Smartfony

Huawei zaprasza na premierę on-line flagowców P40 - czy czymś nas zaskoczy skoro już tyle wiemy?

z dnia
Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
7 komentarzy Dyskutuj z nami

Premiera na miarę naszych czasów, czyli prezentacja on-line za pomocą internetu i transmisji poprzez YouTube. Tak będzie wyglądać pokaz najnowszej serii flagowców z serii Huawei P40. Po których spodziewamy się bardzo wiele.

Huawei jak i nam przyszło funkcjonować w ciekawych, jak to mówi chińskie porzekadło, i trudnych czasach. Jednak kilka miesięcy temu nikt nie spodziewał się, że głównym czynnikiem zmuszającym koncern do odwołania światowej premiery w Paryżu, będzie epidemia. Tak się stało i choć do Paryża nie pojechaliśmy, to Paryż przyjechał do nas. A także do was wszystkich za sprawą transmisji z premiery, która upłynie pod hasłem (chyba nie jesteście zaskoczeni) fotografii.

Bądź gotów w czwartek 26 marca 2020 o godzinie 14:00

Zapraszamy wraz z Huawei do oglądania transmisji z premiery, która dostępna będzie na kanale YouTube. Zobaczymy Huawei P40, P40 Pro i może jeszcze jeden model smartfona P40 Pro Plus (lub P40 Premium Edition) na miarę Samsunga Galaxy S20 Ultra.

Tym razem będziecie mieli zapewne więcej czasu, bo spora część z nas musiała przerzucić się na pracę zdalną. W tej kwestii, jak dobrze pracować z domu, też mamy kilka ciekawych porad.

A co już wiemy o Huawei P40, P40 Pro i P40 Pro Plus

Kiedyś przecieki dotyczące premier produktowych dotyczyły przede wszystkim branży fotograficznej. Dziś również o smartfonach dowiadujemy się wiele przed ich premierą, poza tym po kądzieli to też aparaty cyfrowe i najpierw informacje o tym komponencie. Wszelkie informacje poniżej są nieoficjalne i pochodzą ze stron zajmujących się przedwczesnym ujawnianiem plotek o specyfikacjach. To uzupełnienie tego co dowiedzieliście sie z naszego poprzedniego newsa o Huawei P40 Pro.

Ponownie Huawei mocno pracował z Leica, by nadać aparatom jak najbardziej profesjonalny z perspektywy smartfonowej charakter. Zarówno sprzętowo (nowy główny sensor 52 lub 50 Mpix i procesor obrazu) oraz programowo (to pod tym względem mam spore nadzieje). Można być prawie pewnym, że dzięki łączeniu pikseli Huawei ponownie podniesie poprzeczkę w jakości fotografii nocnej.

Huawei P40
Spodziewany wygląd Huawei P40

Wszystkie flagowce P40 dostaną też ultraszerokie pole widzenia wspierane przez 20 Mpix sensor. Będzie też teleobiektyw. W P40 trzykrotny, P40 Pro pięciokrotny (tak samo jak w P30 Pro, ale ma być lepiej), a w P40 Pro Plus (taki ma być flagowiec nad flagowcami) pojawi się nowy układ peryskopowego zoomu, który może oferować nawet dziesięciokrotny zoom. Dodatkowe kamery zależnie od modelu wesprą detekcję głębi pola oraz fotografowanie na pośrednim zoomie (P40 Pro Plus).

Jak widzicie na przeciekach dotyczących wyglądu, podobnie jak w serii Samsung Galaxy S20 należy spodziewać się solidnych rozmiarów modułów aparatów. Jak bardzo wystających i jak skutecznych mam nadzieję przekonać się niebawem.

Wydajnościowo nie będzie zaskoczenia. Chipset Kirin 990 oraz Kirin 990 5G wraz z solidną dawką pamięci (8 do 12/16 GB RAM i co najmniej 128/256 GB pamięci masowej) i prawdopodobnie wciąż wsparcie dla kart pamięci NM. Tym co rozbudza wyobraźnię jest szybkość ładowania akumulatorów. Te prawdopodobnie nie będą znacznie pojemniejsze od ubiegłorocznych (plotki o pojemności 5500 mAh to raczej nieprawda), ale zoptymalizowane oprogramowanie potrafi zdziałać cuda. Huawei P30 Pro po prawie roku użytkowania jest na to najlepszym przykładem.

