Telefony

Twój telefon tak nie potrafi - OPPO X 2021 sam się rozwinie i sam się zwinie

Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
12 komentarzy Dyskutuj z nami

Niedługo czeka nas gorąca globalna premiera OPPO Find X3 Pro, a nieco potem polski debiut serii OPPO Reno5. Przedtem jednak miałem okazję zapoznać się z koncepcyjnym produktem, czyli rozwijanym smartfonem OPPO X 2021.

Nie będą to pierwsze wrażenia, a nawet prezentacja, choć takie wrażenie na pewno odniesiecie. Z prostego powodu. OPPO X 2021 to koncepcja rozwijanego telefonu, która doczekała się w pełni działającego prototypu. I tenże prototyp trafił w moje ręce. Dosłownie na chwilę, którą uwieczniłem na zdjęciach i filmie.

OPPO X 2021 trudno byłoby zaszufladkować

OPPO X 2021 jest smartfonem, którego z jednej strony trudno przypisać do jakiejkolwiek kategorii, bo jest unikalny. Nie mieliśmy bowiem dotychczas telefonu, którego ekran się wysuwa lub chowa w obudowie zawijając się wokół jednej z krawędzi.

Z drugiej strony funkcja rozwijanego ekranu, która pozwala nam zmieniać rozmiar i proporcje przestrzeni roboczej to koncept, który doczekał się już komercyjnych wdrożeń takich jak Huawei Mate Xs, najnowszy Samsung Galaxy Z Fold 2, które rozkładają się do rozmiarów niewielkiego tabletu, a także Samsung Galaxy Z Flip czy Motorola RAZR, a więc nowoczesnego wcielenia telefonów z klapką.

Rozłożony OPPO X 2021

Dlatego dyskusja nad funkcjonalnością takiego rozwiązania jako czymś nowym jest tutaj bezpodstawna. Dostaniemy bowiem podobne doświadczenie związane z możliwością pracy na dwóch różnych powierzchniach. Klasycznej, typowo smarfonowej, a także tej większej tabletowej. Plusy są oczywiste, więcej miejsca na dane w przypadku jednej aplikacji, wygodniejsza edycja dokumentów, ale też łatwiejsza wielozadaniowość, gdy na ekranie chcemy wyświetlić więcej niż jedno okno aplikacji.

Jak w OPPO X 2021 osiągnięto cel…

… czyli zwiększanie powierzchni ekranu na życzenie użytkownika. Gdyby szukać na siłę analogii, to produkt OPPO jest podobny do Huawei Mate Xs. Mamy tu bowiem jeden duży wyświetlacz, który może być aktywny w całości lub tylko częściowo. Ta druga możliwość to podstawowy tryb pracy, w którym OPPO X 2021 bardzo przypomina zwykły telefon. Z tą różnicą w porównaniu z Mate Xs, że nieaktywna część ekranu jest bardzo dobrze chroniona we wnętrzu obudowy.

OPPO X 2021

Gdy rozkładaliśmy Mate Xs, aktywował się cały ekran, a przestrzeń robocza zwiększała się mniej więcej dwukrotnie. To samo dostajemy w OPPO X 2021 (zmiana z przekątnej 6,7 na 7,4 cala przy jednoczesnej zmianie proporcji boków) lecz tym razem ekran wysuwa się z wnętrza obudowy. I co ciekawe robi to samodzielnie dzięki dwóm silniczkom. Może wam w tym momencie przyjść do głowy zwijana miarka, ale OPPO nie nawija chowanego ekranu na rolkę. Zawija się on wokół takiego elementu i chowa za tylną ścianką.


Z tyłu mamy tylko ściankę, ekran chowa się przede wszystkim pod tą białą cześcią

6,8 milimetra czyli wymiar dokładnie uzasadniony

Rozmiary poszczególnych elementów konstrukcyjnych zostały tak dobrane, by zminimalizować szanse na uszkodzenie materiału, z którego wykonany jest ekran. Średnica rolki, 6,8 milimetra to najmniejszy wymiar, który pozwolił to osiągnąć. Podobnie dzieje się gdy składamy duży kawałek kartonu. W pewnym momencie nie składa się on inaczej niż poprzez zgięcie. A tego w ekranie bezwzględnie trzeba było uniknąć.


Rolka wokół której zawija się wyświetlacz OPPO X 2021

O ekran w OPPO X 2021 raczej nie powinniśmy się martwić

Wyświetlacz OLED od tyłu pokryto laminatem ze stali wzmacniającym jego sztywność, jednocześnie umożliwiającym zawijanie się (mechanizm WarpTrack) tak, by ta elastyczność nie skutkowała szybkim zmęczeniem materiału.

OPPO X 2021 ochrona ekranu

OPPO X 2021 ekran z bliska

OPPO X 2021 rolka

Na razie prototyp jest przewidziany na około 100 tysięcy cykli wysunięcia i wsunięcia ekranu. To powinno według OPPO zagwarantować 5,5 roku standardowego użytkowania lub 2-3 lata intensywnego.

