Oprogramowanie

Microsoft 365 zamiast Office 365. Płacisz tyle samo, a dostajesz więcej

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
27 komentarzy Dyskutuj z nami

To więcej niż tylko zmiana nazwy. Microsoft 365 zastępuje Office 365 dla użytkowników domowych, przynosząc ze sobą kilka nowych narzędzi i rozwiązań. Te zwiększają funkcjonalność tego pakietu i pozwalają nam uzyskać wzrost produktywności.

Premiera Microsoft 365 – pakietu, który zastąpił Office 365

Dziś, 21 kwietnia, Microsoft 365 zajmuje miejsce zajmowane przez Office 365 dla użytkowników domowych, podobnie jak wcześniej miało to miejsce w przypadku przedsiębiorców. Ile to kosztuje i co otrzymujemy za te pieniądze? Przy okazji premiery przyglądamy się tej ofercie.

Ile kosztuje Microsoft 365? Cena się nie zmieniła względem Office’a 365

Choć Microsoft 365 oferuje nieco więcej niż Office 365, ceny subskrypcji się nie zmieniły. To znaczy, że:

  • za Microsoft 365 Personal (czyli dawne Office 365 Personal) zapłacimy 299,99 zł rocznie lub 29,99 zł miesięcznie, 
  • a za Microsoft 365 Family (czyli dawne Office 365 Home) zapłacimy 429,99 zł rocznie lub 42,99 zł miesięcznie.

Są to właściwie te same pakiety, a jedyna różnica polega na tym, że wariant Personal jest przeznaczony tylko dla jednej osoby, a Family – dla maksymalnie 6 członków rodziny. Co zatem wchodzi w skład jednego i drugiego pakietu?

Z czego składa się pakiet Microsoft 365 Personal i Family? To: 

  • (Aktualizowane na bieżąco) aplikacje Word, Excel, PowerPoint, Outlook, OneNote, Access i Publisher
  • narzędzia umożliwiające współpracę przy dokumentach w czasie rzeczywistym
  • dodatkowe funkcje (w tym: Presenter Coach, Editor oraz – wkrótce – Money in Excel), 
  • 1 TB przestrzeni dyskowej w chmurze OneDrive (1 TB na 1 osobę, czyli 6 TB w planie Family), 
  • w każdym miesiącu 60 minut połączeń telefonicznych do wykorzystania w usłudze Skype 
  • oraz – wkrótce – aplikacje Teams (do współpracy) i Family Safety (dla bezpieczeństwa).

Jak widzicie, dwie najważniejsze nowości w Microsoft 365 względem Office 365 nie są dostępne w dniu premiery. Mowa o konsumenckiej wersji aplikacji Microsoft Teams do wspólnego realizowania projektów oraz Microsoft Family Safety do zapewniania bezpieczeństwa rodzinie (lokalizowania najbliższych, tworzenia filtrów treści internetowych czy limitowania dzieciom czasu w sieci).

Microsoft 365 nie przychodzi z pustymi rękami. A nowych funkcji będzie więcej

Dostępne są już za to dodatkowe funkcje. To między innymi: Presenter Coach w PowerPoint – udzielający rad dotyczących prowadzenia prezentacji, Editor w Word – korygujący błędy stylistyczne w tekstach oraz odświeżony kalendarz w Outlook – pomagający efektywnie zarządzać swoimi harmonogramami. Wkrótce dołączy do nich Money in Excel – ułatwiający planowanie i monitorowanie budżetu. 

Microsoft 365 ma być dynamicznie aktualizowany i wzbogacany o nowe narzędzia. Wszystko to, by maksymalizować efektywność użytkowników w domach – tak jak do tej pory usługa robiła to w firmach. Na pierwszy rzut oka wygląda to lepiej niż dobrze, a najbliższe miesiące pokażą, czy rzeczywiście to wszystko zdaje egzamin. Ja jestem pełen optymizmu.

Źródło: Microsoft, The Verge, MSPowerUser, informacja własna

Czytaj dalej o usługach Microsoftu: 

Komentarze

27
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Abonamenty, kredyty zwłaszcza konsumpcyjne i itp. co okresowe haracze to zuo. Lepiej unikać do póki można.

    Może kredyt na dom albo na działalność ok. Przynajmniej się zwróci albo zarobi na siebie. Ale reszta tych abonamentów ma na calu dojenie klienta na czysto.

    Lepiej mieć włąsność za swoje anie płacić co miesiąc przez następne lata za używanie tego czy tamtego.

    Wgl jakaś moda od kilkunastu lat jest aby otoczyć się pierdylionem usług, abonamentów, kredytów zamiast kupić raz albo po prostu samemu zrobić. Kreuje się jakąś mentalność niewolnika.

    Nie pasuję o tego stylu bycia.
    14
  • avatar
    Wolę zapłacić raz i mieć na własność niż pakować się w jakikolwiek abonament.
  • avatar
    Libre Office i nie płacisz w ogóle...
  • avatar
    A ja dalej na Office 2003.
  • avatar
    ja z office potrzebuję jedynie worda, execa i ewentualnie power pointa. one note jest bezpłatny. reszta jest zbędna. ja nie chcę więcej funkcji, za to chętnie zapłacę mniej. ale jeśli tak trzymają się kurczowo ceny, w dodatku w abonamencie, to nie zapłacę nic.
  • avatar
    Wolałbym offica 2003, niż płacic abonament...
  • avatar
    Oby do tego CUDA, nie wcisnęli na siłę Windowsa.
  • avatar
    Jakby te ceny były normalniejsze, w rodzaju 100 - 150 zł za rok to bym płacił. Jak to jest 300 zł to po dwóch latach zwróci mi się wersja pudełkowa a potem będę miał tylko czysty zysk. Co złego w Office 2013?