Samochody elektryczne

Prawdziwe szaleństwo. Mercedesy będą szybsze, jeśli opłacisz subskrypcję

przeczytasz w 2 min.

Mikropłatności na dobre zawitały w świecie motoryzacji. Nowe elektryki Mercedesa będą przyspieszać szybciej, jeśli opłacisz roczny abonament dodatkowej funkcji.

Lepsze przyspieszenie w Mercedesach na abonament

Pobieranie dodatkowych opłat (miesięcznych lub rocznych) za funkcje, które domyślnie znajdują się w samochodach, ale są wyłączone systemowo to już nie pesymistyczna wizja przyszłości, a teraźniejszość.

BMW już od kilku miesięcy oferuje m.in. funkcję podgrzewania kierownicy oraz foteli w ramach miesięcznej subskrypcji. Podobne praktyki stosuje też Mercedes, który w Azji pozwalał wykupić zmniejszoną średnicę zawracania.

Tym razem firma ze Stuttgartu poszła o krok dalej - i w ramach rocznej subskrypcji pozwala wykupić opcję lepszego przyspieszania - a więc odblokowania rezerwy mocy silnika.

Lepsza wydajność silnika za 5.500 zł rocznie

„Jedyne” 1.200 dolarów (bez podatku). Tyle Mercedes życzy sobie za roczny abonament funkcji Acceleration Increase w nowych EQE oraz EQS. Opcja jest możliwa do uruchomienia na razie tylko na rynku amerykańskim za pośrednictwem sklepu Mercedes me.

Mercedes - abonament na przyspieszenie

Acceleration Increase to nic innego, jak systemowe odblokowanie rezerwy mocy w wybranych samochodach elektrycznych. Mercedes informuje, że funkcja pozwala zwiększyć moc silnika nawet o 24%, co przekłada się na zmniejszenie czasu sprintu do „setki” o 0,8 - 1 sekundy w porównaniu z modelem bez uruchomionej funkcji Acceleration Increase.

Dla przykładu: w przypadku Mercedesa EQE SUV 350 abonament zwiększa moc z 292 KM do 354 KM, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h ze standardowych 6,2 sekund spada do 5,2.

Za duża moc jednak Ci się znudziła? Możesz zrezygnować z abonamentu w każdej chwili

Możliwość wyboru zawsze należy doceniać i to nie podlega dyskusji. Producenci samochodów oferują różne warianty swoich modeli różniące się m.in. mocą, pojemnością akumulatorów oraz dodatkowym wyposażeniem. Pozwala to dopasować pojazd według swoich wymagań, a jednocześnie zapłacić wyłącznie za to, czego tak naprawdę potrzebuje właściciel.

Natomiast w przypadku rozpowszechniania usług opartych o czasowy abonament, potencjalny klient kupując samochód płaci za funkcjonalności, które producent zainstalował w aucie, ale nie może z nich korzystać, jeśli ich dodatkowo nie opłaci.

Taki rozwój motoryzacji daje dobry pogląd na to, jak może wyglądać ona w przyszłości. Już teraz znaczna część klientów salonów samochodowych decyduje się na finansowanie w postaci leasingu lub kredytu, aby po upływie umowy zwrócić pojazd. Abonament na wyposażenie jest tego pokłosiem - kupujemy samochody „na abonament” i w ten sam sposób opłacamy jego dodatkowe funkcje - a kiedy one lub sam pojazd się znudzi - wypożyczamy kolejny.

Jak Wam się podoba taka wizja przyszłości? Dajcie znać w komentarzach.

Źródło: engadget

Komentarze

25
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Zircon1987
    16
    DLC do samochodu, koniec świata
    • avatar
      pawluto
      10
      To tylko czekać na shakowanie tych mercedesów i solucji na youtube...
      Co za czasy że auto trzeba shakować...
      U mnie też małe shakowanie - wyłączenie start-stop - funkcji zupełnie mi nie potrzebnej a sprawiającej problemy i niebezpieceństwo...kilka razy przy wyjedzie po prostu odłączyło zapłon stwarzając zagrożenie...
      • avatar
        Warmonger
        10
        Późny kapitalizm... nawet kupując luksusowy samochód, nie stajesz się jego właścicielem, kontrola nad nim pozostaje w rękach korporacji ¯\_(ツ)_/¯
        • avatar
          BombaX
          9
          Gdzie jest ten cholerny meteoryt ??
          • avatar
            KENJI512
            8
            Z jednej strony sensowne - wyższe żyłowanie silnika oznacza większe ryzyko awarii w okresie gwarancji.

            Po okresie gwarancji powinno być jednak to darmowe.

            Z drugiej strony... chciałbym wrócić do czasów, gdy firmy po prostu konkurowały jakością i innowacjami, pakowały wszystko co miały do samochodów/komputerów/gier/telefonów, byle tylko klient ich wybrał. Wtedy był postęp i rozwój gospodarczy. Teraz jest stagnacja i utrzymywanie statusu quo, bo taki pasuje już napchanym, dominującym korporacjom.
            • avatar
              rybak
              7
              Panie Norbercie, założę się o duże pieniądze, że Mercedes nie żąda opłaty za ZWIĘKSZONY promień skrętu.
              • avatar
                develoop
                6
                Chyba też aktywuje u siebie mikropłatności... Niech Mercedes płaci mi rocznie jak będę siedział na ich fotelu.
                • avatar
                  dzejsonista
                  6
                  Szaleństwo? Mercedes dobrze wie co robi. Ludzie są co raz głupsi i godzą się na wszystko. Kiedyś to klient decydował czego chce i czego wymaga, teraz robi to producent. Okrajanie produktu z podstawowych cech i wmawianie tłumowi, że TO JEST TO, CO POTRZEBUJESZ! stało się normą wśród tiktokowego pokolenia.
                  • avatar
                    Witalis
                    4
                    A jak z korozją? Czy opłacając abonament będzie się zmniejszała?
                    • avatar
                      xxx.514
                      3
                      Leasing czy kredyt i zwrot auta to efekt nieproporcjonalnej ceny samego auta jak i szybkiej utraty gwarancji - czyli tworzenie dupnych, szybko psujących się podzespołów
                      • avatar
                        chemicalwizzard
                        2
                        w mercedasach duzo funkcji z pakietow mozna odblowac samemu jak sie wie co sie robi
                        • avatar
                          Zuberator
                          2
                          Pomysły są mądrzejsze i głupsze, ale ten jest wprost absurdalny. I co dalej - odblokowanie pełnej mocy karty graficznej? Opłata, aby ekran w smartfonie działał dłużej niż 8 godzin każdej doby? Myślę, że powinno wprowadzić się regulacje prawne, aby klient dostawał 100% tego za co zapłacił. Kupuję podgrzewany fotel, to ma działać, inaczej rękojmia. Producent za tę cenę nie chce mi dać podgrzewanego fotela? To niech usunie grzałki.
                          • avatar
                            Mario2k
                            1
                            Globalny plan dojenia klientów rozpoczął się wraz z Covidem
                            • avatar
                              Wik-Mar
                              1
                              Zastanawia mnie jeno co się stanie jak przy 250K/m na godzinę wysypie się system