Samochody elektryczne

Toyota szaleje. Oto kolejna premiera - bZ Compact

przeczytasz w 2 min.

Toyota zaprezentowała kolejną nowość. Tym razem jest to rozszerzenie serii elektryków. Nowy model bZ Compact może być następcą popularnego C-HR.

Dobra passa Toyoty trwa w najlepsze

Dosłownie kilka dni temu Toyota zaprezentowała nową generację legendarnego Priusa, który wreszcie zyskał nowoczesny wygląd i napęd plug-in hybrid. Poza tym, Japończycy zdołali rozwiązać problem odpadających kół w bZ4X.

Teraz mamy okazję podziwiać kolejny premierowy model - bZ Compact (lub bZ3X/bZCX). Takie posunięcie ze strony Toyoty wydaje się dość zadziwiające, szczególnie biorąc pod uwagę ostatnie deklaracje dotyczące planów wejścia w świat elektryków „bez pośpiechu”.

Toyota bZ Compact

Oto jest. Toyota bZ Compact, brat uwielbianego C-HR

Gabaryty Toyoty bZ Compact, która została pokazana podczas LA Auto Show są zbliżone do tych, które znamy z uwielbianego przez Europejczyków crossovera C-HR. Nie dziwi zatem, że producent zdecydował się elektryfikować jeden z popularniejszych w kontekście sprzedaży segment.

bZ Compact nie można odmówić podobieństwa do Priusa V. Toyota ewidentnie pokazuje kierunek, w jakim zmierza wzornictwo Japończyków i jak będą wyglądać kolejne modele po liftingach lub całkowicie nowe.

Na ten moment nie jest jasne, na jakiej platformie zostanie zbudowany nowy kompaktowy bZ. Najprawdopodobniej jednak będzie to E3 (powstała na wzór TNGA).

Toyota bZ CompactToyota bZ Compact

Na pojawienie się w salonach musimy jeszcze zaczekać

Pojawienie się pierwszych egzemplarzy w salonach jest zaplanowane dopiero na koniec 2023 roku lub początek 2024.

W cierpliwość muszą się też uzbroić zaciekawieni specyfikacją nowego bZ Compact. Toyota nie zdradza, w jaki akumulator wyposaży elektrycznego crossovera, natomiast biorąc pod uwagę doniesienia pierwszych użytkowników bZ4X, którzy narzekają na niski zasięg (nawet 30% mniejszy od deklarowanego), konieczne będzie usprawnienie tego elementu.

Toyota bZ Compact

Wnętrze przedstawione w koncepcyjnym modelu z pewnością skusi wielbicieli minimalizmu i futurycznego wzornictwa - spłaszczona kierownica, zakrzywiony ekran i minimalna liczba przycisków znacznie odbiegają od tego, co Toyota oferowała w swoich samochodach jeszcze lata temu. Oto postęp w rozumieniu Toyoty.

Jak Wam się podoba nowy bZ Compact? Dajcie znać w komentarzach.

Źródło: Toyota

Komentarze

3
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Ad_Lou
    1
    z zewnątrz całkiem przyjemnie, ale jakoś do mnie nie przemawia nowoczesna stylistyka wnętrza i ten minimalizm, kierownica zajumana z F1, pokrętło i 2 tablety... Nie brzmi to dla mnie jak wnętrze auta, w którym czas spędzony jest przyjemnością... Chyba jestem za stary...
    • avatar
      stanczyk
      0
      Toyota już mocno odleciała z cenami. Ego i apetyt na nasze pieniądze mają jak co najmniej mercedes.
      CHR jeździ ładniejsza połowa. W sumie niezłe autko (hybryda) ale ma parę wad.
      Natomiast nowa Yariska - niby autko roku. To już cena na poziomie porsche. A nadal jest to Toyota i wszystko co się z nią wiąże.
      • avatar
        highend
        -4
        Widać uczą się od Tesli, niestety nadal nie chcą robić elektryków (wyjatkiem bz-cośtam nazwy nie idzie spamietac), brną w ślepą uliczke (wodór).... niebawem Toyota = Kodak