Smartfony mają wspierać ładowanie 50 lub 40W przewodowo i co najmniej 27W bezprzewodowo. W przypadku P40 Pro i Pro Plus być może nawet 40W. To oznacza, ze teoretycznie niezależnie od technologii ładowania, akumulator napełni się prawie tak samo szybko. O ile będziemy mieli oczywiście odpowiednią ładowarkę bezprzewodową, bo ta którą oferuje obecnie Huawei jest wolniejsza.


Spodziewany wygląd Huawei P40 Pro. fot: Ishan Agarval

Ruszy się także coś w dziedzinie ekranów. Co prawda rozdzielczość FullHD+, której we flagowcach hołduje Huawei od pewnego czasu jest satysfakcjonująca, ale chyba pora na coś więcej (powrót do przeszłości). I tak P40 Pro i P40 Pro Plus mogą dostać duży około 6,5-6,7 calowy ekran Quad HD+ OLED z odświeżaniem 90 Hz, który będzie na dodatek zakrzywiony na każdej z czterech krawędzi. Tym samym będą to smartfony prawdziwie bezramkowe. Huawei P40 będzie słabiej wyposażony, ale jeśli opcja 6,1 cala OLED FullHD+ się spełni, to pewnie też klienci będą zadowoleni.

Przy okazji ekranu spodziewamy się też na podstawie przecieków podwójnej kamery wpasowanej w wyświetlacz. To burzy jego bezramkowe zen, ale mają być korzyści. Wsparcie 32 Mpix aparatu selfie przez układ detekcji głębi wprowadzi do serii P40 zaawansowany mechanizm 3D dla rozpoznawania twarzy.

Czy w tym pięknym obrazie, który roztaczają powyższe plotki, jest łyżka dziegciu. Zdaniem konsumentów zapewne taka się znajdzie. Cena nie będzie mała, prawdopodobnie za nowe Huawei P40 zapłacimy oficjalnie podobnie jak za Samsung Galaxy S20. Tyle że to może się szybko zmienić, albo nawet od razu być zweryfikowane.

Huawei wciąż jest odcięty od ekosystemu Google i musi polegać na własnych usługach HMSsklepie AppGallery (przynajmniej oficjalnie, bo możliwe jest korzystanie także z innych źródeł aplikacji). Firma bardzo przykłada się do rozwoju HMS, choć próbuje też sztuczek z obejściem problemu i zapowiedziała, że nie będzie wytykać użytkownikom modyfikowania systemu, tak by był zgodny z GMS. Osobiście mam nadzieję, że podczas prezentacji dowiemy się o kolejnych kamieniach milowych w rozwoju ekosystemu Huawei. Niewiele brakuje, by było dobrze, ale jak zwykle ten ostatni krok wykonać jest najtrudniej.

Źródło: pocket-lint, gsmarena, @evleaks

Więcej na temat produktów Huawei:

Komentarze

7
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    zeniu
    Myślałem że hasłem przewodnim będzie "Google Outside".
  • avatar
    drfrank3nstein
    Określenie "ekran bezramkowy" jest od kilku lat nadużywane, pamiętacie kiedy to Samsung S6 Edge był nazywany bezramkowym? A potem iPhone X?
  • avatar
    fitgame
    Miałem kiedyś tel z Windows Phone. Także nauczony doświadczeniem, nie kupię takiego Huawei na bank. Brak dostępnych aplikacji i niewiadoma przyszłość tego nowego systemu dyskwalifikują każdy telefon. Dziś mogą wspierać ten system a za rok lub dwa oleją i tyle. Tak jak MS. Zamknęli sklep i bujaj się. Messenger nie działa, Skype nie działa, adios.
  • avatar
    ophiuchus
    Czytając tytuł zgaduję, że w tym
    super wypasionym telefonie zastosowano powłokę na której w ciągu 5 sekund "ginie" wiadomy wirus.
  • avatar
    dolph
    #niebądzgłupi_niesiedźwdomu ?
  • avatar
    Dragonik
    P40 pro brzydki i niefunkcjonalny
  • avatar
    Gatts-25
    Huawei już działa ze swoim marketingiem i bardzo podoba mi się to.Mnie najbardziej interesuje flagowiec z grupy S a nie A czy B a model Pro nie prezentuje najlepszego modelu.
    Polska firma PRIMEBIT GAMES już podpisała umowę z Huawei na temat wydania gier do AppGallery.Zobaczymy ile firm jeszcze dołączy bo rynek Chiński jest ogromny a to już reklama dla firmy na rynku między innymi Chińskim.
    Pewnie nie trzeba nawet testów by już wiedzieć , że Huawei znów będzie miał najlepszy aparat fotograficzny w Smartfonie.