
HAMA: firma, która pamięta czasy analogowe, świetnie radzi sobie w cyfrowych
Czy firma oferująca akcesoria ze 102-letnią tradycją może przetrwać transformację rynku akcesoriów i przejście z czasów analogowych w cyfrowe? Tak, a doskonałym tego przykładem jest niemiecka HAMA, która zaczynała od foto. Dziś radzi sobie w segmencie mobilnym i nie tylko.
HAMA ma już 102 lata, a polski oddział świętował w tym roku 25 lecie funkcjonowania. Na całym świecie zatrudnia 2500 pracowników, w polskim oddziale 200. Ten producent akcesoriów, ale też i dystrybutor innych uznanych marek, założony jako firma rodzinna przez Martina Hanke (od jego imienia i nazwiska bierze się nazwa) przebył długą drogę i był świadkiem zmian na rynku akcesoriów począwszy od 1923 r. Produkty Hama, a przed 1993 r. Hamaphot KG, towarzyszyły rewolucji jaką przyniósł rozwój fotografii analogowej i jej upowszechnienie, potem były świadkiem wejścia branży konsumenckiej w świat cyfrowych rozwiązań, najpierw fotograficznych, a potem związanych z branżą mobilną.

Budynek i magazyn polskiego oddziału HAMA w Robakowie pod Poznaniem.
HAMA to bardzo dobrze oceniany przez polskiego klienta (97 proc. klientów ma dobre skojarzenia), choć wciąż nie rozpoznawany tak dobrze jak w rodzimych Niemczech, producent akcesoriów. I choć w ofercie HAMA znajdziemy zgodnie ze sloganem reklamowym, praktycznie wszystko, to nie oznacza to, że jest to jeden z wielu producentów drobiazgów, o których szybko zapominamy kupując kolejne. Bo HAMA, co wielokrotnie podkreślał Wojtek w relacjach z targów IFA, to firma, która dba o to, by oferowane produkty były tak atrakcyjne cenowo, jak dobrej jakości i interesujące. Dziś jest to trudne zadanie, ale jak się przekonałem podczas spotkania w przedstawicielami polskiego oddziału HAMA (siedziba w Robakowie pod Poznaniem), wykonalne.
Pamiętasz czasy przed cyfrówkami to pamiętasz fotograficzną HAMA
HAMA przez sporą część swojej historii koncentrowała się na produktach związanych z fotografią. Dziś, choć już fotografia nie jest częścią strategii produktowej tej firmy, wciąż jest popyt na jeden produkt. Jaki? Odpowiedź jaką uzyskałem jest zaskakująca, ale zrozumiała z perspektywy użytkownika analogowych materiałów. To koszulki na wywołane filmy. Sam mam ich setki w swoich zbiorach, podobnie jak ramki na slajdy systemu CS, do którego rozwoju HAMA przyłożyła się walnie. Innym produktem HAMA był jednak dla mnie filtr UV i polaryzacyjny, które stosowałem z kompaktowym aparatem Canon na początku lat dwutysięcznych. HAMA wymyśliła maszynę do ramkowania slajdów w latach 70. XX wieku, miała w swojej ofercie kiedyś wszystko co przyda się w domowej ciemni i przy fotografowaniu.
Dzisiejsza HAMA, dla osób, które kojarzą już tylko czasy cyfrowe, to kompletnie inny producent akcesoriów. W jej ofercie bardzo dobrze sprzedają się sprzęty stanowiące uzupełnienie produktów mobilnych. To wszelkiego typu powerbanki, ładowarki, niektóre o przemyślanej konstrukcji, z chowanymi przewodami lub wtyczkami, a także w funkcjami pomiaru pobieranej podczas ładowania mocy. W portfolio HAMA jest nawet produkt bardzo przyszłościowy, kabelek, który spełnia wymagania standardu (o ile już tak można powiedzieć) Thunderbolt 5. Zresztą wszelkiego typu przewody to kolejna część portfolio produktowego.
A to obejmuje także takie akcesoria jak klawiatury, myszki, a nawet tworzone we współpracy z innymi markami głośniki (przykładem są tu przenośne głośniki UltiMate Pro o mocy 120W powstałe z pomocą niemieckiej firmy Canton). Produkty HAMA to także sprzęty, które nie mają wiele wspólnego z elektroniką, takie były wcześniej akcesoria foto, dziś są to przeróżne uchwyty, stojaki na klawiatury, uchwyty do monitorów.
HAMA to także inne marki i nie tylko akcesoria
Jeśli HAMA kojarzy się wam nie tylko z producentem, który sygnuje produkty tą właśnie marką, to jest to jak najbardziej słuszne spostrzeżenie. HAMA ma bowiem także inne własne marki, są to Xavax, Avinity, uRage, Coocazoo, Step by Step. A na dodatek elementem jej handlowej strategii jest współpraca z innymi uznanymi producentami akcesoriów. Jest dystrybutorem sprzętów między innymi tak znanych firm jak SanDisk, Garmin, Polar, Samsung, Philips, a nawet Huawei. Polski oddział HAMA ma łącznie 18 marek w portfolio. Produkty tych firm często obecne są na stoiskach HAMA obok własnych rozwiązań.

