
Ambitny projekt chińskiej twórczyni pokazuje, że w jednej obudowie można zmieścić jednocześnie trzy konsole i to bez utraty jakości i przy szybkim uruchamianiu całości.
Czy możliwy jest świat, w którym jeden sprzęt daje dostęp do wszystkich gier? Coraz częściej odpowiedzią na to pytanie są komputery, ale w obliczu kryzysu na rynku podzespołów dostęp do nich jest coraz trudniejszy i droższy. Rozwiązaniem problemu mógłby być sprzęt, który mieści w sobie zarówno Nintendo Switch 2, jak i Xboxa Series X oraz PlayStation 5.
Misji budowy takiego sprzętu podjęła się chińska twórczyni internetowa XNZ. Stworzyła ona sprzęt, który jednocześnie mieści w sobie trzy konsole, a do tego oferuje jeden port zasilania oraz jedno złącze HDMI do obsługi wszystkich konsol jednocześnie. To wszystko w obudowie, która swoim rozmiarem nie jest przesadnie większa od większości konsol.
Projekt XNZ pokazuje, dlaczego konsole są duże
Powodem tego, że konsole są spore, nie jest zastosowanie ogromnych płyt głównych czy gigantycznych układów graficznych. Te są dość zgrabne i w ujęciu całej konstrukcji nie stanowią jej największego elementu. Przede wszystkim za rozmiar odpowiada ich chłodzenie oraz wbudowane zasilacze. Ci, którzy pamiętają konsolę Xbox 360 wiedzą, że jej smukła forma wiązała się z wyprowadzeniem na zewnątrz sporych rozmiarów kostki zasilającej.
Aby móc przełączać się między konsolami, XNZ stworzyła kontroler oparty o komputer Arduino. Jego zadaniem jest przełączanie sygnału HDMI oraz przepływu mocy między jedną z trzech konsol. Aby wybrać odpowiednią konsolę, wystarczy nacisnąć przycisk umieszczony u góry, a odpowiedni kolor światła poinformuje o tym, jaki sprzęt będzie aktualnie pracować. Dzięki temu, że konsole mają systemy czuwania, przełączanie się trwa zaledwie kilka sekund.
Największym wyzwaniem tego projektu okazało się stworzenie wydajnego systemu chłodzenia. XNZ zainspirowała się rozwiązaniem z Maca Pro w edycji z 2013 roku, który swoim cylindrycznym kształtem przypominał kosz na śmieci. Każda z płyt głównych jest powiązana z jednym z trzech aluminiowych radiatorów, wykonanych w technologii druku 3D, a następnie otoczonych gipsem odpornym na wysokie temperatury. Potem aluminium wytapiało się przez 12 godzin i pozostawał odlew, w którym zagościły miedziane płyty.

Efektem jest system, który nawet podczas korzystania z PS5 nie przekraczał temperatur rzędu 60°C i to pomimo zastąpienia płynnego metalu pastą termiczną. W dodatku całość napędza jeden zasilacz o mocy 250W wykonany z azotku galu. Konsola działa i bezproblemowo odpala gry w należytej płynności, zachowując deklarowaną przez deweloperów jakość rozgrywki i liczbę klatek na sekundę.
Źródło: Techspot






Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!