarak0
    Co ten Kaczyński narobił nawet w Australii zablokował media ;/
    -1
  • avatar
    Janisz
    Ktoś tworzy treść. Zarabia na niej tym więcej im większy ona osiągnie zasięg, a osiąga większy dzięki między innymi FB. I to FB ma płacić twórcy treści za to, że ten zarabia więcej dzięki FB?? Nie mam konta na FB, bo to odmóżdżacz i pożeracz czasu, ale popieram ich ruch w całej rozciągłości... Nikt ich nie może zmusić do publikowania odnośników do treści za które mieli by płacić. Poczytajcie kto najbardziej kasy za linki się domaga - inna "bidulka" - Murdoch
    -2
  • avatar
    Yamaraj6
    Uważam, że FB dobrze zrobił. Szczególnie że wprowadzony podatek jest tak masakrycznie głupi i bezpodstawny. Z jakiej racji platforma, która udostępnia komunikację ludziom ma płacić za rzeczy, które ludzi na niej umieszczają? Szczególnie że są to linki do treści, które i tak przenoszą bezpośrednio do strony z newsa i tam są reklamy.
    Wyobraźcie sobie sytuację, że tworzycie sobie stronę z newsami, piszecie tam jakiś chłam, wklejacie to na FB/Googla i mówicie, że ma wam za to zapłacić i podpisać z wami umowę.
    Jeżeli natomiast dojdzie do podpisania takich umów to giganci podpiszą je z wielkimi firmami dziennikarskimi, a te mniejsze zdechną, bo ich linki mogą być blokowane przez algorytm FB bo nie ma z nimi umowy i nie podpisze bo mu sie to nie opłaca.

    To nie Facebook ogranicza wolność słowa tylko takie debilne przepisy. Poza tym opodatkowanie gigantów np. jakimś podatkiem reklamowym też nie zrobi tego, że giganci zapłacą większe podatki, bo zwiększą ceny swoich usług o podatek który muszą zapłacić i zapłacą go ci co zamawiają u nich reklamy. O ile wielkich firm, które mają milionową sprzedaż produktów to nie zaboli, bo zwiększą minimalnie ceny i im to pokryje, jedyne co to trudniej będzie się wypromować nowym firmom, które jeszcze nie mają żadnej sprzedaży a chcą wykupić sobie jakąś reklame.

    Prawie każdym podatkiem wprowadzonym dla tych dużych "najbogatszych" najbardziej obrywają ci najmniejsi najbiedniejsi, bo ich nie stać na to, żeby zatrudnić grupy prawników którzy znajdą obejście żeby go nie płacić.
    -4
  • avatar
    Dyskovsky
    Czyli nie tylko w Polce rządzą debile... Tylko czekać aż dostęp do powietrza opodatkują.
    -6
  • avatar
    lkozierowski
    Widać generalnie jakie dziadki rządzą na świe, a w Australii chyba aborygeni po 88 lat. Co nie znaczy, że fejs jest super ale w tej sprawie dobrze robią
  • avatar
    Pawel23021990
    Przecież to klamstwo ten artykuł, blokowane sa strony z newsami poniewqz australijski rzad szykuje sie do masowych szczepien i nie chce aby ludzie informowali sie wzajemnie o skutkach po szczepiennych . Jakby chcieli nałożyć podatek cyfrowy na FB i GG to juz dawno by to zrobili , teraz to tylko pretekst bo cos musza ludzia powiedzieć
  • avatar
    miesiu
    A to F/B to jakaś świętość jest ?
    #NieMamSzajsBóga