Karty graficzne

Testy: Overclocking kart HD 2600 / 2400

Jeśli jesteśmy już przy podkręcaniu nowych kart ATi, warto przypomnieć dosyć podstawową sprawę. Nowe budżetowe układy RADEON HD istnieją na rynku dopiero od około miesiąca. W związku z czym część narzędzi, służących do podkręcania, do których zdążyliśmy się już przyzwyczaić, niestety nie działa właściwie (np. RivaTuner) lub też w ogóle (np. ATiTool). Tu, trzeba będzie poczekać na nowsze wersje tych programów. Na szczęście AMD wypuszczając sterowniki w wersji 8.40RC3 zaopatrzył je nie tylko w autorski moduł overclockingu, ale także w dość dokładny moduł pomiaru temperatury, funkcję automatycznego dostrajania O/C oraz przydatny i szybki tester ustawień.

Niestety nie ma róży bez kolców, i tak jest także w tym przypadku. Moduł ATI Overdrive nie działał nam z kartą Palit HD2400XT; każda zmiana ustawień i próba testu kończyła się powrotem do ustawień domyślnych. Pozostałe 3 testowane karty podkręcały się bezproblemowo, jednak należy zauważyć iż panel ATI nie pozwoli nam na zbyt wiele. Z reguły jest to 50-100MHz dla rdzenia, podobnie także dla pamięci. No cóż lepsze to niż nic. Sprawdźmy zatem ile tych "darmowych" megaherców można "uszczknąć" testowanym układom.

Najtańsza karta Palita HD2400PRO podkręciła się bez żadnych oporów do poziomu 650MHz dla rdzenia oraz 450MHz dla pamięci. A więc w obydwu przypadkach podnieśliśmy taktowania o tylko 50MHz (blokada w sterownikach). Z jednej strony pozostaje trochę niedosyt, z drugiej strony możemy być pewni, że są to wartości względnie bezpieczne dla tej budżetowej konstrukcji.

Karta ASUSa z kolei pozwoliła na trochę więcej. Taktowanie udało nam się podnieść do poziomu 700MHz dla rdzenia i 600MHz (efekt. 1200MHz) dla pamięci. Czyli zyskaliśmy po 100MHz w każdym przypadku. Biorąc pod uwagę wydajną konstrukcję chłodzenia karty ASUS'a, gdyby nie blokada w sterowniku, istniało by duże prawdopodobieństwo podniesienia częstotliwości chipa RV630 do poziomu 800MHz, czyli do takiego samego jak w droższej wersji XT. Dla pamięci o czasie dostępu 2ns - 600MHz to niestety kres możliwości. Przy dłuższym użytkowaniu i to może okazać się za dużo. Jako bezpieczne dla tych pamięci uważa się taktowanie na poziomie 580-590MHz. Chociaż dużo zależy także od tego, jakim napięciem producent zasila te moduły, oraz jakie timingi są ustawione dla tych kości.

ASUS EAH2600PRO - pamięci DDR2 w obudowie BGA o czasie dostępu 2ns

Ostatnia karta Gigabyte HD2600XT nie należy do "krętliwych" modeli. Jest to związane z dwiema sprawami. Po pierwsze karta została wyposażona w, choć wydajne, to jednak pasywne chłodzenie. Po drugie 840MHz jakie uzyskaliśmy na rdzeniu RV630 w tej konstrukcji wydaje się potwierdzać regułę - jest to maksimum możliwości tego chipa zasilanego standardowym, bezpiecznym napięciem. Pozostaje nam około 840-850MHz, czy to jest dużo, czy mało jak na 65nm proces produkcji? Wydaje się, że dosyć przyzwoicie. Ponadto Gigabyte zastosował w swoim produkcie dość wydajne moduły pamięci GDDR3 o czasie dostępu 1.4ns, co oznacza,  że można podnieść ich taktowanie z 700 do 800MHz (efektywnie 1600MHz) bez żadnych negatywnych skutków. Oczywiście przy podejmowaniu się tematu "darmowego" podnoszenia wydajności trzeba zachować rozsądek i umiar. W przypadku bezgłośnego, pasywnego Gigabyte'a pamiętajmy aby w obudowie znajdowały się odpowiednio ukierunkowane wiatraki, najlepiej ciche i wydajne modele o możliwie dużej wielkości łopatek, czyli np. wersje 120mm. Radiator tej karty bardzo szybko potrafi się nagrzać, ale przy odpowiednim zewnętrznym "przedmuchu" bardzo szybko to ciepło oddaje.

Nasz test wykazał, że ustawienie wiatraka 120mm (2000rpm) bezpośrednio za kartą bardzo szybko zbija temperaturę panującą w okolicy chipa z 66stC w spoczynku do niemal stopni 40! Potwierdza się więc bardzo wysoka sprawność cieplna pasywnego, jednoslotowego, jak by nie było, modułu Silent-Pipe II. Sam radiator dość mocno się nagrzewa. Najbardziej nagrzany jest w okolicach układu graficznego oraz przy sekcji zasilania. Temperatura 70stC jest jednak wartością jak najbardziej bezpieczną; choć wskazanym jest zapewnienie karcie odpowiedniej cyrkulacji w obudowie.

Przejdźmy teraz do testów tak podkręconych kart. Skok procentowy dość znaczny na kartach HD2600. Najtańsza konstrukcja, oparta o RV610 zyskuje trochę mniej, ale zawsze lepsze to niż nic. RADEONa 2400XT nie udało się niestety podkręcić.


Overclocking na niezbyt wiele zdał się karcie HD2400PRO. Trzy klatki na sekundę więcej, trzy mniej przy poziomie 20FPS to właściwie niezauważalna różnica. Karta mimo wszystko nadal poniżej starego, 4potokowego X1550.

Overclocking na niezbyt wiele zdał się  karcie HD2400PRO. Dwie klatki na sekundę więcej, dwie mniej przy poziomie 20FPS to właściwie niezauważalna różnica. Karta mimo wszystko nadal poniżej starego, 4potokowego X1550.



W Prey'u, przy nieco wyższej rozdzielczości, z włączonym trybem AA, wyniki niemal identyczne jak w FEAR. Podkręcony 2600XT na poziomie 8600GT, a 2600PRO z taktowaniem 700/600(1200) lokuje się w okolicach możliwości 8500GE.
Słabsza karta serii 2400 po podkręceniu prezentuje się niemal identycznie jak X1550, oraz GeForce 8400GS.

Podsumowując, overclocking na kartach HD średniego segmentu jest zdecydowanie mocniejszą stroną, aniżeli na poprzedniej, starszej serii kart np. X1950PRO / X1650XT. Przy porównaniu jednak należy pamiętać, iż karty z układami firmy nvidia także się podkręcają ... i to wcale nie gorzej ;)
Dobrym znakiem na przyszłość jest jednak wreszcie to, że proces produkcji 65nm pozwolił ATI/AMD wypuścić na rynek karty stosunkowo krętliwe, takie, na które gracze z reguły chcą i lubią wydawać swoje zaoszczędzone złotówki. Oczywiście należy wspomnieć również o dodatkowym fakcie. W nowoczesnych produkcjach, pisanych pod intensywne użycie shaderów pixeli, oraz shadera geometrii (DX10) podkręcenie rdzenia da nam o wiele więcej, aniżeli podnoszenie przepustowości pamięci na karcie.
Dla osób, które nie lubią, nie uznają, bądź nie chcą podkręcać swoich produktów, seria kart HD2600 oferuje naprawdę przyzwoitą wydajność w bardzo niskiej cenie.