Zaglądamy do środka OPPO X 2021, czyli jak to się rozkłada

Jak OPPO X 2021 wygląda w środku pokazują dołączone do tekstu ilustracje. Ponieważ jest to prototyp, który ma pokazać praktyczność takiego zastosowania elastycznego wyświetlacza, mniej istotne były tutaj pozostałe (zewnętrzne) cechy. Niemniej ten krótki kontakt przekonał mnie, że jak na prototyp, którego OPPO nawet nie planuje komercjalizować, jest to urządzenie dopracowane.


Umiejscowienie dwóch silników wysuwających i chowających ekran wewnątrz obudowy


Ekran osadzony jest na podkładce o kształcie grzebienia. Gdy jest złożony cała powierzchnia jest podparta, gdy jest rozłożony sztywność zapewniają dodatkowo elementy wzmacniajace wyświetlacz

Zmienny rozmiar telefonu pozwoli w inny sposób niż w zwykłych konstrukcjach rozmieścić takie elementy jak głośniki akumulator. Aparat wydaje się tutaj najmniej zmieniony, ale też nie ma obiektywu do selfie z przodu. Z tyłu OPPO zaproponowało oprócz zwykłego aparatu 48 Mpix z obiektywem o świetle f/1,7, dwie kamery TOF 3D dla realizacji materiałów VP/AR. Nie udało nam się za to zauważyć slotu na karty SIM, co oznacza że w takim telefonie musielibyśmy zadowolić się obsługą już tylko eSIM.

Aparaty OPPO X 2021

Ekran i cały OPPO X 2021 rozłoży się sam

Czego najbardziej obawiamy się w składanych i rozkładanych telefonach? Oczywiście uszkodzenia ekranu podczas kolejnych cykli złóż/rozłóż, a także ich podatności na zużycie ze względu na elastyczność. Pomysł OPPO polegał na zminimalizowaniu tego ryzyka. Po kontakcie z OPPO X 2021 powiedziałbym, że nawet prawie udało się to ryzyko wyeliminować. Zawsze jednak coś za coś, dlatego ciężar obaw przeniesiony został na mechanizm rozkładający i składający telefon.

OPPO X 2021 bok

Rozkładający, bo tym razem to nie my będziemy pomagać rozłożyć się ekranowi, a sam smartfon. Do nas należy tylko aktywowanie tej operacji. Robi się to poprzez gest przesunięcia w górę (rozkładanie) lub w dół (składanie) po przycisku uruchamiającym telefon. Potem dłonie powinny poddać się sile wywieranej przez silniki, która wysunie ekran z wnętrza obudowy.

Rozłożony OPPO X 2021 z tyłu

Podobnie przy składaniu to silniki w obudowie decydują o jego tempie, choć dłonie trzymające ciągłe telefon poddają się całemu procesowi. Krawędzie ekranu są przy tym odpowiednio zabezpieczone i nie ma tutaj w przeciwieństwie do innych składaków ryzyka, że je uszkodzimy, albo coś dostanie się pod sam wyświetlacz.

OPPO X 2021 góra

Warto zauważyć też, że smartfon rozkłada się całkowicie lub składa. Nie mamy tu etapów pośrednich jak w konstrukcjach ze zginaną obudową.

OPPO X 2021 to rozkładany telefon, a mimo to prawie nie sprawia takiego wrażenia

Sposób rozkładania telefonu OPPO X 2021 może trochę przypominać wysuwanie telefonu bokiem z etui. Tylko, że tym razem dzięki odpowiedniej konstrukcji, ekran nie musi się dopasowywać po rozłożeniu, a cały czas stanowi jedną sztywną powierzchnię. Tutaj OPPO trzeba pochwalić, że nie decydowało się na półśrodki, a zadbało o wytrzymałość konstrukcji niezależnie od tego czy jest ona złożona czy rozłożona.

Inne składane telefony to dwa w jednym. OPPO X 2021 zdaje się iść krok naprzód i oferuje dwa w dwóch, które są jednym

W przypadku składanych telefonów innych marek, a miałem okazję poużywać wszystkich, po ich rozłożeniu czułem, że niekoniecznie jest to ich naturalny, podstawowy stan istnienia. Tymczasem w przypadku OPPO X 2021 po rozłożeniu wygląda on prawie tak, jakby taki był od zawsze. Efekt ten potęguje fakt, że ekran wcale nie sprawia wrażenia, że jest elastyczny. Nie mamy tu praktycznie żadnego marszczenia się, a pod naciskiem ekran zachowuje się jak w zwykłym telefonie.

OPPO X 2021 zlącza

OPPO X 2021 złożony

Prawie, bo na załączonym wideo i zdjęciach widać, że pewnych ograniczeń nie pokonano. Brzegi obudowy, które się wysuwają nie tworzą jednej płaszczyzny z resztą ramki telefonu.

