Gadżety

Komisja Europejska na celowniku hakerów

z dnia
Paweł Mnichowski | Redaktor serwisu benchmark.pl
7 komentarzy Dyskutuj z nami

W przeddzień spotkania przywódców państw Unii Europejskiej kluczowe systemy informatyczne zostały wyłączone. Urzędnicy otrzymali informacje mówiące o poważnym cyberataku.

Warto przeczytać:
Niepokojący raport z PandaLabs
  Na facebookowym czacie grasuje szkodnik
  Przeglądarki głównym narzędziem infekowania w 2010 roku

Jutrzejszy szczyt (26 marca) poświęcony jest bieżącym działaniom militarnym w Libii, europejskiemu programowi nuklearnemu oraz sytuacji gospodarczej.

Szczegóły dotyczące rodzaju ataku, jego zasięgu i konsekwencji nie są znane, ale jego umiejscowienie w czasie i cel bardzo przypominają atak wymierzony we francuski resort finansów. Wydarzenie to miało miejsce 2 tygodnie temu i podobno miało na celu uzyskanie dostępu do informacji związanych ze szczytem G20.

Rzecznik prasowy Komisji Europejskiej oświadczył, że komisja jest często celem cyberataków. Poinformował również, że zasięg działania cyberprzestępców był wyjątkowo rozległy. Dlatego podjęto kroki mające na celu ochronę cennych informacji -  urzędnicy zostali poproszeni o zmianę haseł, tymczasowo zablokowano też zewnętrzny dostęp do poczty i do intranetu Komisji Europejskiej, w celu ochrony poufnych danych.

Patrząc na ostatnie poczynania przestępców internetowych nasuwa się jedno pytanie - czyżby era cyberwojen zbliżała się do nas wielkimi krokami? Jak sądzicie?

Źródło: Trend Micro

Polecamy artykuły:    
GeForce GTX 550 Ti - premiera i testy
Android 3.0 - system stworzony dla tabletów
Intel Sandy Bridge - wydajność zintegrowanych układów graficznych

Komentarze

7
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Jak zwykle odbije się to na nas czyli wprowadzeniem cenzury itd. i tylko dlatego, że jacyś urzędnicy nie radzą sobie z komputerem...

    A co mnie obchodzi czyjaś walka z piractwem, cyberwojny czy terroryzm?

    Nas zwykłych obywateli jest więcej więc niech sobie rządy i urzędnicy zbudują własną sieć i się tam wyrzynają mnie proszę w to nie wciągać!
  • avatar
    Dobrze niech atakują żabojadów za Libię.
  • avatar
    jest to możliwe, nie wiem czy cyberwojen, ale era cyberprzeszkadzania na pewno, z drugiej strony popatrzcie co rząd chce zrobić z netem i KRRiTV, żal ściska, Orwell w grobie się przewraca, czasem mam wrażenie, że Rydzyk ma rację buntując się przeciw aktualnemu systemowi i KRRiTV chociaż go nie popieram (ale głowę do biznesu to on ma!), płacić trzeba za abonament rtv chociaż jest to tv państwowa i co partia przyjdzie to swoimi obstawia, żeby propagandę prorządową siać za pieniądze abonentów, gdyby nie internet to ludzie by nie wiedzieli że polskie PiS czy PO lub SLD tak naprawdę parte gospodarczo bardzo podobne, internet jest ostatnią ostoją wolnego słowa i rządzącym tak to się nie podoba, że chcą położyć na to swoją cenzorską łapę, i tak rozumiem pod pretekstem walki z piractwem itp., niech blokują pirackie zatoki czy inne cuda ok, ale nie można blokować wolności słowa (o ile to słowo nie jest wulgarne), dziś czytam na BBC, że nagle się okazało że jednak uszkodzone są pręty w Fukushimie, które miały być w dobrym stanie, a przecież tzw. "siejące panikę antyrządowe spiskujące" strony internetowe mówiły już o tym niemal 2 tygodnie temu, a co gdyby takich stron nie było... tak więc normalnym jest że się ludzie kłócą, że są różne opinie i różne zdania, nie możemy tylko dopuścić by ktoś odgórnie nam zabronił wymieniać własnego zdania poprzez np. wydawanie jakiś pozwoleń mowy!
  • avatar
    Mam nadzieje, ze kolejny atak sparalizuje prace wszelkich sovieckich instytucji na wiele lat. Najlepiej na zawsze!
  • avatar
    Zmiane hasel.... Kiedys pracowalem dla instytucji sowieckich zwanych europejskimi i pamietam, ze w jednym budynku, aby sie dostac na trzecie pietro, gdzie znajdowal sie europejski NIK (BTW odrzuca on od wielu, wielu lat sprawozdania z wykonania eurobudzetu, choc i tak nikt nie ponosi zadnych konsekwencji) nalezalo w windzie wprowadzic kod. Poniewaz eurosowiety zatrudniaja najlepszych z najlepszych za gruba kase, postanowili sobie zapisac ten ultratrudny pieciocyfrowy kod dlugopisem na scianie windy, coby nie musieli tych sowieckich czerepow nadwyrezac.