Samochody elektryczne

Samochód jak smartfon? Są takie plany

przeczytasz w 2 min.

Dołączenie TomTom do MIH Consortium ma pomóc w realizacji tego planu. Współpraca obu firm ma przynieść konsumentom to, czego oczekują od samochodów, czyli maksymalnej automatyzacji i inteligentnych rozwiązań.

TomTom dołącza do MIH Consortium

Jak poinformował dziś wiodący dostawca usług lokalizacyjnych, TomTom - producent map dołącza do MIH Consortium. Partnerstwo wynika z chęci rozwoju motoryzacji w kierunku, który zdaniem obu firm jest przyszłością - a więc jak najbardziej zautomatyzowanych pojazdów wyposażonych w inteligentne ekosystemy.

MIH Consortium do tej pory było znane z „popychania” branży w stronę budowania autonomicznych pojazdów elektrycznych. Przy pomocy TomTom - ta wizja ma być kontynuowana.

TomTom i MIH ConsortiumWizja wnętrza samochodu przyszłości według TomTom

Co oznacza współpraca TomTom z MIH Consortium?

Rolą TomTom w budowaniu przyszłości mobilności będzie stworzenie doświadczenia użytkownika podczas jazdy (UX), a w związku z tym - zaawansowanego, wirtualnego kokpitu.

Doświadczenie dostawcy usług lokalizacyjnych ma się również sprawdzić w przypadku wyznaczania najbardziej optymalnych dróg do wyznaczonego celu - wykorzystując przy tym również informacje zbierane z najbliższego otoczenia pojazdu.

„Dzięki doświadczeniu firmy TomTom w tworzeniu i utrzymywaniu globalnie skalowanych map zoptymalizowanych pod kątem przyjaznej dla użytkownika nawigacji (...), jasne jest, że będzie ona nieocenionym partnerem MIH Consortium i Open EV Alliance.” - mówił CEO w MIH Consortium, Jack Cheng.

Konsumenci chcą samochodu, który stanie się smartfonem na kółkach. TomTom i MIH Consortium ma spełnić te oczekiwania.

Antoine Saucier, Managing Director w TomTom Automotive wypowiada się z kolei na temat współpracy następująco: „Konsumenci oczekują, że samochody staną się jak najszybciej smartfonami na kółkach. (...) Dzięki bliższej współpracy, firma TomTom może ogragrać kluczową rolę w rozwoju inteligentnych (...) pojazdów elektrycznych".

Jak rozumieć porównanie samochodu do smartfona?

Cóż, na obecnym etapie rozwoju technologii, smartfony są dla użytkowników nieodłącznym elementem życia (przynajmniej dla zdecydowanej większości). Za ich pomocą wiele czynności możemy automatyzować, a przy tym zastępują wiele urządzeń w jednej, niewielkiej konstrukcji.

Jeśli zatem samochód przyszłości ma być jak smartfon - można wywnioskować, że będzie nam niezbędny w ciągu dnia, ale też odciąży kierowcę m.in. z obowiązku prowadzenia - sam dojedzie do wskazanego miejsca, a przy tym być może… pozwoli dołączyć do spotkania na Teams?

Dajcie znać w komentarzach, jaki według Was będzie wyglądał samochód przyszłości.

Źródło: TomTom

Komentarze

3
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    StaryZgred
    1
    Samochód jak smartfon? Czyli jak pojadę na warsztat celem wymiany oleju to wymienią całą instalację razem z miską oczywiście dla mojego dobra. Myślę że za niedługo do tego dojdziemy. Pękła ci szyba? Karoseria do wymiany. Wymiana szyby u zaprzyjaźnionego mechanika? Silnik ci nie odpali bo komputer wykrył nieautoryzowany serwis i nie był w stanie sczytać numeru seryjnego z szyby. Będą jaja.
    • avatar
      Gnom_Z_Piany2
      0
      łeeee. nic z sensem. samochody stają się też coraz bardziej jednorazowe. najgorszy jest tzw. downscalling.
      mnie za to nurtuje inne pytanie. przykład, mocnowanie monitorów, zestandaryzowany uchwyt VESA. a czy taka "vesa" nie mogłaby zestandaryzować uniwersalnej wnęki w pulpicie samochodu abym mógł tam wsadzić dowolnego smartfona/tableta z ewentualnym adapterem?