Dla takiego telefonu potrzebna jest specjalna wersja ColorOS

Na filmie z prezentacją OPPO X 2021 widzicie, że interfejs ColorOS jest już dopracowany tak, by płynnie adaptować się do zmieniającego się rozmiaru ekranu. Żałuję tylko, że nie mamy płynnej zmiany w przypadku aparatu, ale być może to problem, który dałoby się ominąć przed wdrożeniem smartfonu do produkcji. Jak i inny fakt, że na razie na OPPO X 2021 nie skorzystamy z usług Google.

Wyjaśnienie jest proste, OPPO nie chciało tracić czasu na uzyskanie certyfikatów, bo najistotniejsza była tu demonstracja technologii i możliwości jakie daje taki rozkładany telefon. Zresztą, gdy pominiemy usługi Google, to OPPO X 2021 i tak jest działającym telefonem, na którym mogłem uruchomić przeglądarkę, Netflix, a nawet PUBG Mobile.

Czy pomysł na OPPO X 2021 mógłby wypalić jako komercyjny produkt?

Jeśli miałbym powiedzieć, czy OPPO udało się osiągnąć efekt WOW, to odpowiedź byłaby twierdząca. I to nie tylko moje zdanie, a nawet nie tylko redaktorów z polskich serwisów, którzy tego samego dnia co ja oglądali OPPO X 2021. Odbiór konstrukcji na całym świecie jest pozytywny i kto wie, może OPPO dojdzie do wniosku, że trzeba projekt pchnąć jeszcze dalej, by nabrał ostatecznego kształtu. Bo pudełko już jest i to ogromne. Cena jaką możemy sobie wyobrazić za takie cacko? OPPO nie chce o tym mówić, bo prototypów się nie wycenia, ale obstawiamy, że mogłaby to być cena niestety zbliżona do 10 tysięcy złotych.

Opakowanie na telefon
Gdy inni zmniejszają opakowania (co jest krokiem w kierunku większej ekologii), z OPPO X 2021 moglibyśmy dostać pudełko, w którym zmieścimy całą naszą mobilną menażerię 

Lecz nie ceną się emocjonujmy w tej chwili, a zastanówmy nad tym, czy taki smartfon jak OPPO X 2021, ma szansę wyznaczyć jeden z trendów produkcji składanych, a raczej zwijanych telefonów. Bo pewnie takiego feedbacku oczekuje od nas OPPO.

Źródło: Inf. własna, OPPO

Nasze recenzje smartfonów składanych z elastycznym ekranem:

Komentarze

12
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    EgzoPro
    Według mnie najlepsza opcja z obecnie pokazanych składanych ekranów. Jednakże problemem może się okazać mała ilość miejsca w środku obudowy co może niekorzystnie wpłynąć na pojemność baterii, szczególnie gdybyśmy chcieli często korzystać z pełnej przestrzeni roboczej.
    13
  • avatar
    youkai20
    Póki co, patrząc na to, zwija się tylko mój portfel.
    10
  • avatar
    Rafs0n
    Trochę późno ten news... O tym telefonie już od dawna były informacje i nawet filmiki...
    5
  • avatar
    DarioX7
    I jakie etui teraz kupić na to ? :P
    2
  • avatar
    LocutusOfBorg
    Widzę taką samą praktyczną przyszłość jak przed modułowym którymś tam LG serii G. Nie dzięki.
  • avatar
    Antykatolik
    Żeby to był Samsung, dałbym dyszkę bez ociągania. Za Oppo nie dałbym nawet 5.
    -1
  • avatar
    Kapitan Nocz
    myślę, że cena tu nie będzie problemem dla OPPO, nabywcy by się jak zwykle znaleźli. Tam pewnie boją się grupy docelowej co to lubi pokazać biedactwu, że jego telefon chociaż drogi i niedostępny dla nich jest tylko narzędziem do roboty i trzeba nim za każdym razem pierd#$lnąć jak sztangą na siłowni przy odkładaniu na biurko. Na takie sytuacje nie ma dobrych rozwiań a gwarancja będzie palić w dup@#ko gdy telefony do "pracy" zaczną zawodzić.
    -2
  • avatar
    Gnom_Z_Piany
    Koncepcja bardzo fajna, jednak mam swoje "ale" w odniesieniu ogólnie do współczesnych smartfonów. Problem w tym, że one mają bardzo wąskie ramki. nie ma jak trzymać takiego smartfona aby nie zrobić przypadkowych klików, co doskonale widać na załączonym filmie do artykułu. to jest niestety zło. niemal bezramkowy ekran to fajna sprawa, ale brak w oprogramowaniu obsługi strefy pasywnej naokoło, to jest zło. a potem wielkie zdziwienie że albo nas irytują niechcący odpalone apki i funkcje, albo smartfon po prostu wypadł z rąk, i zazwyczaj jest to pająk, a tutaj na tym plastikowym ekranie po prostu zniszczony ekran.