
Netflix upodobni się do Youtube? Firma wprowadzi nieoczywiste treści
Na rynku serwisów streamingowych rywalizacja o użytkownika nabiera rumieńców. Netflix przyznaje, że musi dostosować strategię do nowego widza, który z serwisu ma korzystać nie tylko na komputerze czy telewizorze.
Dla Netflixa najważniejsze jest teraz dokończenie transakcji z Warner Bros., która ma opiewać na 82,7 miliarda dolarów. Transakcja zmieniła ostatnio formę na gotówkową, co ma powstrzymać Paramount+ od zastosowania metody wrogiego przejęcia i wykupienia akcji za wyższą cenę niż ustalona wcześniej pomiędzy firmami.
Netflix z pewnością może sobie pozwolić na taką transakcję. W raporcie dla inwestorów firma przyznała, że w 2025 roku zarobiła 1,5 miliarda dolarów na samych reklamach i jest to o 250 proc. więcej niż w 2024. Na obecny rok planuje podwoić tę kwotę.
Firmie udało się nieco przebić szacunki finansowe dotyczące ostatniego kwartału z 12 miliardów dolarów na 12,051 miliarda. Całoroczny przychód ma wzrosnąć w 2026 roku od 12 do 14 procent. Obecnie Netflix ma 325 milionów płacących subskrybentów i już wkrótce mocniej zachęci ich do korzystania z mobilnej odsłony serwisu.
Netflix zaprzyjaźni się z pionowym formatem oraz podcastami wideo
Greg Peters, CEO Netflixa, podczas spotkania z inwestorami podzielił się szczegółami dotyczącymi implementacji nowych formatów w usłudze streamingowej. Od kilku miesięcy w aplikacji pojawiają się pionowe klipy z fragmentami z wybranych seriali, co ma przyciągać widzów do oglądania pełnych sezonów. To część strategii odpowiadania na rosnącą popularność pionowych aplikacji do oglądania seriali.

Netflixowi zależy na pozyskaniu użytkownika, który korzysta z aplikacji mobilnej dłużej niż do sprawdzenia treści i odpalenia serialu lub filmu. Firma planuje wprowadzenie podcastów wideo dopasowanych do pionowego formatu. Greg Peters zapowiada, że tego typu treści pojawią się też w tradycyjnym serwisie, ale dzięki narzędziom ich oglądanie w pionie będzie odpowiednio dostosowane.
Wszystko to uzupełni nowy interfejs mobilny aplikacji, który “lepiej posłuży ekspansji naszego biznesu przez nadchodzącą dekadę”. Ted Sarandos, jeden z dyrektorów biznesowych Netflixa zauważa, że firmie przychodzi walczyć o uwagę w nietypowych czasach i z nietypowymi konkurentami.
Zauważa, że Amazon ma MGM, Apple tworzy własne produkcje i bije się o Oscary, a Youtube ma więcej widzów niż BBC. Dlatego też firma planuje istnieć zarówno jako serwis streamingowy, jak i platforma gier, serwis społecznościowy, usługa z transmisjami na żywo i konkurent dla innych firm technologicznych.
Źródło: The Hollywood Reporter




Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!