Magazyn w centrali HAMA w Niemczech.
Akcesoria są w pewnym sensie synonimem HAMA, ale nie należy wyłącznie tak postrzegać oferty. Wystarczyła jedna odpowiedź na moje pytanie - jakie produkty najlepiej teraz radzą sobie w ofercie HAMA. Odpowiedź ponownie mnie zaskoczyła. Bo choć tak zwane akcesoria GSM to oczywisty lider sprzedaży, to HAMA ma też ciekawą ofertę smartwatchy w cenach nie przekraczających kilkuset złotych. To zdaniem firmy sposób na wejście w świat urządzeń ubieralnych przy niewielki wkładzie początkowym. W niedalekiej przyszłości w ofercie HAMA pojawią się także opaski z obsługą płatności NFC, a nawet dwa smart ringi tej marki. Te ostatnie to wciąż młody segment ubieralnej minielektroniki, który ma szansę się rozwinąć.
HAMA myśli o rozbudowie własnego systemu smart home. Żarówki, gniazdka, lampy, głowice termostatyczne, kamery Wi-Fi. Takie produkty także można znaleźć w portfolio HAMA. Firma dba o ich kompatybilność z systemem Matter, ale rozwija też własną aplikację ekosystemową HamaFit. Dla HAMA ważne jest także AI. Firma nie chce pozostać w tyle, dlatego ta technologia obecna jest nie tylko jako przycisk systemowego asystenta AI w myszkach, ale i konkretny produkt. To nagrodzone podczas IFA 2025 słuchawki, które posiłkują się technologią AI dla tłumaczenia i innych wykonywanych przez nie zadań.
HAMA to synonim wysokiej jakości akcesoriów
To co jest w przypadku HAMA istotne, to fakt, że firma nie tylko dystrybuuje produkty, czy też markuje inne masowo wytwarzane przez firmy typu OEM. HAMA ma także własne oddziały rozwojowe i testowe, które dbają o dobrą jakość produktów zarówno własnych jak i tych, które HAMA chce przygarnąć pod swoje skrzydła. Dlatego jak usłyszałem podczas prezentacji, odpowiedź na pytanie, dlaczego w ofercie HAMA pewne sprzęty pojawiają się dość późno, jest jedna. Potrzebny jest czas na weryfikację jakości produktów, nim zostaną wprowadzone do sprzedaży. HAMA dysponuje własnym ośrodkiem testowym, w którego wyposażenie dla 50 pracowników zainwestowano już 5 milionów euro.
Jakość HAMA w liczbach wyraża się w następujący sposób. Każdego miesiąca przeprowadzane jest 4800 kontroli przyjmowanych towarów, 230 kontroli pierwszej sztuki i weryfikacja 980 dokumentów związanych z certyfikacją i regulacjami prawnymi. Według HAMA, każdy produkt, który pojawia się w jej portfolio, jest testowany trzy razy zanim trafi do sprzedaży.
Wysoka jakość akcesoriów to nie tylko ich odpowiednie opakowanie lub zastosowanie odpowiednich materiałów. Pod tym względem HAMA chwali się zrównoważonym podejściem i dążeniem do stosowania wyłącznie papierowych opakowań. Jakość dla HAMA to także oferowanie np. przewodów USB, które spełniają wyśrubowane wymogi nowoczesnych standardów, np. dotyczące przesyłania wysokiej mocy 240 W, czy obsługi rozdzielczości 8K. Bez nich nawet najlepsza ładowarka, powerbank czy telewizor, nie będą w stanie rozwinąć skrzydeł.
HAMA okiem przedstawiciela polskiego oddziału
- Proponujemy akcesoria, które po prostu ułatwiają życie. Dzięki nim konsumenci mogą się cieszyć większym komfortem, bezpieczeństwem i starannym designem, a tym samym realizują swoje indywidualne potrzeby - mówi Maciej Kramer, kierownik Dział Marketingu, Reklamy i PR Hama Polska.
Polski oddział intensywnie się rozwija, w Robakowie w grudniu 2023 r. zakończono rozbudowę centrum logistyczno-biurowego zwiększając jego powierzchnię dwukrotnie do 9 tysięcy metrów kwadratowych. Firma oferuje około 1800 W produktami ubiegłym roku obroty polskiego oddziału HAMA zamknęły się w kwocie 606 milionów złotych. Warto tu zauważyć, że polski klient jest inny niż klient niemiecki. - Polski konsument jest bardziej wyedukowany i chętniejszy do testowania nowinek technologicznych niż konsument niemiecki, który jest bardziej tradycjonalistą i preferuje sprawdzone rozwiązania - tak widzi tę kwestię Maciej Kramer.
W przyszłym roku HAMA liczy na sukces wspomnianych smart ringów i słuchawek, które trafią do sprzedaży prawdopodobnie z początkiem wiosny. Firma chce być traktowana jako marka pragmatyczna, sprawdzona, która trafia w potrzeby konsumentów. Także ceną.
Na spotkanie z marką zaprosił nas polski oddział HAMA.






Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!