• benchmark.pl
  • Bitcoin
  • Statystyka nie sprzyja, ale pozwala. Jeden kopacz Bitcoinów zgarnął ponad 1 mln zł
Ciekawostki

Statystyka nie sprzyja, ale pozwala. Jeden kopacz Bitcoinów zgarnął ponad 1 mln zł

przeczytasz w 2 min.

Kopanie Bitcoina to zwykle domena gigantycznych farm wydobywczych. Statystyka nie sprzyja samotnym górnikom, ale ich nie wyklucza – dlatego od czasu do czasu jeden z nich trafia blok o ogromnej wartości.

Kopanie kryptowalut może być dochodowym biznesem. Zwykle jednak odbywa się ono w ramach dużych grup i pul wydobywczych, które łączą moc obliczeniową tysięcy urządzeń. Niekiedy jednak szczęście uśmiecha się do samotnych kopaczy, którzy mimo minimalnych szans potrafią zgarnąć pełną nagrodę za wydobycie bloku. 

O co chodzi w kopaniu kryptowalut?

Kopanie kryptowalut, na przykład Bitcoina, to proces zabezpieczania sieci blockchain i zatwierdzania transakcji przy użyciu mocy obliczeniowej komputerów. Górnicy rozwiązują skomplikowane zagadki kryptograficzne, a ten, kto jako pierwszy znajdzie poprawne rozwiązanie, dodaje nowy blok do łańcucha i otrzymuje nagrodę w postaci nowo wyemitowanych monet oraz opłat transakcyjnych.

W praktyce większość górników działa w pulach wydobywczych, które dzielą nagrody proporcjonalnie do wniesionego hashrate’u, zmniejszając ryzyko długich okresów bez żadnych przychodów.

Styczniowy przypadek samotnego górnika

Jak opisał serwis CryptoSlate, 13 stycznia 2026 r. jeden samotny górnik Bitcoina odebrał pełną nagrodę za wydobycie bloku. Otrzymał on 3,125 BTC plus opłaty transakcyjne, co przy obecnym kursie oznaczał kwotę ponad 1 mln zł. 

Nagroda nie została podzielona pomiędzy uczestników puli – trafiła na jeden adres. W branży zdominowanej przez przemysłowe farmy wydobywcze, dysponujące setkami petahashy lub nawet eksahaszami mocy obliczeniowej, taki przypadek wydaje się niemal nieprawdopodobny. A jednak się wydarzył.

Blok BTC
Blok 932129, wykopany 13 stycznia 2026 r., pozwolił zarobić 3,155 BTC nieznanemu pojedynczemu górnikowi

Brutalna matematyka i rachunek prawdopodobieństwa 

Według danych przytaczanych przez CryptoSlate, całkowity hashrate sieci Bitcoina w połowie stycznia 2026 r. wynosił około 1024 EH/s. Dla porównania, hobbystyczny górnik korzystający z urządzenia o mocy 6 TH/s ma szansę na znalezienie bloku rzędu 1 do 170 milionów. Oczekiwany czas na taki sukces przekracza 3000 lat. 

Mimo to "solowe strzały" regularnie się zdarzają. Kopanie jest procesem losowym typu Poissona – każda próba jest niezależna, a prawdopodobieństwo nie "wyrównuje się” w krótkim czasie. Dlatego ktoś, statystycznie rzecz biorąc, co kilka tygodni trafia "szóstkę w totka”. 

Dane agregowane przez narzędzia śledzące solo mining pokazują, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy wydobyto 22 zweryfikowane bloki solo, ze średnim odstępem około 15,6 dnia między wygranymi. Łączna suma nagród przekroczyła 69 BTC. 

Jak małe są szanse małych graczy 

Prawdopodobieństwo sukcesu dla małych, indywidualnych górników jest skrajnie niskie. Urządzenia o mocy kilku lub kilkunastu terahashy praktycznie nie mają szans na regularny dochód. Nawet przy znacznie mocniejszym sprzęcie, rzędu setek terahashy, oczekiwany czas znalezienia jednego bloku liczony jest w dziesiątkach lat. 

Mimo to, jak podkreśla CryptoSlate, niskie prawdopodobieństwo nie oznacza zera. W skali globalnej, przy dziesiątkach tysięcy samotnych górników próbujących szczęścia, statystyka gwarantuje, że od czasu do czasu ktoś wygra. Dlatego solo mining nadal istnieje – jako hobby, ideologiczny wybór lub po prostu bardzo ryzykowna gra, w której stawką jest cała nagroda za blok.

foto na wejście: Adobe Stock

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!

Witaj!

Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

Połącz konto już teraz.

Zaloguj przez 1Login