Brin pojawił się na Uniwersytecie Stanforda, gdzie wystąpił przed studentami z okazji stulecia tamtejszej szkoły inżynierskiej. "Jakie nastawienie powinni przyjąć aspirujący przedsiębiorcy, tacy jak ja, aby uniknąć powtarzania wcześniejszych błędów?" - zapytał jeden ze studentów. I się zaczęło.
Sergey Brin przyznaje, że okulary Google Glass były porażką
"Kiedy masz swój fajny, nowy pomysł na urządzenie ubieralne, dopracuj go w pełni, zanim zorganizujesz efektowny popis ze skokami spadochronowymi i sterowcami. To jedna rada, jaką mógłbym ci dać" - wyznał Sergey Brin w odpowiedzi na pytanie studenta.
Miliarder nawiązał oczywiście do przypadku inteligentnych okularów Google Glass, które zostały hucznie zaprezentowane w maju 2012 roku. W 2013 wersja rozwojowa trafiła do sprzedaży, ale z uwagi na znikome zainteresowanie zniknęła z oferty w 2015. W kolejnych latach Google próbował ratować projekt skupiając się na zastosowaniach biznesowych.
"Myślę, że próbowałem wprowadzić to na rynek zbyt szybko – zanim byliśmy w stanie produkować to tak optymalnie kosztowo, jak było trzeba, i zanim produkt był tak dopracowany z perspektywy konsumenta, jak powinien" – stwierdził Brin. "W pewnym sensie pospieszyłem się i pomyślałem: >>Och, jestem kolejnym Steve'em Jobsem, zrobię to. Ta dam!<<" - dodał.
Współzałożyciel Google’a uważa, że początkujący przedsiębiowcy powinni dać sobie czas potrzebny na uporanie się "rosnącą kulą oczekiwań". Miliarder nie ukrywa, że w przypadku Google Glass tego czasu zabrakło, bo realnie urządzenie trafiło do sprzedaży przed opuszczeniem fazy prototypowania.
Z dzisiejszej perspektywy ciężko w ogóle nazwać Google Glass okularami, bo była to bardziej inwazyjna nakładka z kamerą i mocno rzucającym się w oczy ekranem. W tamtym czasie ciężko było za to narzekać na warstwę funkcjonalną, bo za pomocą urządzenia można było robić zdjęcia, nagrywać wideo, odczytywać powiadomienia z telefonu, przeglądać widżety, korzystać z nawigacji czy rozmawiać z wirtualnym asystentem. Na tym polu Google Glass wyprzedziły branżowe standardy o ponad dekadę, bo przecież Meta wprowadziła swoje pierwsze okulary z wyświetlaczem dopiero pod koniec 2025 roku.
Na zgliszczach Google Glass rosną inne projekty
Choć Google Glass same w sobie okazały się komercyjnym niewypałem, to opracowane podczas prac nad nimi technologie stały się podwaliną pod przyszłe urządzenia.
Gdy w 2011 roku trwały prace nad inteligentnymi okularami, przed inżynierami Google’a stanęło - wydawałoby się - niemożliwe zadanie stworzenia miniaturowego aparatu, który byłby w stanie wykonywać przyzwoite zdjęcia. Zespół nazwany Gcam, uformowany przez Marca Levoya, opracował wówczas nowatorski algorytm wykonujący serię fotografii i łączących je w taki sposób, by powstał jeden obraz o dobrej jakości. Aparaty smartfonów z linii Google Pixel do dziś bazują na tym pomyśle.
Google nie pożegnał się również z ideą inteligentnego urządzenia noszonego na twarzy, bo na 2026 rok firma zapowiedziała trzy serie okularów z Androidem XR i Gemini.
Gigant wyciągnął wnioski ze wcześniejszych błędów i stawia na nieinwazyjne wzornictwo, w czym ma pomóc współpraca z markami modowymi Warby Parker i Gentle Monster.